Logo Radio Łódź

Czy mowa nienawiści jest już w Polsce problemem? Wydanie specjalne "Strefy Publicznej"

Tomasz Bilicki - pedagog, terapeuta - zapytał ekspertów o hejt i mowę nienawiści. Gdzie są granice wolności słowa? Czy nienawiść i dyskryminacja to przestępstwa? A może to porażka szkoły, rodziców, wychowania, kościoła? Czy historie zabójstw Gabriela Narutowicza, Marka Rosiaka, Pawła Adamowicza czegokolwiek Polaków nauczyły? 

(Fot. Radio Łódź )

W debacie udział wzięli: dr hab. prof. Beata Jachimczak z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, rzecznik Caritas fundacji Archidiecezji Łódzkiej Tomasz Kopytowski, ks. Arkadiusz Lechowski z łódzkiego klubu "Tygodnika Powszechnego" i młodszy inspektor Włodzimierz Sokołowski, pełnomocnik komendanta wojewódzkiego policji w Łodzi ds. ochrony praw człowieka.

Włodzimierz Sokołowski uważa, że hejt to problem społeczny. - Mamy sygnały m.in. ze Stanów Zjednoczonych, z krajów Europy o tym, że mówienie o kimś czy wskazywanie kogoś, doprowadzało do tragicznych aktów. Nie jest to moim zdaniem ewenement w Polsce - powiedział. 

Tomasz Bilicki zapytał gości, czy jest jakaś granica pomiędzy krytyką a hejtowaniem kogoś i czy ta granica jest łatwa do wskazania. - To nie jest to samo, ale granica jest bardzo płynna. Wszystko zależy od tego, jakie emocje się za tym kryją i jak wrażliwy jest człowiek, którego dotyka ta krytyka lub hejt. Krytyka i hejt mogą się przenikać. Krytyka konstruktywna jest jednak czymś naturalnym. Powinniśmy nawzajem się uczyć i odpowiadać sobie na pytanie, kiedy nasza krytyka kierowana do kogoś ma pomóc coś zrozumieć. Nie może ona jednak kogoś dotknąć, obrazić czy naruszyć czyjejś godności - taka krytyka dotyczy nas wszystkich, towarzyszy nam właściwie codziennie - powiedziała prof. Beata Jachimczak. 

- Pod wpływem emocji często bardzo trudno jest skupić się na tym, by skrytykować działanie nie dotykając tego, kto się tego czynu dopuścił - dodał Tomasz Kopytowski. 

- Myślę, że naprawdę są tacy ludzie, którzy nie potrafią życzyć źle drugiemu człowiekowi. Wynika to z podejścia do świata, do drugiego człowieka w pełnym szacunku. Oczywiście wychowanie i środowisko wewnętrzne mają na to wielki wpływ. Bardzo ważne są jednak indywidualne ludzkie cechy - stwierdziła prof. Beata Jachimczak. 

Z jednej strony mamy do czynienia z tragicznym wydarzeniem - zabójstwem prezydenta Adamowicza w trakcie finału WOŚP, ale z drugiej strony to nie jest pierwsze "zabójstwo polityczne" - powiedział prowadzący. Dziewięć lat temu w Łodzi zginął pan Marek Rosiak - zabity także ze względów politycznych. Wcześniej Gabriel Narutowicz. Podaje się przykłady Martina Lutera Kinga, nastolatków z wyspy Utoya. Może tak naprawdę sprawcami wszystkich tych wydarzeń są osoby nie do końca zrównoważone i to nie ma nic wspólnego z hejtem, z mową nienawiści, z tym, jak funkcjonujemy w przestrzeni publicznej? - zapytał gości Bilicki. 

- My jako społeczeństwo jesteśmy szczególnie odpowiedzialni za osoby chore psychicznie, ponieważ one są bardziej podatne na to, co dzieje się w sferze publicznej. Osoba zdrowa machnie ręką i powie - ok, idę swoją drogą - powiedział Kopytowski. 

- Jako pedagog specjalny jestem jak najdalej od tego, żeby przypisywać osobom tego typu działania. Z aktami agresji uwarunkowanymi powodami politycznymi, ale nie tylko, mamy do czynienia od zawsze. Mieliśmy tutaj do czynienia z osobą publiczną, osobą znaczącą dla środowiska samorządowego. Po pewnym czasie dopiero będziemy mogli odpowiedzieć na pytanie, czy to był kontekst polityczny, czy nie - dodała Jachimczak. 

Ks. Lechowski podkreślił, że każdemu zdarza się unieść emocjami. - Osoba inteligenta wie, że nie powinna nikogo krzywdzić - dodał. 

- Gdybyśmy spojrzeli w naszą ludzką naturę, czym jest nasze dobro, czym jest dobro drugiej osoby, to pewnie byłoby nam łatwiej powstrzymać się przed hejtem. Sama świadomość, że coś komuś wyrządza krzywdę nie wystarcza. Jeśli zdamy sobie sprawę z drugiego człowieka, godności jego i naszej, to jesteśmy bliżej wyeliminowana zła - zaznaczył ks. Lechowski. 

- Trudno, żeby jakąkolwiek instytucję czy zbiorowość ganić za coś, co się dzieje. To, co się dzieje między nami wszystkimi to brak rozmowy, brak dialogu, brak uważności, brak czasu na to, żebyśmy siebie nawzajem posłuchali - wyjaśniła prof. Jachimczak. 

- Chciałbym powiedzieć, żebyśmy nie szukali teraz winnych. Policja powołała specjalne struktury do walki z przestępczością, pseudokibicami. Robimy mnóstwo rzeczy w profilaktyce - poinformował Włodzimierz Sokołowski. 

- W zeszłym roku dyrektor Caritas Polska przekazał na licytację WOŚP szczególny prezent. Była to lampka oliwna w kształcie gołębia pokoju przywieziona z Jerozolimy jako namacalny, widoczny dla wszystkich znak, że nie ma żadnego zatargu - powiedział Kopytowski. 

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką