Logo Radio Łódź

Przed łódzkim sądem kończy się proces gangu oszustów, działających metodą "one penny"

Przestępcy sprzedawali bezwartościowe monety jako złote. W ten sposób, w ciągu 10 lat, wyłudzili ponad milion złotych. Mowy końcowe wygłosił prokurator oraz jeden z obrońców.

Oszuści działali zazwyczaj według podobnego scenariusza. Obserwowali klientów banków i spośród nich typowali ofiarę. Szukali zwykle starszych, zamożnych osób. Jeden z oszustów podchodził do ofiary i - udając obcokrajowca - łamaną polszczyzną oferował sprzedaż złotych jednopensówek. W trakcie rozmowy, do tej dwójki dołączał "przypadkowy przechodzień". - Sprawca odgrywający rolę przypadkowego przechodnia przedstawiał się zazwyczaj jako lekarz dentysta okazując przy tym wizytówkę po czym kupował jedną monetę. Szedł do kantoru sprzedać ją, ustalić jej wartość. Po powrocie okazywał oskarżonemu dokument, który miał świadczyć o tym, że moneta jest złota, autentyczna i że przewyższa wartość zakupu. Pokrzywdzony skuszony możliwością szybkiego zakupu wyrażał chęć zakupu tych monet - wyjaśnił prokurator Marcin Dymski.

Już po dokonaniu transakcji ofiara orientowała się, że kupiła bezwartościowe jednopensówki i nieświadomie wzięła udział w zaaranżowanej przez oszustów scence. - Pokrzywdzeni tracili przez oskarżonych oszczędności całego swojego życia. Skutkiem tych oszustw nie była tylko utrata pieniędzy, ale również utrata zdrowia, zaufania do innych osób czy też utrata płynności finansowej przez pokrzywdzonych - dodał Dymski. 

Grupa działała od 2006 do 2016 roku. W tym czasie, przestępcy oszukali przynajmniej 36 osób w całym kraju. Poszkodowani stracili prawie 1,2 mln zł. Rekordzistą wśród oszukanych jest mężczyzna z Kalisza, który za monety z cyny, miedzi i cynku - zapłacił 150 tys. zł. - Z popełnienia tego typu przestępstw, oskarżeni uczynili sobie stałe źródło dochodu. Była to ich praca - mówił prokurator Dymski. 

Proces gangu ruszył w maju ubiegłego roku. Zarzuty w tej sprawie usłyszało ośmiu mężczyzn, ale na ławie oskarżonych zasiada tylko siedmiu, bo jeden zmarł jeszcze w trakcie trwania śledztwa. Natomiast kolejni trzej są do dziś poszukiwani listami gończymi. Dwóch (z siedmiu) oskarżonych odpowiada z wolnej stopy. Pozostałych pięciu siedzi w areszcie. Oskarżeni w większości byli już wcześniej karani za podobne przestępstwa.

Podczas dzisiejszej rozprawy, sąd odczytał zeznania dwóch świadków, w tym matki jednego z oskarżonych, u której policja znalazła klaser ze starymi monetami. Obrona złożyła także wnioski o przesłuchanie kolejnych sześciu świadków, ale sąd oddalił te wnioski. Sąd nie zgodził się także na ponowne przesłuchanie innego członka tej grupy, skazanego na początku marca przez sąd w Sieradzu. Feliks Cz. dobrowolnie poddał się karze i usłyszał wyrok ośmiu lat więzienia.

Prokurator żąda dla oskarżonych kary od pięciu do dwunastu lat więzienia. Każdy z nich ma też oddać wyłudzone pieniądze. Według prokuratury, najdłuższy wyrok powinien usłyszeć 68-letni Janusz G. Jego adwokat Wojciech Szczawiński domaga się uniewinnienia swojego klienta.  Mecenas Szczawiński w mowie końcowej wskazywał na liczne nieprawidłowości w śledztwie. Jako przykład, podał przebieg tzw. okazania na komendzie w Sieradzu, kiedy to poszkodowani mieli rozpoznać sprawców, wśród kilku podstawionych przez policję osób.
Mecenas Szczawiński, przypomniał zeznania jednej z poszkodowanych: "Widziałam, że te osoby na okazaniu były wzięte z łapanki. Wchodziłam do budynku i widziała, jak stało dwóch mężczyzn, a potem zobaczyłam ich na okazaniu. Zdałam sobie sprawę, że to nie są ludzie oskarżeni, bo widziałam ich na dole". 

Obrońca Janusza G., poddaje też w wątpliwość zarzut działania oskarżonych w zorganizowanej grupie przestępczej. Jerzy Ś., dla którego prokuratura domaga się siedmiu lat więzienia, również zapewniał, że nie zna (prawie) żadnego z oskarżonych. Również Janusz G. twierdzi, że nie było żadnego gangu.

W poniedziałek (21 marca) mowy końcowe wygłoszą pozostali obrońcy oskarżonych. Wyrok w tej sprawie może zapaść tego dnia albo na wtorkowej rozprawie.

Posłuchaj i dowiedz się więcej: 

ZDJĘCIA, NAGRANIA WIDEO, WIĘCEJ INFORMACJI Z ŁODZI I REGIONU 
ZNAJDZIESZ W DZIALE "WIADOMOŚCI". KLIKNIJ I DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ.

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką