Logo Radio Łódź

"Debata polityczna" Radia Łódź i TVP3 Łódź

W kolejnej "Debacie politycznej" zorganizowanej przez Radio Łódź i TVP 3 Łódź udział wzięli: posłowie: Waldemar Buda (Prawo i Sprawiedliwość) i Piotr Apel (Kukiz'15), a także Cezary Gabryjączyk (członek Rady Naczelnej Polskiego Stronnictwa Ludowego) oraz Arkadiusz Gajewski (członek Zarządu Regionu Platformy Obywatelskiej).

(Fot. Sebastian Szwajkowski)

Rozmowę rozpoczęto od przypomnienia, że 10 grudnia 1948 r. Zgromadzenie Ogólne Organizacji Narodów Zjednoczonych przyjęło Powszechną deklarację praw człowieka. Do problemu jej przestrzegania odnieśli się politycy obecni w studiu. - Ciągle na świecie są państwa, gdzie prawa człowieka nie są respektowane. Codziennie na świecie ludzie giną w wojnach czy w obozach politycznych. Przypomnienie o deklaracji jest ciągłym zobowiązaniem, co możemy zrobić, aby nasz świat był lepszy - przypomniał Piotr Apel. 

Podobnego zdania był polityk Prawa i Sprawiedliwości. - Każda okazja jest dobra, aby przypomnieć o konieczności przestrzegania tych zapisów. Jest to też sygnał do elit dzisiejszego świata, że prawa człowieka muszą być akceptowalne. Obecnie przyglądam się temu, co się dzieje we Francji. Mam przy tym wątpliwości, czy to co tam się dzieje nie jest łamaniem praw człowieka. Moim zdaniem stanowczość i bezwzględność tamtejszej policji jest ponad miarę - ocenił Waldemar Buda. 

Kwestię poruszania praw człowieka również w Polsce poruszył Arkadiusz Gajewski. - Podstawowym prawem człowieka jest prawo do skutecznego sądownictwa, w tym wolnego i niezależnego sądu. Patrząc na rocznicę 70-lecia przyjęcia Deklaracji powinniśmy patrzeć na własny grunt. Przecież problem polskiego sądownictwa był analizowany i sygnalizowany przez szereg instytucji międzynarodowych - przypomniał przedstawiciel PO. - W kwestii przestrzegania praw człowieka w Polsce trzeba się odnieść do zachowania rządu z lat 2013-2014 wobec górników czy kibiców - ripostował poseł PiS-u .

W dalszej części debaty prowadzący oraz rozmówcy omówili problem protestu pracowników sądownictwa, który rozpoczął się w poniedziałek. - Protest każdej grupy zawodowej trzeba wysłuchać i ustalać, czy żądania przez nich wysuwane są uzasadnione. Trzeba również uczynić wszystko, aby poszkodowane nie były osoby postronne, w tym obywatele czekający na wyrok. Zawsze będę apelował o to, aby uwzględniać interesy innych - zaznaczył Waldemar Buda. 

Zależność pomiędzy protestami poszczególnych grup społecznych przedstawił Cezary Gabryjączyk. - W porównaniu do protestu policjantów, którzy nie karali obywateli za drobne wykroczenia, tutaj mamy sytuację, że dana sprawa sądowa się nie odbyła. Przecież wyrok niesie za sobą wiele konsekwencji. Dzisiaj mamy sytuację, gdy ludzie cierpią z powodu odroczenia. Rząd powinien zabezpieczyć finanse, aby taka sytuacja się nie powtórzyła - podsumował polityk PSL-u. 

Sytuację pracowników sądownictwa do ataku na obecny rząd wykorzystał Arkadiusz Gajewski. - Życzyłbym sobie, aby PIS nie skupiał się na nocnych obradach dotyczących demolowania Trybunału Konstytucyjnego, ale pochylił się nad losem pracowników budżetówki. Ludzi, którzy spisują zeznania nie stać na zrobienie wszystkich opłat - apelował polityk PO. 

Odpowiedział mu poseł Zjednoczonej Prawicy. - Ja chciałbym powrócić do grzecznej rozmowy o problemach, a nie w oparciu o populizm. Grupy pracowników mają problemy płacowe, co jednak wynika z zaniechania podczas rządów Platformy, w tym braku podwyżek. Czy możemy w trzy lata nadrobić to, co przez osiem lat było zaniedbywane? Każdy racjonalny minister finansów przyzna, że trzeba to zrobić, lecz w sposób odpowiedzialny - zastanawiał się Waldemar Buda.

Ogólną sytuację podsumował Piotr Apel. - Pierwsze zamrożenie płac dla budżetówki miało miejsce za rządów PO. Nie dotyczy to tylko policjantów czy pracowników sądów. W związku z tym czeka nas trudny okres przedwyborczy, gdyż partia rządząca będzie chciała zaspokoić żądania kolejnych grup społecznych. Sprawę trzeba rozwiązać systemowo, a część rzeczy należy naprawić. Nie może być tak, że rośnie liczba urzędników, a nie rośnie ich płaca. Stanem idealnym byłoby przywrócenie wysokiego statusu urzędnika, jaki był przed wojną - przypomniał poseł Kukiz'15. - W ostatnich latach to pracownik dyktuje warunki zatrudnienia, sytuacja rynkowa daje podstawy do żądania wyższych płac - dodał Cezary Gabryjączyk. 


W debacie poruszono również kwestię procedur wyboru marszałka województwa łódzkiego oraz zarządu województwa podczas I sesji Sejmiku Województwa Łódzkiego, co było również analizowane na zeszłotygodniowej debacie politycznej TVP3 Łódź oraz Radia Łódź.

Na podstawie TVP3 Łódź 

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką