Logo Radio Łódź

Agencja towarzyska na wieluńskim osiedlu - niektórzy się boją, inni nie widzą problemu

Oznaczony numer na domofonie, obcy ludzie na klatce schodowej o każdej porze dnia i nocy i omyłkowe pukanie do drzwi - to od niedawna rzeczywistość mieszkańców jednego z wieluńskich osiedli, gdzie funkcjonuje agencja towarzyska. Część z nich problemu jednak nie widzi, a część zwyczajnie się boi - a policja i spółdzielnia mieszkaniowa mają związane ręce.

(Fot. Wikipedia)

Posłuchaj relacji naszego reportera:

Wieluńskie osiedle Kopernika liczy sobie raptem parę bloków. W ciągu dnia obecni są tam głównie starsi mieszkańcy, stanowiący większość lokatorów. Niestety dla nich - w ostatnim czasie w jednej klatce schodowej ruch podejrzanie się zwiększył. By rozwiać wątpliwości co do istnienia agencji na wieluńskim osiedlu wystarczył jeden telefon pod numer widniejący na popularnym w Polsce portalu z ogłoszeniami towarzyskimi.

Blok w którym funkcjonuje agencja towarzyska znajduje się w zarządzie Wieluńskiej Spółdzielni Mieszkaniowej. Z reguły w takich przypadkach wystarcza telefon do właściciela. Ten zazwyczaj nie ma pojęcia o procederze i momentalnie rozwiązuje umowę wynajmu. - Czasami umowy najmu były zawierane podstępem. Zgłaszała się podstawiona rodzina, z którą podpisywano umowę. Potem okazywało się, że w lokalu była prowadzona taka a nie inna działalność - przyznaje prezes zarządu wieluńskiej spółdzielni Robert Kaja.

W tym konkretnym przypadku nie było reakcji ze strony właściciela, a osoba, która poinformowała spółdzielnię nie złożyła oficjalnego pisma. Mimo to, pracownicy spółdzielni poinformowali służby. - Mieszkańcy tego bloku nie zgłaszali żadnych zakłóceń porządku publicznego. Nikt też nie zgłaszał tego, że może tam działać agencja towarzyska. Cały czas monitorujemy sprawę- informuje rzecznik Komendy Powiatowej Policji w Wieluniu aspirant Katarzyna Grela.

Część mieszkańców boi się, a część nie widzi w zasadzie problemu.

- Przyjmuje się, że w agencjach towarzyskich pracuje średnio od czterech do ośmiu kobiet. Mówimy o około tysiącu lokali w całej Polsce, istniejących w formie zorganizowanej - mówi profesor Mariusz Jędrzejko z Centrum Profilaktyki Społecznej. - W większości zjawisko opanowane jest przez świat przestępczy, w znaczącej części przez zagraniczne grupy przestępcze. Część ludzi oburza się na sam fakt istnienia agencji towarzyskiej, ale istnieje też spore społeczne przyzwolenie. Jeśli kobiety stoją kobiety przy drodze i prostytuują się, to nie dlatego że są złe i zdeprawowane, ale dlatego, że są mężczyźni którzy się przy nich zatrzymują. 

Dopóki nie wpłynie zawiadomienie od mieszkańców, niewiele w tej sprawie może się zmienić. Służby zapewniają, że część informacji może zostać przekazana anonimowo. 

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką