Logo Radio Łódź

Wszedł w życie system weryfikujący legalność leków będących w obrocie

W całej Polsce weszła w życie tzw. "dyrektywa fałszywkowa", czyli system, który weryfikuje i sprawdza legalność leków znajdujących się w obrocie. W łódzkich aptekach nie ma problemu z zakupem leków, choć część aptek nie otrzymała jeszcze wszystkich certyfikatów.

- To system weryfikacji autentyczności leków. Polega to na tym, że każdy lek zostaje sczytany odpowiednim czytnikiem w celu uzyskania potwierdzenia, czy nie jest sfałszowane - poinformował prezes Okręgowej Izby Aptekarskiej Paweł Stelmach. 

Mecenas Katarzyna Czyżewska podkreśliła, że powszechnie mówi się, że leki sfałszowane to leki poza legalnym obrotem, czyli dostępne np. na bazarach, targowiskach czy w internecie, co nie do końca jest prawdą. - Okazuje się - i takie ma dane Komisja Europejska - że największym problemem są leki sfałszowane w legalnym obrocie. Dane wskazują na to, że fałszowanie leków w legalnym obrocie jest konsekwencją bardzo skomplikowanych procesów dystrybucji. Potrafią przejść przez kilkanaście/kilkadziesiąt pośrednich ogniw w łańcuchu dystrybucji, przy okazji zmieniając również kraje Unii Europejskiej. Jest więc kilkanaście/kilkadziesiąt punktów w obrocie, na których lek może wyjść z legalnego obrotu i na jego miejsce może wejść lek sfałszowany. Komisja Europejska wypracowała model, który w tej chwili jest wdrażany - wyjaśniła mec. Czyżewska.

Prezes Stelmach podkreślił, że system ma rejestrować każdy lek na wielu etapach - od produkcji aż po sprzedaż pacjentowi. - Sprawdzany jest cały system dystrybucji. Hurtownia po otrzymaniu go od producenta również to sprawdza. Następnie jest weryfikacja końcowa w aptece podczas wydania leku pacjentowi - powiedział. 

Certyfikaty wydaje aptekom Krajowa Organizacja Weryfikacji Autentyczności Leków (KOWAL). Jednak jak dodaje prezes Selmach, nowe kody będą potrzebne aptekom do sprzedaży leków dopiero wprowadzanych na rynek. - Robimy wszystko, żeby pacjenci nie pozostali bez leków. Apteki są doskonale przygotowane do sprawdzania i pracy w tym systemie. Mają odpowiedni sprzęt informatyczny, czytniki, oprogramowanie. Problem polega na tym, że część z aptek nie dostała wymaganych kodów do wygenerowania certyfikatu, czyli tzw. podłączenia do systemu KOWAL. Apteki dostają jedno hasło mejlem, natomiast login listem zwykłym lub poleconym. 

Nie wszystkie apteki otrzymały specjalne kody. - Szacujemy, że od. 20-30 proc. aptek nie otrzymało jeszcze kodów. Wszystkie leki, które zostały dopuszczone do obrotu przed 9 lutego, mogą być wydawane pacjentom bez sprawdzania na dotychczasowych zasadach - dodał Selmach. 

Celem wprowadzenia systemy weryfikacji leków jest wyeliminowanie z rynku leków pochodzących z nielegalnych źródeł. 

Posłuchaj i dowiedz się więcej: 

ZDJĘCIA, NAGRANIA WIDEO, WIĘCEJ INFORMACJI Z ŁODZI I REGIONU 
ZNAJDZIESZ W DZIALE "WIADOMOŚCI". KLIKNIJ I DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ.

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką