Logo Radio Łódź

75 lat temu naziści rozpoczęli likwidację Litzmannstadt Ghetto

23 czerwca 1944 r., rozpoczęły się masowe deportacje Żydów z Litzmannstadt Ghetto, drugiego co do wielkości getta w okupowanej przez Niemców Polsce, a jednocześnie tego, z którego ocalało najwięcej Żydów. Według różnych źródeł, spośród przebywających w nim ponad 200 tys. osób przeżyło od 5 do 12 tys.

(Fot. Wikimedia Commons)

Ostatni transport odjechał z Łodzi do obozu Auschwitz-Birkenau 29 sierpnia 1944 r.

W okresie międzywojennym Łódź była drugim, co do wielkości, po Warszawie, skupiskiem żydowskim w Polsce. W 1939 r. mieszkało tu 233 tys. Żydów, co stanowiło prawie 35 proc. mieszkańców. Zaraz po wybuchu II wojny światowej kilkadziesiąt tysięcy łódzkich Żydów uciekło na Wschód. Ci, którzy pozostali narażeni byli na prześladowania.

W ciągu pierwszych kilku miesięcy trwania wojny, co chwila pojawiały się obwieszczenia oznajmiające kolejne zakazy i nakazy, którymi objęci byli Żydzi. Władze okupacyjne dążyły do całkowitego wyodrębnienia i wyłączenia ich ze społeczności oraz ograniczenia im swobody poruszania się.
Już w grudniu 1939 r. Niemcy mówili o konieczności utworzenia w Łodzi odrębnej dzielnicy dla Żydów. Ostatecznie decyzję o jej powstaniu podjęto na początku 1940 r. 8 lutego 1940 r. na łamach gazety "Lodscher Zeitung" ukazało się zarządzenie prezydenta policji Johanna Schaefera o utworzeniu w mieście wydzielonej dzielnicy mieszkaniowej dla Żydów. Do zarządzenia dołączono jej szczegółowy plan.
W tym samym miesiącu zaczęto tworzyć w mieście getto, które było pierwszym gettem na ziemiach polskich włączonych do Rzeszy. Żydzi musieli opuścić swoje mieszkania, sklepy, fabryki. Zamieszkali na terenie części dwóch dzielnic: Bałut i Starego Miasta. Przed wojną była to najuboższa część Łodzi, nieskanalizowana, gdzie dominowała drewniana zabudowa.

30 kwietnia 1940 r. nastąpiło całkowite odizolowanie getta od reszty miasta; na obszarze ponad 4 km kw. zamknięto ponad 160 tys. ludzi. Łódź nosiła już wówczas nadaną przez Niemców nazwę Litzmannstadt. Getto otoczono zasiekami z drutów kolczastych. Wyburzono wiele domów przylegających do jego terenu. Co ok. 100 metrów stały posterunki policji porządkowej, a w sześciu punktach usytuowane były wartownie tzw. Getto-Wache.

W granicach Litzmannstadt Ghetto Niemcy utworzyli również obóz dla Romów oraz dla dzieci i młodzieży polskiej. Na Przełożonego Starszeństwa Żydów hitlerowcy wybrali Chaima Mordechaja Rumkowskiego, ze strony niemieckiej gettem zarządzał kupiec z Bremy - Hans Biebow.

Od początku z getta wyłączona była między innymi jedna z głównych ulic okupowanej Łodzi - ul. Zgierska, która dzieliła getto na dwie części. Podobnie jak dzisiaj, tak i przed 75 laty po ul. Zgierskiej jeździły tramwaje. Pracownicy łódzkiego IPN zwracają uwagę, że z jednej strony służyły one, jako środek transportu przymusowych robotników oraz wysiedleńców, z drugiej natomiast strony z przejeżdżającego pojazdu można było dostrzec tragedię przebywających w getcie ludzi. "Były, wbrew woli okupantów, narzędziem demaskującym skutki ich polityki w stosunku do więzionych tam Żydów" - mówią.

W określonych godzinach w getcie otwierane były specjalne bramy, którymi jego mieszkańcy mogli przechodzić z jednej części do drugiej. Latem 1940 roku pomiędzy częściami getta wybudowano trzy drewniane mosty.

Blisko jednego z nich przy Placu Kościelnym, stoi Kościół Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. W 1940 r. Niemcy zamknęli świątynię, a następnie - od 1942 r. - urządzili w niej magazyn, gdzie gromadzono między innymi rzeczy przewożone z obozu śmierci w Chełmnie nad Nerem, do którego wysyłano transporty łódzkich Żydów.

Niezwykle ważnym dla getta miejsce był Bałucki Rynek mieszczący się w centralnej części dzielnicy. To tu znajdowało się nie tylko żydowskie centrum administracyjne getta, ale także ekspozytura jego niemieckiego zarządu (Gettoverwaltung) z Hansem Biebowem na czele. Tu funkcjonowało także Centralne Biuro Resortów Pracy oraz inne ważne urzędy, między innymi wydział aprowizacji, gdzie rozdzielano opał i żywność. Tu podejmowano najważniejsze decyzje dotyczące funkcjonowania getta.

Jesienią 1941 r. przywieziono do Litzmannstadt Ghetto ok. 20 tys. Żydów z Europy Zachodniej. Później przywieziono jeszcze 17 tys. Żydów z okolicznych miast między innymi Brzezin, Pabianic i Ozorkowa. Łącznie w czasie istnienia "dzielnicy zamkniętej" przebywało w niej ok. 220 tys. osób. Do getta trafiło wielu żydowskich intelektualistów z Polski, Niemiec, Austrii i Luksemburga. Więziono tutaj między innymi dwie siostry Franza Kafki, które później zagazowano w Chełmnie nad Nerem.

Getto w Łodzi było wielkim ośrodkiem przemysłowym, w którym działało prawie 100 fabryk produkujących na potrzeby Rzeszy. Żydzi z łódzkiego getta szyli mundury, czapki, obuwie i plecaki dla armii niemieckiej. Produkowali też bieliznę, meble, a nawet zabawki. Gotowe produkty Niemcy wywozili i sprzedawali. Z tego względu łódzkie getto było najdłużej istniejącym na ziemiach polskich, pozostałe zostały zlikwidowane w 1942 i 1943 r. Żydzi żyli w fatalnych warunkach. Umierali z wycieńczenia i chorób, ale przede wszystkim z głodu. W sumie w getcie zmarło ponad 45 tys. osób.

Od stycznia 1942 r. z Litzmannstadt Ghetto rozpoczęły się masowe deportacje Żydów do obozu zagłady w Chełmnie nad Nerem. Do maja 1943 r. zagazowano tam ponad 57 tys. osób. 5 września 1942 roku rozpoczęła się tzw. Wielka Szpera, akcja wysyłania do obozów zagłady osób nieprzydatnych do pracy - dzieci poniżej 10. roku życia, chorych i starców. Według różnych szacunków podczas Wielkiej Szpery życie straciło od 15 do 20 tys. ludzi. Akcja trwała do 12 września.

Kolejne masowe deportacje Żydów do obozów zagłady wznowiono w czerwcu 1944 r. Najpierw do Chełmna, później do obozu Auschwitz-Birkenau. Całkowita likwidacja getta nastąpiła w sierpniu 1944 r., a decyzję o tym podjął zwierzchnik SS Heinrich Himmler. Ostatni transport wyjechał z Łodzi do KL Auschwitz 29 sierpnia 1944 r. Z ponad 70 tys. osób, które jeszcze w lipcu były w Łodzi, ponad 60 tys. zamordowano w komorach gazowych Auschwitz, zaś setki trafiły do obozów pracy na terenie Rzeszy.

 W Auschwitz zginął też Rumkowski, który zdecydował się wsiąść do wagonu razem ze swoim bratem i jego żoną. 

 Szef administracji niemieckiej Litzmannstadt Getto Hans Biebow został po wojnie schwytany przez aliantów i wydany polskim władzom. Jego proces toczył się przed łódzkim sądem. Sąd uznał go winnym zbrodni ludobójstwa i skazał go na karę śmierci. Został powieszony w kwietniu 1947 r. Jego zwłoki przekazano na potrzeby ówczesnej Akademii Medycznej. 

PAP

ZDJĘCIA, NAGRANIA WIDEO, WIĘCEJ INFORMACJI Z ŁODZI I REGIONU 
ZNAJDZIESZ W DZIALE "WIADOMOŚCI". KLIKNIJ I DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ.

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką