Logo Radio Łódź

Zakończyły się uroczystości pogrzebowe Pawła Adamowicza

We mszy pogrzebowej wzięli udział m.in.: prezydent Andrzej Duda, premier Mateusz Morawiecki, przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk, byli prezydenci kraju, a także większość byłych premierów. Tłumy zgromadziły się także wokół Bazyliki Mariackiej. W uroczystościach pogrzebowych uczestniczyło nawet kilkadziesiąt tysięcy ludzi.

(Fot. Jacek Klejment - Radio Gdańsk)

Transmisja serwisu gdansk.pl

Złożeniem urny z prochami w kaplicy św. Marcina Bazyliki Mariackiej zakończyły się uroczystości pogrzebowe zamordowanego prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. Msza święta pogrzebowa rozpoczęła się w samo południe. W świątyni i na ulicach miasta zgromadziła kilkadziesiąt tysięcy uczestników m.in. prezydenta Andrzej Dudę, premiera Mateusza Morawieckiego i przewodniczącego Rady Europejskiej Donalda Tuska. W Bazylice obecni byli także byli prezydenci Polski: Lech Wałęsa, Aleksander Kwaśniewski i Bronisław Komorowski oraz byli premierzy: Włodzimierz Cimoszewicz, Waldemar Pawlak i Kazimierz Marcinkiewicz, a także Marek Belka i Jerzy Buzek. W pogrzebie prezydenta Pawła Adamowicza wzięli udział także: prezydent Niemiec Joachim Gauck oraz burmistrzowie Rotterdamu, Bremy, Lipska i Hamburga. Polskie samorządy reprezentowało około trzystu prezydentów, burmistrzów, wójtów i radnych z całego kraju. W uroczystościach wzięli też udział rekonstruktorzy historyczni. 

Mszy przewodniczył przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski arcybiskup Stanisław Gądecki. Na jej początku list kondolencyjny od prymasa Polski arcybiskupa Wojciecha Polaka odczytał arcybiskup Henryk Muszyński. Arcybiskup Sławoj Leszek Głódź przekazał rodzinie Pawła Adamowicza kondolencje od papieża Franciszka i różańce rodzicom prezydenta, małżonce Magdalenie, córkom Antoninie i Teresie oraz bratu Piotrowi. W homilii podkreślił doczesny wymiar życia zmarłego - dynamicznego, twórczego, pełnego marzeń i wybiegającego ku przyszłości. "Pośrodku życia w śmierci jesteśmy" - arcybiskup przypomniał słowa średniowiecznej antyfony w czasie homilii. "I możemy powiedzieć, że przyszła w połowie życia także do świętej pamięci Pawła Adamowicza. Ofiary zbrodniczego, okrutnego, niepojętego w swej scenerii zamachu" - powiedział. Przypomniał ostatnie słowa tragicznie zmarłego wypowiedziane podczas finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Słowa o szczodrym i solidarnym Gdańsku. "Odczytujemy te słowa jako swoisty testament" - powiedział metropolita. Wezwał również do odbudowy polskiej wspólnoty "wedle miary miłości, zaufania i szacunku", zakończenia podziałów i konfliktów. Tłumacząc swoją decyzję o pochówku w Bazylice, wskazał na liczne zasługi i oddaną służbę gdańskiej wspólnocie. 

Po mszy zmarłego pożegnali najbliżsi: wdowa - Magdalena, córka - Antonina i brat - Piotr. Głos zabrali również komisarz miasta Aleksandra Dulkiewicz, prezydent Sopotu Jacek Karnowski, Aleksander Hall oraz ojciec Ludwik Wiśniewski. 

Żona prezydenta Gdańska Magdalena mówiła, że Paweł Adamowicz zachęcał do czynienia dobra, w małej ojczyźnie, w Gdańsku. "Wierzę, że to dobro rozleje się dalej, na inne miasta, na cały świat, że podziały zaczną się zacierać, że skończy się fala nienawiści" - powiedziała. Magdalena Adamowicz w pożegnalnym słowie wspomniała też lata wspólnego życia i dobro, którym obdarował ją mąż. Przypomniała, że w maju miała minąć 20-ta rocznica ich ślubu

To czwarty pochówek w Bazylice po 1945 roku. Paweł Adamowicz spoczął obok innych zasłużonych dla miasta. W 2010 w kaplicy pochowany został były marszałek Sejmu Maciej Płażyński, który zginął w katastrofie smoleńskiej.

Uroczystości pogrzebowe rozpoczęły się w czwartek, kiedy to trumna samorządowca została wystawiona w Europejskim Centrum Solidarności. Wczoraj przeniesiono ją w żałobnym kondukcie do Bazyliki Mariackiej. Tam odprawiono mszę świętą żałobną w intencji zamordowanego prezydenta. Po mszy w Bazylice Mariackiej trwało czuwanie modlitewne. Mieszkańcy Gdańska mogli pożegnać prezydenta do północy, potem ciało Pawła Adamowicza zostało poddane kremacji. W niedzielę podczas gdańskiego finału WOŚP Stefan W. kilkukrotnie ugodził Pawła Adamowicza nożem. Prezydent Gdańska zmarł w szpitalu dzień później.

Czytaj: Mieszkańcy województwa łódzkiego żegnają prezydenta Gdańska

Paweł Adamowicz miał 53 lata. Urząd prezydenta Gdańska pełnił od 1998 roku do śmierci. W samorządzie działał od początku jego powstania, czyli od 1990 roku. Do godz. 19:00 w kraju potrwa żałoba narodowa. W urzędach, instytucjach i siedzibach organów oraz władz państwowych, a także samorządowych, flagi są opuszczone do połowy masztów. W solidarności z mieszkańcami Gdańska, publiczne transmisje z uroczystości odbyły się w wielu polskich miastach. Środki komunikacji miejskiej przystrojono w nich kirem, zapalano znicze, zawyły syreny alarmowe Odgrywano dedykowane zmarłemu utwory między innymi "The Sound of Silence". 

Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/TVPInfo/wczesn./Wj/to/

Prezydenta Adamowicza żegna kilkadziesiąt tysięcy gdańszczan biorących udział w uroczystościach pogrzebowych

Pasaż Schillera w Łodzi:

(Fot. Maciej Trojanowski)
Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką