Logo Radio Łódź

Tragiczny wypadek w Skierniewicach. Sprawą zajęła się prokuratura

Skierniewicka prokuratura wyjaśnia przyczyny śmierci 23-letniego mieszkańca Warszawy, który w nocy wpadł do niezabezpieczonej studni.

Ogromna studnia głębokości 10 metrów nie była w ogóle zabezpieczona (Fot. Katarzyna Grabowska)

Mieszkaniec Warszawy wraz z dwoma kolegami przyjechali do Skierniewic z zamiarem malowania graffiti na pociągach. Trzej młodzi mężczyźni próbowali dostać się na teren skierniewickiej parowozowni. - Przechodzili oni przez park miejski i jeden z tych mężczyzn wpadł do betonowego wykopu. W wyniku zdarzenia 23-latek zginął na miejscu. Koledzy próbowali go ratować, ale bezskutecznie - mówi Robert Zwoliński pełniący obowiązki oficera prasowego komendy policji.

Teraz sprawą zajęła się prokuratura. 

 - W postępowaniu musimy ustalić kto jest administratorem terenu, gdzie znajdowała się studnia i dlaczego nie została zabezpieczona - mówi Krzysztof Kopania rzecznik łódzkiej prokuratury okręgowej.

23-latek zginął na miejscu, przyczyną jego śmierci był uraz czaszkowo-mózgowy.

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką