Logo Radio Łódź

Gwiazda Witolda Adamka w łódzkiej Alei Sław [ZDJĘCIA]

Gwiazdę urodzonego w Łodzi operatora filmowego odsłonili na ul. Piotrkowskiej jego przyjaciele - filmowcy, m.in. Janusz Gajos i Radosław Piwowarski.

Inicjatorem wmurowania gwiazdy na ul. Piotrkowskiej 70 w Łodzi było Stowarzyszenie Filmowców Polskich. Reżyser Janusz Zaorski, który z Witoldem Adamkiem zrealizował m.in. "Matkę Królów" podkreślał, że to także symboliczne pożegnanie artysty, który zmarł nagle w lutym 2017 roku. - Spotykamy się, wszyscy filmowcy, aby uczcić w ten sposób pamięć wielkiego i wybitnego operatora, który pracował ze wszystkimi najlepszymi reżyserami w Polsce, zaczynając od Wajdy, na debiutantach kończąc. Był tym, który łączył wszystkie pokolenia: te odchodzące już - twórców szkoły filmowej, i tych, którzy tworzyli trzecie kino polskie i kino niepokoju moralnego. Zrobiłem z nim sześć filmów fabularnych – wspominał Janusz Zaorski.

W dorobku Adamka znajdziemy też m.in. serial "Jan Serce" Radosława Piwowarskiego. Reżyser wspominał, że nieodłącznym atrybutem operatora na planie poza kamerą było także cygaro. - W pamięci mojej zostanie on zawsze jako człowiek z cygarem. Zawsze je miał. To był dla mnie taki znak jego twardości i hardości.

Witold Adamek urodził się w Łodzi w 1945 roku, był absolwentem Wydziału Operatorskiego łódzkiej Szkoły Filmowej, debiutował w filmach dokumentalnych i fabularnych. W późniejszych latach zajmował się także reżyserią.

(Fot. Sebastian Szwajkowski)
WIĘCEJ INFORMACJI O KULTURALNEJ ŁODZI I REGIONIE.
SPRAWDŹ TEŻ NASZ KALENDARZ WYDARZEŃ
×
Rzeczniczka rządu Joanna Kopcińska zapowiedziała, że mimo sporu z nauczycielami egzaminy maturalne odbędą się w terminie. Spór o pensje między związkami zawodowymi a rządem wciąż pozostaje nierozwiązany. Wczoraj wieczorem w tej sprawie spotkali się prezydent Andrzej Duda oraz premier Mateusz Morawiecki | Wczoraj o godz. 22.58 rozpoczęła się astronomiczna wiosna, potrwa do 21 czerwca | W Mozambiku tysiące ludzi pilnie potrzebują pomocy po przejściu cyklonu Idai. Kataklizm zabił co najmniej 200 osób, ale władze tego położonego na wschodzie Afryki kraju twierdzą, że ofiar może być nawet tysiąc. Setki osób uznawane są za zaginione
Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką