Logo Radio Łódź

Jest wyrok dla mężczyzny, który zabił swoją chorą żonę we wsi pod Kutnem

Dariusz i Beata Ch. mieszkali w Pleckiej Dąbrowie w gminie Bedlno. Byli małżeństwem przez 34 lata. 52-letnia kobieta była po czterech udarach, chorowała też na Parkinsona. Tragedia rozegrała się w listopadzie ubiegłego roku.

(Fot. Jakub Kaleta )

Pijany Dariusz Ch. ciężko pobił żonę. Według sądu, mężczyzna zdawał sobie sprawę, że może doprowadzić do jej śmierci. Według biegłych lekarzy, Beata Ch. zmarła w kilka godzin po pobiciu. Dopiero po jej śmierci mężczyzna wezwał pogotowie. Przez telefon powiedział ratownikom, że zabił żonę, ale później już nie przyznawał się do zabójstwa. Tłumaczył, że Beata Ch. przewracała się, usiłując samodzielnie chodzić. - To przede wszystkim wyjaśnienia oskarżonego, który przyznał, że w poniedziałek 27 listopada 2017 roku zadawał ciosy żonie; powiązaliśmy słowa, które wypowiedział spontanicznie dzwoniąc w nocy z środy na czwartek do służb ratowniczych o tym, że zabił żonę -  powiedział w uzasadnieniu wyroku sędzia Piotr Wzorek. 

Dariusz Ch. trafi na 15 lat do więzienia. Na ogłoszenie wyroku 55-letni Dariusz Ch. został doprowadzony z aresztu w kajdankach. Na sali sądowej nie było jego obrońcy ani oskarżycielek posiłkowych. Sąd uznał również Dariusza Ch. za winnego znęcania się nad żoną, przynajmniej przez ostatnie 10 lat ich małżeństwa. - Będąc pod wpływem alkoholu wszczynał bezpodstawne awantury, wyzywał pokrzywdzoną słowami powszechnie uznawanymi za obelżywe i wulgarne. Poniżał ją oraz naruszał nietykalność cielesną poprzez szarpanie, popychanie na przedmioty i urządzenia, zadawanie jej ciosów w twarz i klatkę piersiową - dodał sędzia Wzorek. 

Według sądu, do tej tragedii przyczynił się alkoholizm oskarżonego. Pomimo tego, Beata Ch. nie odeszła od męża. Sąd wziął pod uwagę m.in. fakt, że Dariusz Ch. opiekował się schorowaną żoną. 

Ta tragedia podzieliła i skłóciła rodzinę Ch. Dzieci oskarżonego i pokrzywdzonej uważają, że wyrok jest zbyt łagodny i podkreślają, że ojciec przez lata niszczył ich dzieciństwo. Ale żaden z członków rodziny, podobnie jak i prokurator, nie chciał wypowiedzieć się do mikrofonu. Wyrok jest nieprawomocny.

Posłuchaj i dowiedz się więcej:

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką