Logo Radio Łódź

Kto posprząta odpady ze składowiska w Zgierzu?

Od majowego pożaru w Zgierzu trwa spór o to, kto ma uprzątnąć odpady pozostałe na miejscu zdarzenia. Wiadomo, że nie zrobi tego właściciel. Prezes Green-Tec Solutions usłyszał prokuratorskie zarzuty, kapitał zakładowy spółki wynosi zaledwie 5 tys. zł, natomiast koszt uprzątnięcia odpadów szacuje się na 20 mln zł.

(Fot. Piotr Krysztofiak)

Prezydent Zgierza umorzył we wrześniu postępowanie dot. egzekwowania uprzątnięcia odpadów przez właściciela i wskazał, że odpadami powinien zająć się starosta. Jednym z argumentów miała być opinia Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska, która wskazywała, że to, co obecnie znajduje się na terenie przy ul. Boruty, to odpady z wypadku. Podobnie stwierdził wojewoda Zbigniew Rau, który nakazał staroście usunięcie odpadów. 

- Wojewoda doszedł do takiego wniosku, zasięgając opinii Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska. Z tego względu przekazał staroście zgierskiemu polecenie, żeby uprzątnąć odpady. Kierował się tutaj dwiema rzeczami: decyzją prezydenta miasta oraz zagrożeniem, jakie mogą stanowić te odpady w przypadku niekorzystnych warunków atmosferycznych. Starosta może ubiegać się o środki Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska Gospodarki Wodnej na realizację tego celu, czego nie mógł uczynić prezydent Zgierza - informuje Błażej Krawczyk z Urzędu Wojewódzkiego w Łodzi.

Natomiast Wicestarosta Zgierski Wojciech Brzeski jest zdania, że starostwo może uprzątnąć odpady i pozyskać pieniądze tylko wtedy, gdy będzie znany sprawca pożaru, a do dziś straż pożarna ani prokuratura go nie wskazała. - Żeby starosta działał tak, jak nakazuje Urząd Wojewódzki, musi być ustalony sprawca albo egzekucja, lub umorzone postępowanie. Dopiero wtedy można występować o jakiekolwiek środki. Do tego jest nam potrzebna ostateczna decyzja prokuratury, która prowadzi postępowanie. 

Starosta dzisiaj (17.10) ponownie wysłał pismo do prokuratury z pytaniem, czy prowadzone śledztwo wskazało sprawcę pożaru. Straż pożarna twierdzi, że nie do niej należy wyjaśnienie, kto jest winien, więc na razie na wskazanie sprawcy trzeba poczekać. 

Wojciech Brzeski zauważył jedną nieścisłość pomiędzy nakazem uprzątnięcia odpadów, a opinią ministra środowiska, którą otrzymał starosta. - Sam pan minister będąc w Zgierzu stwierdził, że pożar był wypadkiem, natomiast odpady nie powstały w jego wyniku, ponieważ znajdowały się tam już wcześniej. W związku z tym, pan minister nie zamierza dawać pieniędzy publicznych. Pojawia się tu niespójność między Wojewodą a stanowiskiem Ministra Środowiska – dodaje Brzeski.

Wojewoda natomiast czeka na odpowiedź starosty w sprawie wydanego nakazu uprzątnięcia odpadów. Jednak to, że on jest, wcale nie oznacza, że odpady szybko znikną ze składowiska. Przy ul. Boruty w Zgierzu może zalegać jeszcze kilkadziesiąt ton odpadów.

ZDJĘCIA, NAGRANIA WIDEO, WIĘCEJ INFORMACJI Z ŁODZI I REGIONU 
ZNAJDZIESZ W DZIALE "WIADOMOŚCI". KLIKNIJ I DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ.

Niby ktos

Jak to nie ma kto niby tego uprzątnąć? Za ryj trzeba wziąsć tego, kto to nabroił i podpalił. Nazywa się Sukiennik i wszystkie koszta zwalić na niego.

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką