Logo Radio Łódź

Doniesienie do prokuratury na firmę Eko Boruta ze Zgierza, sprawie przygląda się też NIK

Marszałek województwa łódzkiego Grzegorz Schreiber złożył doniesienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa przez firmę Eko Boruta ze Zgierza - właściciela składowiska odpadów niebezpiecznych na terenach byłych zakładów Boruta. Szacuje się, że zalega tam 200 tysięcy beczek z trującymi substancjami zagrażającymi zdrowiu i życiu. O sprawie wielokrotnie informowało Radio Łódź.

(Fot. Piotr Krysztofiak)

Żeby rozwiązać problem, teren należy zrekultywować - miały się tym zająć władze Zgierza, które chciały przejąć teren, po tym jak z szefami firmy Eko Boruta od kilku lat nie było kontaktu.  W dniu kiedy miało dojść do podpisania umowy o przejęciu składowiska nagle pojawił się jego właściciel, który nie wyraził na to zgody. Sytuacja niepokoi marszałek województwa Grzegorza Schreibera, który podjął w sprawie pierwsze decyzje.

- Do właściciela wysłano upomnienie w celu wyegzekwowania rekultywacji terenu składowiska, oczywiście na jego koszt. Na 11 lipca zlecono też kontrolę obiektów, które są na dzierżawionych przez niego terenach. Wysłano zawiadomienie do prokuratury polegające na niewykonaniu ciążących na spółce obowiązków, wynikających z decyzji administracyjnych, co może zostać określone jako przestępstwo przeciw środowisku - mówi rzeczniczka marszałka Magdalena Kamińska. 

Jak nieoficjalnie dowiedział się reporter Radia Łódź, właściciel chciał przekazać teren miastu, ale pod warunkiem, że to umorzy jego dług w wysokości około miliona złotych. Doniesienie do prokuratury złożył także prezydent Zgierza.

ZDJĘCIA, NAGRANIA WIDEO, WIĘCEJ INFORMACJI ZE ZGIERZA 
ZNAJDZIESZ W DZIALE "WIADOMOŚCI ZE ZGIERZA". KLIKNIJ I DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ.

Sytuację na terenie byłych zakładów chemicznych Boruta w Zgierzu obserwuje też najwyższa Izba Kontroli . Szef NIK Krzysztof Kwiatkowski poinformował, że w najbliższym czasie spotka się z przedstawicielami delegatury łódzkiej i departamentu środowiska.

Zespół przeprowadzi analizę sytuacji pod Łodzią - mówi Kwiatkowski. - W najbliższym czasie podejmę ostateczną decyzje co do ewentualności przeprowadzenia kontroli na terenie Boruty. Absolutnie niedopuszczalną jest sytuacja taka, która jest dzisiaj, że ten teren jest w praktyce nie tylko nierekultywowany, ale nie jest też prawidłowo zabezpieczony dodaje prezes NIK.

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką