Logo Radio Łódź

Trudna sytuacja kadrowa w ICZMP. Ponad 100 pielęgniarek na zwolnieniach

Przypomnijmy, że bloki operacyjne w pawilonie ginekologiczno-położniczym pracowały wczoraj (14 marca) w trybie ostrodyżurowym, czyli wykonywane były tylko zabiegi ratujące życie. Dzisiaj Instytut przysłał krótkie oświadczenie, w którym zapewnił, że oddziały szpitalne funkcjonują bez zakłóceń. Na blokach operacyjnych w obydwu pawilonach odbywają się zabiegi, również planowe. W rozmowie z Radiem Łódź rzecznik szpitala Adam Czerwiński przyznał jednak, że nie wszystkie zaplanowane na dzisiaj operacje mogły się odbyć. 

(Fot. Sebastian Szwajkowski)

Przyczyną trudnej sytuacji jest absencja pielęgniarek. W całym Instytucie na zwolnieniach lekarskich jest ich ponad setka, ale jeżeli chodzi o bloki operacyjne, to wczoraj do pracy nie przyszła prawie połowa pielęgniarek anestezjologicznych i kilkanaście instrumentariuszek. Pielęgniarki podkreślają, że zwolnienia to nie protest, ale efekt przemęczenia i nakładania obowiązków ponad siłę.

Jak to możliwe, skoro szpital spełnia wszelkie normy, jeżeli chodzi zatrudnienie? Przypomnijmy wyjaśnienie szefowej zakładowej organizacji Ogólnopolskiego Związku zawodowego Pielęgniarek i Położnych Alicji Miszkiewicz: "Zasadnicza różnica polega na tym, że ustawodawca sporządził rozporządzenie naliczając kadrę na łóżko, ale my łóżek nie leczymy. My leczymy pacjentów i na nich wykonywane procedury, a tych jest trzy razy tyle, co łóżek, które są w klinikach. Na tym polega problem obciążenia pracą". 

Czytaj: Brakuje pielęgniarek w ICZMP. Odwołano wiele zabiegów operacyjnych

Pielęgniarki opowiadają, że aby zrozumieć ich pracę, trzeba sobie uświadomić, że Instytut to nie jest zwykły szpital. Tu trafiają najtrudniejsze przypadki z całej Polski - kobiety z zagrożoną ciążą, wadami płodu i ciężko chore dzieci. - Pacjenci, którzy do nas trafiają, są po zabiegach kardiochirurgicznych, neurochirurgicznych, chirurgicznych. Dzisiaj jest 25 pacjentów na siedem pielęgniarek - podkreśliła jedna z pracujących w ICZMP. 

Zawsze jakaś część personelu jest na zwolnieniu czy na urlopie macierzyńskim; niektóre dopiero uczą się pracy w klinikach. Pomagają rodzice czuwający przy dzieciach, ale ich też trzeba wielu czynności nauczyć.

Kolejna pielęgniarka podaje przykład z konkretnego dnia. - Przyjęłam trzech pacjentów w ciężkim stanie. Dziś jest nas na dyżurze tyle, ile jest sal. Za operację wyszły dwie koleżanki, których nie było przez półtorej godziny; zabieg był na bloku porodowym. Zostałam sama pilnując swojej sali i sali koleżanki, na której leżało trzech pacjentów w ciężkim stanie. 

Pielęgniarki, jak mówią, często się boją, bo lekarz, który powinien być obecny przy pewnych działaniach, jest w drugim pawilonie. - Pracowałyśmy tak naprawdę bez lekarza. Nasze szefostwo uważało, że lekarz jest na terenie, z czym nie mogłyśmy się nigdy zgodzić i nie zgadzamy się do tej pory. Budynek A od budynku B jest oddalony o cały jeden przystanek autobusowy - dodała inna.  W  radiowej relacji na prośbę pielęgniarek, które chcą pozostać anonimowe, zmieniliśmy im głos.

W dzisiejszym oświadczeniu czytamy, że: "W Instytucie Centrum Zdrowia Matki pracuje około 1000 pielęgniarek i położnych. Zazwyczaj ok. 10 proc. z nich korzysta ze zwolnień lekarskich. Od początku tygodnia na zwolnieniach przebywa około 120 pielęgniarek. W związku z wynikającym ze zmiennej pogody, a panującym sezonem infekcyjnym, nie chcemy odczytywać opisywanych zdarzeń jako jakiejkolwiek formy protestu. Kierując się troską o pacjentów oraz aby rozwiać wątpliwości dotyczące przyczyn nieobecności personelu, powiadomione zostały ZUS oraz prokuratura". 

Tyle oświadczyła dziś dyrekcja Instytutu Centrum Zdrowia Matki Polki.

Posłuchaj i dowiedz się więcej: 

ZDJĘCIA, NAGRANIA WIDEO, WIĘCEJ INFORMACJI Z ŁODZI I REGIONU 
ZNAJDZIESZ W DZIALE "WIADOMOŚCI". KLIKNIJ I DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ.

×
Rzeczniczka rządu Joanna Kopcińska zapowiedziała, że mimo sporu z nauczycielami egzaminy maturalne odbędą się w terminie. Spór o pensje między związkami zawodowymi a rządem wciąż pozostaje nierozwiązany. Wczoraj wieczorem w tej sprawie spotkali się prezydent Andrzej Duda oraz premier Mateusz Morawiecki | Wczoraj o godz. 22.58 rozpoczęła się astronomiczna wiosna, potrwa do 21 czerwca | W Mozambiku tysiące ludzi pilnie potrzebują pomocy po przejściu cyklonu Idai. Kataklizm zabił co najmniej 200 osób, ale władze tego położonego na wschodzie Afryki kraju twierdzą, że ofiar może być nawet tysiąc. Setki osób uznawane są za zaginione | Łódzcy policjanci przedstawili zarzut kierowania gróźb karalnych agresywnemu pasażerowi tramwaju, który - przyłapany na jeździe bez biletu - groził nożem kontrolerowi. 27-latek noc spędził w policyjnym areszcie
Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką