Logo Radio Łódź

W hołdzie dziadkom. "Ułaskawienie" Kolskiego już w kinach [ZOBACZ ZWIASTUN]

Na ekranach kin pojawił się najnowszy film Jana Jakuba Kolskiego "Ułaskawienie". Obraz oparty jest na historii dziadków reżysera.

(Fot. mat. promocyjne)

"Ułaskawienie" opowiada historię Jakuba i Hanny, którzy zmagają się z żałobą po stracie syna Wacława - żołnierza AK. Chcąc zapewnić mu godny pochówek i uniknąć kolejnych profanacji ze strony UB, rodzice wyruszają w daleką podróż po powojennej Polsce. - To jest takie kino drogi o starszym małżeństwie, które 1946 roku wiozą przez rozmaite pejzaże trumnę z ciałem ich syna, żołnierza Konspiracyjnego Wojska Polskiego, tzw. "Żołnierza Wyklętego", żeby pochować go w spokojnej ziemi. Ta, w której spoczywał jest niespokojna. Odkopują ten grób żołnierze KBW, funkcjonariusze UB. Historia jest oparta o prawdziwe zdarzenia, których doświadczyli moi dziadkowie - przyznaje Jan Jakub Kolski.

Reżyser, który wychowywał się w młodości we wsi Popielawy pod Tomaszowem Mazowieckim, powiedział, że historie Żołnierzy Wyklętych odbiera przez pryzmat losów swojego wuja. - Mój wujo po czterech latach spędzonych w AK, do którego poszedł prosto ze studiów na Uniwersytecie Łódzkim, ujawnił się w listopadzie 1945 roku i wrócił na studia. Wydawało mu się, że nowa Polska ma dla niego jakąś ofertę, ale najwyraźniej nie miała. Powrócił więc do lasu i postanowił powalczyć o lepszą Ojczyznę - wspomina.

Kolski zwraca uwagę, że ukazana w filmie historia jest bliska wielu Polakom. On sam chciał przez nią przywrócić godność pokrzywdzonym. - Ten film jest w pewnym sensie zadośćuczynieniem moim dziadkom. Przywróceniem im godności, z których ich odzierano. Szukając materiałów w archiwach IPN-u, dotarłem do teczek babci i dziadka, które nazywały się "Dossier przestępcy przeciw państwowego - nie ukrywa.

Na Festiwalu Filmowym w Gdyni 2018 obraz zdobył nagrodę za najlepszy scenariusz, nagrodę za główną rolę kobiecą - dla Grażyny Błęckiej-Kolskiej - oraz za najlepsze kostiumy. 

Jan Jakub Kolski jest absolwentem łódzkiej "Filmówki".

/IAR

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką