Logo Radio Łódź

Protest przeciwko budowie chlewni w powiecie łaskim

Mieszkańcy gminy Wodzierady sprzeciwiają się planom budowy w ich okolicy dużej chlewni. Wczoraj wieczorem (19 lutego), w sali OSP zebrało się blisko 200 osób, by wyrazić swoje obawy w związku z inwestycją na 3 działkach w pobliskiej Leśnicy.

(Fot. Sławek Cybulski)

Jeden z mieszkańców Tomasz Bocheński twierdzi, że ma tam powstać chlewnia na ponad 2 tysiące świń. - Gmina uchwaliła zmianę przeznaczenia działek. Na tych działkach można budować obiekty przemysłowe o znaczącym oddziaływaniu na środowisko. Właściciel tych gruntów, prawdopodobnie już wystąpił o decyzję środowiskową to znaczy, że już blisko jest do budowy chlewni przemysłowej - tłumaczył zebranym.

Mieszkańcy gminy, twierdzą, że chlewnia zamieni ich spokojne życie w koszmar. - Ja z jednej strony mam kury, z drugiej gęsi, od Karszewa śmierdzi z pieczarkarni, a teraz jeszcze chlewnia. Chyba pozostaje się wyprowadzić - ubolewa jedna z uczestniczek protestu. - Mamy tutaj działki rekreacyjne i przyjeżdżamy tutaj, żeby skorzystać ze świeżego powietrza. Jeżeli zatrują nas tym smrodem, który roznosi się na kilka kilometrów, będzie to nie do zniesienia. Wszyscy się boimy, nawet chorób z tym związanych, bo mamy dzieci, wnuki - dodawali inni.

Zatwierdzenie planu zagospodarowania przestrzennego, umożliwiające między innymi budowę chlewni, zapadło na ostatniej sesji poprzedniej Rady Gminy. Przewodniczący Rady nowej kadencji Łukasz Kukieła zapewniał mieszkańców, że postara się doprowadzić do jak najszybciej zmiany feralnej uchwały. - Będę przekonywał radnych do zmiany uchwały w tym punkcie, który się nie podoba mieszkańcom.Mam nadzieję, że się to uda, i że odpowiednie naciski społeczne spełnią swoje zadanie. 

Mieszkańcy Wodzierad wspominali także o zgłoszeniu sprawy do prokuratury a nawet o referendum w sprawie odwołania obecnej wójt gminy Renaty Szafrańskiej, jeśli sprawy nie pójdą po ich myśli. Wybierają się także na najbliższą sesję Rady 27 lutego.

Postawa mieszkańców dziwi władze gminy. - Chlewnia jest inicjatywą rolnika, którego rodzina od pokoleń prowadzi w tej miejscowości tego typu działalność. On chce tylko rozwinąć swoje gospodarstwo. Taka inwestycja nie powinna być uciążliwa dla ludzi. Zgodnie z przepisami musi znajdować się minimum 100 metrów od zabudowań. Tutaj jest konflikt pomiędzy rdzennymi mieszkańcami, rolnikami, a ludnością napływową, która chce tutaj wypocząć - mówi wójt.

Posłuchaj relacji naszych reporterów:

ZDJĘCIA, NAGRANIA WIDEO, WIĘCEJ INFORMACJI Z SIERADZA I REGIONU 
ZNAJDZIESZ W DZIALE "RADIO ŁÓDŹ NAD WARTĄ". KLIKNIJ I DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ.

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką