Logo Radio Łódź

6 lat procesu i prawie milion złotych odszkodowania zamiast 30 tysięcy

Tyle czasu minęło od wypadku na placu budowy drogi S8 w okolicach Wielunia. Młody pracownik spadł z rusztowania i do dziś nie odzyskał pełnej sprawności. Początkowo otrzymał z firmy ubezpieczeniowej niecałe 30 tys. zł. Jego rodzina postanowiła jednak walczyć o wyższe odszkodowanie przed sądem. Opłaciło się - pan Damian otrzyma prawie milion zł.

(Fot. Marzena Grzelak-Plewińska)

Do wypadku doszło, kiedy ekipa robotników pracowała przy jednym z wiaduktów. Rusztowanie stało w pewnej odległości od obiektu i nie miało zabezpieczenia barierką, kiedy pracownik spadł z konstrukcji. - Nie pamiętam momentu upadku. Kiedy zawieziono mnie do szpitala, nie czułem nóg, nadal jednak wierzyłem, że to nic poważnego, a brak czucia jest chwilowy - mówi poszkodowany. 

Początkowo od ubezpieczyciela, który uważał, że do wypadku przyczynił się sam pracownik, pan Damian otrzymał jedynie 30 tys. zł. Mężczyzna zapożyczył się więc w banku i u rodziny na ponad 200 tys. zł, które przeznaczył na rehabilitację. 

Zdaniem adwokata poszkodowanego Daniela Gadawskiego, wyrok sądu pokazuje jak zakłady ubezpieczeń zaniżają odszkodowania. - Tym wyrokiem sąd apelacyjny potwierdził, że dobro osobiste jakim jest zdrowie, zasługuje na należytą ochronę. Potwierdził też, że pracodawcy, którzy naruszyli bezpieczeństwo i higienę pracy powinni liczyć się z naprawieniem szkody - dodał adwokat. 

Wyrok sądu jest prawomocny.

Posłuchaj:

×
Rzeczniczka rządu Joanna Kopcińska zapowiedziała, że mimo sporu z nauczycielami egzaminy maturalne odbędą się w terminie. Spór o pensje między związkami zawodowymi a rządem wciąż pozostaje nierozwiązany. Wczoraj wieczorem w tej sprawie spotkali się prezydent Andrzej Duda oraz premier Mateusz Morawiecki | Wczoraj o godz. 22.58 rozpoczęła się astronomiczna wiosna, potrwa do 21 czerwca | W Mozambiku tysiące ludzi pilnie potrzebują pomocy po przejściu cyklonu Idai. Kataklizm zabił co najmniej 200 osób, ale władze tego położonego na wschodzie Afryki kraju twierdzą, że ofiar może być nawet tysiąc. Setki osób uznawane są za zaginione
Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką