Logo Radio Łódź

Spalski Hubertus tym razem bez pokotu. ale z zupą na dwa tysiące porcji

W Spale pod Tomaszowem Mazowieckim trwa tradycyjny Hubertus. Jedną z jego głównych atrakcji, oprócz polowania i wystawy psów myśliwskich, jest gotowanie wyjątkowej zupy z dziczyzny.

(Fot. Monika Gosławska)

Rzeczniczka prasowa Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych Hanna Bednarek-Kolasiński tłumaczy, że początki spalskiego święta myśliwych sięgają czasów prezydenta Ignacego Mościckiego, który często gościł w Spale, m.in. na polowaniach.

W tym roku na polowanie do Spały przyjechało 240 myśliwych. - W ten sposób możemy pokazać te piękne tradycje łowieckie. Możemy pokazać, że odbywa się to w naprawdę dobry sposób i dla zwierzyny, i dla ludzi. Pokazać, że to jedzenie jest bardzo smaczne - dodaje Hanna Bednarek-Kolasiński.

Podczas tegorocznego Spalskiego Hubertusa nie było tradycyjnego pokotu, podczas którego można zobaczyć upolowaną zwierzynę. Przewodniczący Zarządu Okręgowego Polskiego Związku Łowieckiego w Piotrkowie Trybunalskim Cezary Szadkowski tłumaczy, że jest to podyktowane zmianami w prawie łowieckim. - Niestety, nowelizacja ustawy Prawo łowieckie spowodowała, że nie możemy wykonywać polowania w obecności osób poniżej 18 roku życia. Pokot jest elementem polowania, zatem gdybyśmy włożyli go w obecności osób, które nie mają 18 lat, wtedy narazilibyśmy się na sankcje.

(Fot. Monika Gosławska)

Kucharz Kuba Wolski znany m.in. z telewizyjnego programu "Hell's Kitchen" mówi, że dzika zupa spalska przygotowana jest według receptury prezydenta Ignacego Mościckiego, który chętnie gościł w Spale m.in. na polowaniach. Dodaje, że jest wyjątkowa. - Wszystkie składniki, które znajdą się w dzisiejszej potrawie pochodzą ze spalskich lasów, zwierzyna tutaj została odstrzelona, grzyby tutaj zostały zebrane. potrawa tutaj została ugotowana i tutaj zostanie zjedzona przez gości, którzy przybyli z całej Polski.

Według Kuby Wolskiego dziczyzna jest jednym z najlepszych mięs. - Mięso smakuje tym, co je. Więc jeśli weźmiemy pod uwagę, że to mięso jadło żołędzie, grzyby, borówki i jagody, to możecie państwo zamknąć oczy, przenieść się do tego pięknego spalskiego lasu i wyobrazić sobie, jak może smakować taka łania, jak może smakować taki dzik.

Do przygotowania zupy użyto m.in. 80 kg mięsa z dzika, 20 kg sarniny, 20 kg mięsa z jelenia i 12 kg borowików. Nie zabrakło też tradycyjnych warzyw, dużej ilości przypraw czy głogówki.

Spalski Hubertus należy do najstarszych w kraju. Potrwa do jutra.

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką