Logo Radio Łódź

"Zimna wojna" nominowana do Oscara za najlepszy film nieanglojęzyczny, zdjęcia i za reżyserię

Wyprodukowana i kręcona m.in. w Łodzi "Zimna wojna" Pawła Pawlikowskiego otrzymała trzy nominacje do tegorocznych Oscarów - za "Najlepszy film nieanglojęzyczny", za "Najlepsze zdjęcia" dla Łukasza Żala i za "Najlepszą reżyserię" dla Pawła Pawlikowskiego. To historyczny sukces polskiego kina.

(Fot. Sebastian Szwajkowski)

Twórcy "Zimnej wojny" z ogromną radością przyjęli nominacje do Oscarów. Producentka filmu Ewa Puszczyńska mówiła podczas konferencji prasowej, że jest szczęśliwa i wzruszona. Zaznaczyła, że twórcy i tak stworzyli wybitny film, ale każda nagroda cieszy. - Tym bardziej taka nagroda - podkreślała.

Nominację do Oscara w kategorii zdjęcia otrzymał Łukasz Żal. Operator również z wielką radością przyjął wyróżnienie. Przyznał, że nie myślał o tym, czy otrzyma nominację. Z kolei odtwórca roli Kaczmarka Borys Szyc podkreślał, że udział w filmie i jego sukcesy to ogromna przygoda od początku - od festiwalu filmowego w Cannes po dzisiejsze nominacje. Podkreślił, że polski film doczekał się "historycznych trzech nominacji", a Łukasz Żal jest nominowany po raz drugi. Wcześniej otrzymał nominację za zdjęcia do poprzedniego filmu Pawła Pawlikowskiego "Ida". 

Posłuchaj:

"Zimna wojna" była jednym z faworytów amerykańskich krytyków, którzy co roku typują oscarowe filmy. Dlatego, jak mówi Piotr Dzięcioł, szef łódzkiego studia Opus Film, które wyprodukowało film Pawła Pawlikowskiego, trzy nominacje nie były wielkim zaskoczeniem. - Trochę się tego spodziewaliśmy. To ogromna radość i ogromne wydarzenie - dodał Piotr Dzięcioł.

Mariola Wiktor, łódzki krytyk filmowy oceniła, że trzy nominacje to ogromny sukces polskiej kinematografii. - Otrzymanie nominacji w kategorii "Najlepszy film nieanglojęzyczny" już samo w sobie jest nagrodą. To wspaniała sprawa. Nie mamy zbyt wielu takich przykładów, jeśli chodzi o polskie kino. To wspaniały sukces. Serdecznie gratuluję Pawłowi i całej ekipie. Film został również nominowany w kategorii "Najlepsza reżyseria", a także "Najlepsze zdjęcia", co jest jakby nową jakością, bo liczba nagród może być oszałamiająca - stwierdziła Wiktor.

Lista wszystkich nominowanych do Oscarów 2019: kliknij

Zabrakło tylko nominacji dla odtwórczyni roli Zuli - Joanny Kulig, ale aktorka może już mówić o wielkim sukcesie w Hollywood. - Wydawało mi się, że ma bardzo dużą szansę na nominację. Sercem jestem za Joanną. Z całym szacunkiem dla Alicji Patricio czy dla Lady Gagi - ze strony Joanny to jednak było coś więcej. Alicia Patricio nie jest aktorką zawodową. Udźwignęła swoją rolę i chwała jej za to, natomiast wydaje mi się, że takie wyróżnienie jest troszkę zawyżone. Podobnie jest w przypadku Lady Gagi - dodała Wiktor.

Sama Joanna Kulig pogratulowała całej ekipie na portalu społecznościowym.

Pomimo silnej konkurencji, film Pawła Pawlikowskiego ma sporą szansę na Oscary, ponieważ jest dobrze promowany w Stanach Zjednoczonych. - Dystrybutorem amerykańskim jest potężna firma Amazon, która robi wszystko, by film dotarł tam, gdzie powinien. O promocję jestem bardzo spokojny. Mamy jednak świadomość, że potężnym konkurentem w naszej kategorii jest film "Roma" - dodał Dzięcioł. 

O tym, czy trzy nominacje zamienią się w trzy statuetki Oscara przekonamy się 24 lutego podczas 91. ceremonii rozdania najważniejszych nagród światowej kinematografii.

Posłuchaj i dowiedz się więcej: 

"Zimna wojna" opowiada historię skomplikowanej miłości tancerki zespołu ludowego Zuli i dyrygenta Wiktora. W tych rolach wystąpili Joanna Kulig i Tomasz Kot. Wszystko dzieje się na tle niełatwej rzeczywistości w Polsce lat. 50.  i 60. Akcja rozgrywa się także w Berlinie i Paryżu.

Czytaj także: "Zimna wojna" i Radio Łódź na Festiwalu w Cannes 2018 [SERWIS SPECJALNY]

Większość zdjęć do "Zimnej wojny" kręconych było w Łodzi. Dwie sceny powstały w Studiu Koncertowym im. Henryka Debicha w Radiu Łódź. Film otrzymał też dofinansowanie z łódzkiego funduszu filmowego. Światowa premiera "Zimnej wojny" odbyła się Festiwalu Filmowym w Cannes, skąd Paweł Pawlikowski wyjechał z nagrodą dla najlepszego reżysera.

To jednocześnie kolejny film Pawlikowskiego zrealizowany ze studiem Opus Film i doceniony przez Amerykańską Akademię Filmową.  W 2015 roku "Ida" zdobyła pierwszego w historii polskiej kinematografii Oscara w kategorii "Najlepszy Film Nieanglojęzyczny".

Agata Gwizdała / IAR

WIĘCEJ INFORMACJI O KULTURALNEJ ŁODZI I REGIONIE.
SPRAWDŹ TEŻ NASZ KALENDARZ WYDARZEŃ
Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką