Logo Radio Łódź

Wojewoda nakazuje staroście uprzątnąć odpady na Borucie

Starosta zgierski powinien posprzątać odpady po majowym pożarze składowiska na terenach byłych zakładów Boruta. Taką decyzję podjął wojewoda łódzki.

(Fot. Sebastian Szwajkowski)

Jak ustalił reporter Radia Łódź, do starosty Bogdana Jaroty trafiło wezwanie do usunięcia odpadów, które wystosował wojewoda łódzki Zbigniew Rau. Potwierdziła to Elżbieta Węgrzynowska z biura prasowego urzędu wojewódzkiego. - W związku z przedłużającym się sporem kompetencyjnym pomiędzy starostwem powiatowym a urzędem miasta, wojewoda wydaje swoją decyzję w oparciu o artykuł 22. ustawy o wojewodzie i administracji rządowej w województwie. W związku z tym, iż stanowisko wydziału bezpieczeństwa i wydziału kryzysowego jest jasne - odpady te sklasyfikowane zostały jako powypadkowe - ich usunięcie leży po stronie starosty - tłumaczy Węgrzynowska.

Zobacz zdjęcia z pożaru wysypiska śmieci na Borucie w Zgierzu

W piśmie wojewody czytamy, że starosta na uprzątnięcie odpadów może pozyskać środki z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska. Jednak Wicestarosta zgierski Wojciech Brzeski powiedział, że by tak się stało, musi być znany sprawca pożaru, a do dziś ani straż pożarna, ani prokuratura go nie wskazała. - Ustalenie sprawcy jest niezbędne do nałożenia obowiązku zagospodarowania odpadów. Dlatego ponownie wystąpimy do prokuratury. Jednocześnie nadmieniam, że 2 października wystąpiliśmy do samorządowego kolegium odwoławczego, celem rozstrzygnięcia kwestii czy postępowanie dotyczące zagospodarowania odpadów ma prowadzić prezydent Zgierza, czy starosta. Niezależnie kto je będzie prowadził, niezbędne jest ustalenie sprawcy pożaru - twierdzi Brzeski.

Pożar na składowisku odpadów na terenach byłych zakładów Boruta wybuchł 25 maja. Kilkuset strażaków gasiło go ponad tydzień.

Śledztwo w tej sprawie prowadzi prokuratura okręgowa w Łodzi. Na razie w tej sprawie zarzuty usłyszał prezes firmy, która odpady gromadziła. Jak ustalili śledczy, śmieci wjeżdżały tam bez odpowiednich zezwoleń. Arturowi K. grozi do 5 lat więzienia.

Zobacz treść pisma wojewody łódzkiego do starosty zgierskiego:

Przemek T

Czy to oznacza, że jeśli prokuratura nie ustali sprawcy (chociaż łatwo domyślić się, że był nim właściciel firmy)
...to wtedy nikt nigdy nie uprzątnie tego wciąż parującego i odciekającego toksynami pogorzeliska?

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką