Logo Radio Łódź

Kto zostanie Marszałkiem Województwa Łódzkiego?

Mimo że do końca obecnej kadencji samorządu zostały jeszcze ponad 2 tygodnie, to w łódzkim Sejmiku Wojewódzkim już zaczynają się rozmowy o tym, kto będzie rządził w Urzędzie Marszałkowskim. Są one coraz ciekawsze, bo większość, którą zdobyło PiS jest bardzo nieznaczna, a co za tym idzie chwiejna.

(Fot. Sebastian Szwajkowski)

Teoretycznie sprawa wydaje się klarowna. Jak przekonuje radny Piotr Adamczyk, PiS zdobyło większość i to radni tej partii wskażą, kto będzie marszałkiem. Jednocześnie Adamczyk uspokaja, że na razie wszystkie spekulacje co do tego, kto będzie marszałkiem, są nieuzasadnione.

To jednak tylko teoria. Rzeczywistość jest zupełnie inna, bo dwa tygodnie to niewiele, a do 16 listopada wszystko powinno być już jasne - mówi publicysta Dziennika Łódzkiego Marcin Darda. - W PSL i PO pomysł przeciągnięcia Włodzimierza Fisiaka na stronę Koalicji Obywatelskiej jest poważnie rozważany. Cały pomysł zasadza się na to, że on nie ma szans być wskazanym przez PiS na marszałka, w związku z tym przyjmie propozycję od nich.

Tymczasem to dopinanie staje się coraz trudniejsze. Bo wystarczy tylko jeden głos, a PiS już traci większość. Nic dziwnego, że Koalicja Obywatelska i PSL najchętniej przeciągnęłaby jednego z nowych radnych Prawa i Sprawiedliwości na swoją stronę. Kto mógłby to być? Na nieoficjalnej giełdzie coraz częściej pada nazwisko Włodzimierza Fisiaka, który 8 lat temu był przecież już marszałkiem województwa z ramienia Platformy Obywatelskiej. Teraz jest związany z Porozumieniem Jarosława Gowina, a więc i z Prawem i Sprawiedliwością. I tu opozycja widzi swoją szansę, żeby przechylić szalę na swoją stronę.

Pytanie tylko o cenę takiego transferu politycznego. Zdaniem niektórych, może być to funkcja marszałka województwa.

Ale Koalicja Obywatelska może się mocno zdziwić, bo skoro większość w Sejmiku zależy tylko od jednego głosu, to jest on wyjątkowo cenny. Dlatego niewykluczone, że PiS może nie mieć innej możliwości. Teoretycznie można by znaleźć koalicjanta, który umocni władze w województwie. Takie pomysły pojawiają się w warszawskiej centrali Prawa i Sprawiedliwości, mówi marszałek senatu Stanisław Karczewski.

Jednak w Łodzi koalicja jest prawie nierealna. Jedyną możliwością jest porozumienie z PSL, a politycy tej partii odrzucają taką ewentualność. Prawo i Sprawiedliwość musi więc bardzo uważać na swoją większość w Sejmiku Województwa. Jeśli zachowa się nieostrożnie, może szybko stracić władzę i oddać zarząd w ręce opozycji.

Posłuchaj i dowiedz się więcej:

ZDJĘCIA, NAGRANIA WIDEO, WIĘCEJ INFORMACJI Z ŁODZI I REGIONU 
ZNAJDZIESZ W DZIALE "WIADOMOŚCI". KLIKNIJ I DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ.

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką