Logo Radio Łódź

W Skierniewicach zabrakło wody. Władze miasta wyjaśniają przyczyny

Mieszkańcy Skierniewic oraz okolicznych miejscowości od piątkowego wieczoru borykają się z brakiem dostępu do wody. Sytuacja jest na tyle poważna, że prezydent miasta powołał sztab kryzysowy. Kłopoty są spowodowane upałem i większym niż zwykle, poborem wody przez mieszkańców.

(Fot. Katarzyna Grabowska)

Pobór wody z dnia na dzień zwiększył się prawie dwukrotnie. - Normalnie to zwykle ok. 6 tys. m³ w ciągu doby, w kilku ostatnich dniach było to 12 tys. m³ w ciągu doby. Możliwości Zakładu Wodociągów na dzień dzisiejszy to 8,5 m³. I stąd też wystąpiły braki - wyjaśniał prezydent.

Kłopoty z dostawą wody występują w całym mieście. W niektórych częściach to tylko kilkugodzinne przerwy lub spadek ciśnienia, ale są też rejony, gdzie wody nie było w ogóle. W godzinach popołudniowych znacząco spada ciśnienie wody w kranach, nocą woda została całkowicie zakręcona.

Powołany w związku z deficytem wody sztab kryzysowy podjął kilka działań mających poprawić sytuację. - Został zamknięty basen w Skierniewicach, również z niektórymi zakładami będziemy w rozmawiali, że jeżeli mają możliwości korzystania ze swojej wody na terenie, to żeby mogli z niej korzystać – informował prezydent Jażdżyk.

Zakręcono również dopływ wody do ogródków działkowych, jak również ograniczono o 20 proc. dostawy wody do gminy Skierniewice, czyli terenów bezpośrednio sąsiadujących z miastem.

Braki wody można zgłaszać do Zakładu Wodociągów i Kanalizacji. Spółka zapewnia, że w ciągu kilkudziesięciu minut jest w stanie dostarczyć wodę do mieszkańców beczkowozami.

Czemu zabrakło wody? Niektórzy mieszkańcy zastanawiają się, czy nie sprawiły tego kurtyny wodne, które jeszcze kilka dni temu działały w centrum miasta. Prezydent Skierniewic Krzysztof Jażdżyk mówi, że wówczas nie wiedziano jeszcze, że może być problem z wodą. - Nie było aż takiego poboru. On nastąpił, tak naprawdę dopiero w ostatnich dwóch, trzech dniach. Czyli to zwiększanie poszło momentalnie. Kurtyny wodne pobierają tej wody parę metrów na całą dobę. Basen pobiera 60 m³ i to jest duża wartość, dlatego pozostanie zamknięty do odwołania. Natomiast musimy zabezpieczyć wodę do mycia i do picia, i to na pewno uczynimy, a te działania to spowodują - zapewnia prezydent Skierniewic.

Kurtyny wodne już nie działają. Miasto ograniczyło także dostawy wody do miejscowości w gminie Skierniewice. Wstrzymano przepływ wody do wszystkich ogródków działkowych. Miasto apeluje, aby nie podlewać trawników, nie myć samochodów i nie napełniać przydomowych basenów - a zużycie wody ograniczyć tylko do celów spożywczo-sanitarnych.

Skierniewicka spółka WOD-KAN od wczoraj odebrała czterysta zgłoszeń i apeli o dostarczenie wody. W różnych punktach miasta ustawiono samochody i beczkowozy, z których można brać worki z wodą lub napełniać wodą pojemniki. - Przyjmujemy zgłoszenia, gdzie mamy dostarczyć wodę i jest to koordynowane. Obecnie już dwie spółki rozwożą wodę i starają się reagować na każde zgłoszenie. Mamy sygnały, że woda nie dochodzi w takiej ilości, jakby chcieli mieszkańcy i próbują oni zapobiegliwie prosić nas o dostarczenie jednego, dwóch czy pięciu pojemników z wodą - mówi Jacek Pełka, prezes spółki WOD-KAN.

- Są kłopoty. Wczoraj nie było, dzisiaj rano też nie było, w ogóle w nocy nie ma. - Na parterze też nie było, a później poszła istna rdza. - Jak to zakręcać, a w nocy to nie potrzebna woda? - Mieszkam tu 50 lat i takich rzeczy nie było. - Chciałbym zapytać, dlaczego w ogóle jest taka sytuacja, że na przykład mieszkający na trzecim pietrze ludzie, dziecka umyć nie mogą w takie upały. Że ja z wiadrem biegam po okolicy i szukam po godz. 23 wody - skarżą się lokatorzy.

Władze Skierniewic zapowiedziały ograniczenie dostaw wody do miejscowości sąsiadujących z miastem. By zabezpieczyć dostawy wody do miasta, na tereny wiejskie popłynie jej mniej. - Zabezpieczają nam potrzeby niezbędne, czyli wodę do picia i do celów bytowych. Zbierzemy się w ścisłym gronie kryzysowym i postaramy się tę wodę przy pomocy wozów strażackich dostarczyć. Są nowe osiedla, np. na Ludwikowie, gdzie, niestety, studni nie ma i tam będziemy zabezpieczać braki – powiedział wójt gminy Czesław Pytlewski.

Kryzys z wodą zaskoczył mieszkańców. Teraz, kiedy działania sztabu kryzysowego przyniosły efekty - czas na podsumowanie - czyli znalezienie powodów, ale i sposobu, jak ustrzec się takiej sytuacji w przyszłości.

ZDJĘCIA, NAGRANIA WIDEO, WIĘCEJ INFORMACJI Z ŁODZI I REGIONU 
ZNAJDZIESZ W DZIALE "WIADOMOŚCI". KLIKNIJ I DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ.

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką