Logo Radio Łódź

Pół miliona złotych na kulturalnego kota w worku?

Jeszcze w lipcu powinniśmy poznać szczegóły nowej imprezy Łódź Stand-up Festival. Choć o festiwalu niewiele wiadomo, łódzka Rada Miejska już przeznaczyła na nią ponad pół miliona złotych.

Taką decyzję krytykowali nawet radni koalicji. Przedstawiciele opozycji mówią o kupowaniu kota w worku. - Pozostaje mieć cichą nadzieję, że przynajmniej Łódzkie Centrum Wydarzeń wie, co kupuje. Nie mam nic przeciwko temu, żeby wprowadzano podobne imprezy, ale tego typu wydarzenia powinny się samofinansować, mieć jakiś biznesplan. O ile wiem, nic takiego nam dotychczas nie przedstawiono - twierdzi łódzki radny PiS Bartłomiej Dyba-Bojarski.

Posłuchaj relacji i dowiedz się więcej:

Z kolei dyrektor Łódzkiego Centrum Wydarzeń Maciej Łaski wyjaśnia, że będzie to dwudniowy festiwal w Atlas Arenie, na którym zaprezentują się czołowi przedstawiciele sceny stand-upowej w kraju. Co więcej, nowa impreza ma nie tylko poszerzyć kulturalno-rozrywkową ofertę miasta, ale także przyciągać do niego turystów. - To generowanie wymiernych korzyści dla miasta w postaci budowania wizerunku, jego rozszerzenia czy korzyści dla przedsiębiorców, którzy działają w naszym mieście, ponieważ każdy z uczestników takiego wydarzenia chce coś zjeść, czegoś się napić, korzysta z taksówek, rezerwuje noclegi hotelowe. To tworzenie czegoś nowego, biorąc pod uwagę nasze obserwacje i koniunkturę pojawiającą się na rynku.

Łódź Stand-up Festival zaplanowano na 2 i 3 listopada.

WIĘCEJ INFORMACJI O KULTURALNEJ ŁODZI I REGIONIE.
SPRAWDŹ TEŻ NASZ KALENDARZ WYDARZEŃ
Poseł Piątkowski

"Likwidacja PIT dla osób do 26 roku życia uderza jednak w samorządy, czyli we wszystkich mieszkańców. Dla polskich samorządów to strata w wysokości ponad miliarda zł rocznie, dla samej Łodzi - ponad 24 mln. Tyle pieniędzy mniej miasto będzie miało co roku na np. remonty dróg i chodników, przedszkola, opiekę senioralną. A zatem z myślą o wszystkich łodzianach - również tych objętych zwolnieniem podatkowym - domagamy się od rządu pełnej rekompensaty tej straty poprzez odpowiednie podwyższenie udziału we wpływach z podatku PIT" - napisał na swoim FACEBOOKU prez. K. Piątkowski a zaraz potem dał 560 tys zł na nie wiadomo co . Ale co za różnica zaraz będzie posłem i to już nie będzie jego problem

Gratuluję dbałości o pieniądze łodzian

Przepraszam, ale nie na takich radnych głosowałem! Czy tak właśnie dbacie Państwo o moje podatki? Czy jeśli przyjdę do Państwa i powiem, że potrzebuję 300 000 zł (bo mam pomysł na festiwal sztuki współczesnej, który przyciągnie do Łodzi turystów, a Ci kupią w Łodzi kebaba i Coca Colę, a następnie wrócą taksówką na dworzec), to również otrzymam w ciemno te pieniądze?

Tajemnica negocjacji

Proszę Państwa, uważam, że manipulacje polityków i rządzących należy obnażać. Dziękuję Pani Redaktor Agacie Gwizdale, że ma odwagę to robić - choć uważam, że powinna czasami odważniej postawić tezę. W tym przypadku jej pewna zachowawczość legitymizuje tylko działania władzy. Daje ciche przyzwolenie. Rządząca Łodzią koalicja próbuje, jak daleko może się posunąć. Brak reakcji i odpowiedzi powoduje, że idą (i będą iść) tylko dalej i dalej.

Niestety, przykład dofinansowania w wysokości 560 000 zł dla festiwalu bez planu i programu dobitnie pokazuje, że w Łodzi mamy do czynienia z sytuacją wybiórczego traktowania instytucji kultury i wydarzeń. Dyrektor Łódzkiego Centrum Wydarzeń mówi, że nie może nic powiedzieć, ponieważ "trwają negocjacje, a te owiane są tajemnicą". Pomimo przyjemnego tonu i wyważonej modulacji, jest to odpowiedź pełna buty, chamstwa i lekceważenia wobec wszystkich ludzi kultury i wszystkich, którzy odwiedzają muzea, teatry, domy kultury w Łodzi. Wszyscy ludzie kultury w Łodzi wiedzą, że aby dostać jakąkolwiek złotówkę, trzeba pisać długie aplikacje, zawierające program merytoryczny, kosztorys itd. Mało kto dostaje jakiekolwiek pieniądze. Tymczasem ŁCW otrzymuje w ciemno 560 000 zł. Na tym polega "równość", które zasłania się zawsze Urząd Miasta, przyznając pieniądze.

Dlaczego ŁCW dostaje pieniądze w ciemno? I tu wracamy do początku mojej wypowiedzi. Otóż dlatego, że zapewne Tomasz Piotrowski i Mariusz Łysio uznali, że taki festiwal to świetny pomysł, który wpisuje się w ich wizję Łodzi jednorożców. Choć obydwoje nie są bezpośrednio już związani z Urzędem Miasta, to wszyscy wiedzą, że są szarymi eminencjami miasta. Panowie - jeśli to czytacie, nie czujcie się zadowoleni ze swojej roli i władzy w mieście. Łódź nie jest Waszym prywatnym podwórkiem, ale własnością kilkuset tysięcy ludzi, bardzo różnych ludzi. Nadużywanie władzy powinno raczej napawać Was wstydem i wyrzutami sumienia. Jeśli jeszcze w ogóle potraficie się wstydzić.

Brawo Łódź!!!! Jakiś festiwal, z jakimiś ludźmi ale wiemy gdzie i ile potrwa! Czy Państwo pamiętacie ze nie wydajecie pieniędzy znikąd tylko nasze??????

Piątkowski, Śmigielska, Kurzawa, Łysio, Piotrowski i tak zrobią co chcą - to ich miasto.

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką