Logo Radio Łódź

Bełchatów przed strajkiem nauczycieli powołał specjalny zespół roboczy

Podobnie jak Urząd Miasta Łodzi, bełchatowski magistrat powołał specjalny zespół roboczy, który zajmie się sprawą planowanego strajku nauczycieli. Według przeprowadzonego w ubiegłym tygodniu referendum, udział w akcji zapowiedziało od 60 do 90 proc. nauczycieli przedszkoli, szkół podstawowych i gimnazjów.

(Fot. Piotr Krysztofiak)

Zapowiadany strajk nauczycieli budzi niepokój. W tym samym czasie bowiem mają się rozpocząć egzaminy gimnazjalne i ósmoklasisty. Trwa szukanie rozwiązań. Bełchatowski magistrat bierze pod uwagę różne scenariusze. - Jesteśmy po spotkaniu z dyrektorami. Mają w trybie pilnym opracować zapotrzebowanie do składów komisji nadzorujących te egzaminy. Wcześniej chcieliśmy zapewnić uczniom jak największy komfort, dlatego często poszczególne komisje z poszczególnymi grupami znajdowały się w oddzielnych salach. Być może teraz trzeba będzie wrócić do tego, co my jeszcze pamiętamy, czyli auli, sal gimnastycznych, a więc gromadzić większą grupę zdających uczniów, by zmniejszyć liczbę osób w komisjach - powiedział wiceprezydent Bełchatowa Łukasz Politański. 

Politański zapewnił, że pozostałe dzieci, które nie będą zdawać egzaminów, będą miały zapewnioną opiekę, jednak z zajęciami dydaktycznymi mogą być problemy. - Zajęcia nie będą się odbywały tak, jak powinny z uwagi na to, że nie będzie nauczycieli, którzy je mogą realizować. Jeżeli ktoś przyśle swoje dziecko do szkoły, zrobimy wszystko, co w naszej mocy, żeby bezpiecznie ten czas w szkole spędziło, tylko że na świetlicy. 

Nauczyciele są zdeterminowani. Mówią, że znaleźli się pod ścianą. Chcą godnych zarobków za pracę, którą wykonują. Jedna z bełchatowskich nauczycielek Jolanta Wędzikiewicz podkreśliła, że to praca bardzo odpowiedzialna. Opowiedziała o atmosferze wśród nauczycieli. - Wszyscy są zdesperowani. Uważają, że rzeczywiście miarka się przebrała tym bardziej, że inne grupy zawodowe wywalczyły swoje. My nie poszliśmy na zwolnienia tak jak policjanci. Ci dostali podwyżki będąc na zwolnieniach. My uczciwie przedstawiamy sprawę. Nie jesteśmy przeciwko maturom i egzaminom gimnazjalnym, ale nie możemy dłużej czekać - dodała Wędzikiewicz. 

Nauczyciele żądają tysiąca złotych podwyżki z wyrównaniem od początku tego roku. 

Posłuchaj i dowiedz się więcej: 

ZDJĘCIA, NAGRANIA WIDEO, WIĘCEJ INFORMACJI Z BEŁCHATOWA
ZNAJDZIESZ W DZIALE "WIADOMOŚCI Z BEŁCHATOWA". KLIKNIJ I DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ.

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką