Logo Radio Łódź

Kulturalny obraz Łodzi 2018. Filmowa duma i personalne zamieszanie [ZDJĘCIA, FILMY]

2018 rok w łódzkiej kulturze to bez wątpienia rok „Zimnej wojny” w reżyserii Pawła Pawlikowskiego - światowy sukces, frekwencyjny rekord w kinach i nadzieje na przyszłość. Ale nie można zapomnieć o personalnych zamieszaniach w teatrach, łódzkiej wystawie w Paryżu, licznych inwestycjach i... komorniku w Se-Ma-For-ze. Oto nasz subiektywny przegląd najważniejszych kulturalnych wydarzeń ostatnich 12 miesięcy w Łodzi.

Filmowa Łódź znów może być dumna. Po światowym i historycznym sukcesie „Idy”, Paweł Pawlikowski zdecydował, że kolejny film nakręci właśnie w Łodzi. Historia niełatwej miłości Zuli i Wiktora (granych przez Joannę Kulig i Tomasza Kota) na tle lat 50. w Polsce, Berlinie, Jugosławii i Paryżu, powstała m.in. w Hotelu Grand, w hali sportowej i... w Studiu Koncertowym im. Henryka Debicha w Radiu Łódź.

Posłuchaj i dowiedz się więcej:

Dlatego festiwalową drogę „Zimnej wojny” śledziliśmy od jej światowej premiery na 71. Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Cannes. Tam Pawlikowski odebrał nagrodę dla najlepszego reżysera. Film zdobył też m.in. Złote Lwy 43. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni i pięć Europejskich Nagród Filmowych. Teraz walczy w wyścigu oscarowym.

W tym roku przybyły także gwiazdy w Alei Sławy na ulicy Piotrkowskiej. Wyróżniono muzyka Michała Urbaniaka, plakacistę Andrzeja Pągowskiego i nieżyjącego już operatora Witolda Adamka.

Odsłonięcie gwiazdy Michała Urbaniaka (Fot. Sebastian Szwajkowski)
Odsłonięcie gwiazdy Andrzeja Pągowskiego (Fot. Sebastian Szwajkowski)
Odsłonięcie gwiazdy Witolda Adamka (Fot. Sebastian Szwajkowski)

Do Łodzi zjeżdżały też filmowe gwiazdy - głównie na festiwale. Transatlantyk odwiedziła Diane Warren, amerykańska kompozytorka piosenek filmowych. Na festiwalu Cinergia gościliśmy m.in. rosyjskiego reżysera Siergieja Dworcewoja, który prezentował swój najnowszy film „Ajka”.

Diane Warren (Fot. Sebastian Szwajkowski)
Siergiej Dworcewoj (Fot. Sebastian Szwajkowski)

Bez wielkich gwiazd, ale z atrakcyjnym i spójnym merytorycznie programem zapamiętamy kolejną edycję Festiwalu Mediów Człowiek w Zagrożeniu, a także Festiwal Krytyków Sztuki Filmowej Kamera Akcja. Ten ostatni z kameralnej studenckiej imprezy przeistacza się w jedno z najważniejszych filmowych wydarzeń w mieście…

Łódź po raz kolejny zagrała też w kilku produkcjach. Borys Szyc wcielił się w postać marszałka Piłsudskiego, w Pałacu Poznańskich kręcono najnowszy film Władysława Pasikowskiego, a w WiMie zagościły „Wojenne Dziewczyny”.

Nie zapominajmy o wydarzeniu bez precedensu - za pomocą biopleografu Kazimierza Prószyńskiego odnowionego w Narodowym Centrum Kultury Filmowej zaprezentowano zrekonstruowany „Powrót birbanta”, czyli jeden z najstarszych polskich filmów fabularnych pochodzący z 1902 roku.

I choć wydaje się to nieprawdopodobne, to w filmowym podsumowaniu roku nie może zabraknąć… komornika, który zajął dorobek łódzkiego Se-Ma-For-a, w tym kultowego Misia Uszatka. Finansowe problemy Se-Ma-For-a ciągną się od lat, ale teraz nie wiadomo, co stanie się ze spuścizną studia.

Pomimo tej ewidentnej porażki, to był jednak bardzo dobry rok dla Łodzi filmowej przypieczętowanej przecież tytułem Miasta Filmu Unesco. A może być tylko lepiej, ponieważ na początku nowego roku filmowa Łódź znów ma szansę usłyszeć „The Oscar goes to...”.

Poza filmem łódzka kultura w 2018 roku żyła licznymi kontrowersjami: odwołaniem dyrektora Teatru Lalek Arlekin Waldemara Wolańskiego, głośnym odejściem Andrzeja Barta z Teatru Nowego i niekończącą się walką o fotel szefa łódzkiej opery.

Początek roku był bardzo burzliwy - chodzi o odwołanie wieloletniego dyrektora Teatru Lalek Arlekin Waldemara Wolańskiego. Musiał odejść ze względu na złą sytuację finansową kierowanej przez niego placówki. Nowym dyrektorem został Wojciech Brawer, który przygotował m.in. obchody jubileuszy 70-lecia Arlekina.

Nie obyło się też bez zamieszania wokół finansowania Festiwalu Sztuk Przyjemnych i Nieprzyjemnych w Teatrze Powszechnym. Miasto chciało zmiany dotacji, ale dyrektor Teatru Ewa Pilawska obawiała się o organizację kolejnej edycji cenionej łódzkiej imprezy. Do zmiany w końcu nie doszło, kolejna impreza odbyła się bez zakłóceń, a nawet przyniosła wyróżnienie. Spektakl „Hanna Arendt: Ucieczka” uznany został za jeden za jeden z najlepszych w Polsce w mijającym roku. A kwestia finansowania samego festiwalu? Wciąż pozostaje otwarta…

2018 rok nie przyniósł też ostatecznego rozstrzygnięcia w kwestii szefa łódzkiej opery. Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że Paweł Gabara został z tego stanowiska odwołany niesłusznie. W Teatrze Wielkim rządzi teraz Krzysztof Marciniak, teraz trzeba pewnie poczekać na decyzję w tej sprawie nowego Zarządu Województwa Łódzkiego.

W mijającym roku zakończyła się także współpraca Andrzeja Barta z Krzysztofem Dudkiem w Teatrze Nowym. Bart w mocnych słowach pożegnał się z łódzką sceną, mówiąc m.in. o wydawaniu pieniędzy na miernoty, które kompromitują teatr. Według szefa naczelnego sceny doszło po prostu do nieporozumienia. I choć Krzysztof Dudek deklarował, że na razie nie będzie powoływał kolejnego dyrektora artystycznego, to w październiku został nim Maciej Wojtyszko.

Nieco spokojniej 2018 rok minął w Teatrze im. Stefana Jaracza, który pod wodzą Waldemara Zawodzińskiego świętował 130-lecie.

W Teatrze Muzycznym mówią z kolei o sukcesie i chwalą się konkretnymi liczbami. - Na początku sezonu 2017/2018 wystawiliśmy „Nędzników” - jeden z najbardziej utytułowanych spektakli w naszym repertuarze. Zagraliśmy go 35 razy, co oznacza, że zobaczyło go ok. 29 tys. widzów. Drugim spektaklem, którzy wszedł do naszego repertuaru to „Madagaskar” - po raz pierwszy od kilku lat przygotowaliśmy spektakl dla najmłodszych, który przez ostatnie trzy miesiące zagraliśmy 18 razy i zobaczyło go 14 tys. widzów – wylicza Anna Korzon-Wnukowska z Teatru Muzycznego.

Próby przed Madagaskarem (Fot. Sebastian Szwajkowski)

To, na co kulturalna Łódź nie mogła narzekać, to mnogość festiwali. Choć wciąż jest problem z kalendarzem tych wydarzeń i nakładaniem się wielu propozycji, to z satysfakcją możemy wrócić do jubileuszowej edycji festiwalu Soundedit, przyciągającego tłumy Międzynarodowego Festiwalu Komiksu i Gier, czy też buntowniczej czterokultorowej Łodzi. Warto też wspomnieć o wystawie polskiej awangardy w Paryżu przygotowanej przez łódzkie Muzeum Sztuki i ekspozycji „Leonardo da Vinci Energia Umysłu”, którą w EC1 odwiedziło 65 tys. osób. W końcu na mapie kulturalno-naukowej Łodzi pojawiło się też nowe miejsce – to Centrum Nauki i Techniki.

(Fot. Sebastian Szwajkowski)

To był też ciekawy rok w Radiu Łódź: Krakowskie Salony Poezji, Klub Prozac, studio koncertowe im. Henryka Debicha wypełnione muzycznym niespodziankami i w końcu audiobook „Ja, pustelnik, autobiografia". Fascynującą historię himalaisty Piotra Pustelnika przedstawił Ireneusz Czop.

(Fot. Sebastian Szwajkowski)
Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką