Logo Radio Łódź

Stabilna sytuacja w koalicji w łódzkiej Radzie Miejskiej

Zamieszanie i konflikty w Nowoczesnej nie wpływają na sytuację w łódzkim samorządzie – zapewnia szef lokalnych struktur partii Marcin Gołaszewski. Wczoraj siedmioro posłów z Nowoczesnej przeszło do klubu Platformy Obywatelskiej – Koalicji Obywatelskiej, a tym samym przestali być członkami partii. To jednak nic nie zmienia w stosunkach między Nowoczesną a Platformą w Łodzi, gdzie oba ugrupowania tworzą wspólny klub – podkreśla Gołaszewski.

(Fot. Sebastian Szwajkowski)

- Nie wpływa to na nasze porozumienia, które zostały zawarte przed wyborami samorządowymi. Tym bardziej rozumiem słowa pani prezydent Hanny Zdanowskiej „Moją partią jest Łódź”, rozumiem je ze względu na zawirowania, które mają miejsce w centrali. My pracujemy dla samorządu, my pracujemy dla Łodzi i łodzian – podkreślił Marcin Gołaszewski.

Jak dodaje sekretarz Nowoczesnej w Łodzi Damian Raczkowski, transfery sejmowe nie przekładają się na struktury lokalne – nie ma mowy o zmianach barw partyjnych łódzkich działaczy. - Struktury mają się dobrze. Nie ma masowych wyjść i opuszczeń, wszystko jest tak, jak być powinno. Są małe zawirowania, jak to w polityce, nie może być nudno – dodał Raczkowski.

Po odejściu posłów z Nowoczesnej partia straciła swój klub parlamentarny, a 14 pozostałych posłów będzie tworzyć koło. To oznacza, że nie będzie miała swojego przedstawiciela w konwencie seniorów, a także straci swoich przedstawicieli w prezydiach komisji.

×
Karę dziewięciu lat więzienia otrzymał kierowca, który pod Koluszkami potrącił dwie dziewczynki. Starsza, 10-letnia zginęła na miejscu, a młodsza, która była córką sprawcy, została ranna | Akt oskarżenia w sprawie łódzkiego posła Platformy Obywatelskiej Cezarego Grabarczyka dotyczy poświadczenia nieprawdy w dokumentacji o wydanie pozwolenia na broń, a także przekroczenie uprawnień w celu osiągnięcia osobistej korzyści | INTERWENCJA RADIA ŁÓDŹ. Opony i papa przysypywane ziemią? Kolejne odpady trafiają na nielegalne wysypisko w Dąbrówce. Mimo prokuratorskiego środka zapobiegawczego, tony śmieci nadal trafiają na nielegalne składowisko w Dąbrówce pod Zgierzem. Jak ujawnia reporter Radia Łódź, zamiast do utylizacji, na teren dawnej żwirowni wjeżdżają ciężarówki z odpadami komunalnymi i budowlanymi. Zasypywane ziemią mają być m.in. opony i papa
Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką