Logo Radio Łódź

Wybory 2018: proobywatelska Łódź i odblaski dla przedszkolaków

Podsumowanie wszystkich najważniejszych wydarzeń z toczącej się kampanii wyborczej przed wyborami samorządowymi.

(Fot. Łukasz Czuku)

Lewicowi kandydaci komitetu Wyborczego wyborców Hanny Zdanowskiej do Rady Miejskiej chcą, aby Łódź była jeszcze bardziej obywatelska.

Pod tym względem jest na trzecim miejscu w Polsce. Michał Olejniczak chciałby, żeby miasto awansowało w tym rankingu na pierwszą pozycję. - Mamy bardzo dobry pomysł jeśli chodzi o konsultacje obywatelskie. To jest stworzenie mobilnych punktów obywatelskich. Chcemy, aby obywatele wiedzieli wcześniej, że będą miały miejsce nawet najmniejsze inwestycje drogowe. Dzięki temu możemy tłumaczyć łodzianom, że te inwestycje są konieczne - przekonuje.

Małgorzata Niewiadomska-Cudak przypomina, że uczestniczyła w tworzeniu inicjatyw proobywatelskich. - My byliśmy jako jedni z pierwszych, aby utworzyć inicjatywę uchwałodawczą. Powstała ona w 2008 roku. Dzięki moim staraniom, ta inicjatywa została wpisana do ustawy o samorządzie gminnym, powiatowym i wojewódzkim - zauważa.

Lewicowi kandydaci komitetu Hanny Zdanowskiej przypomnieli także, że w Łodzi bardzo dobrze funkcjonuje i rozwija się idea Budżetu Obywatelskiego.

Kandydat Prawa i Sprawiedliwości do rady miejskiej w Łodzi, Włodzimierz Tomaszewski uważa, że Hanna Zdanowska, przypisując sobie ostatnie wielkie inwestycje w mieście,
oszukuje łodzian.

Były wiceprezydent Łodzi powiedział, że obecna prezydent nie chciała budowy Dworca Łódź-Fabryczna, budowy tunelu średnicowego i planowanych na terenie miasta przystanków kolejowych. - Gdyby spółki kolejowe zgodziły się na to, dworca w ogóle by nie było, ani nowego centrum. Na szczęście posłuchały nas - tych, którzy byli wcześniej. We wszystkich sferach komunikacji publicznej Hanna Zdanowska wprowadziła totalną destrukcję - przekonuje Tomaszewski.

Z tymi argumentami nie zgadza się Bartosz Domaszewicz. - Pan radny Tomaszewski z uporem maniaka recenzuje prace prezydent Hanny Zdanowskiej, zapominając, że to właśnie jemu łodzianie wystawili najgorszą możliwą recenzję, odwołując go wraz z Jerzym Kropiwnickim w referendum. Zalecam panu radnemu większą ostrożność w ocenach - mówi rzecznik sztabu wyborczego Hanny Zdanowskiej.

Komitet Wyborczy Wyborców Hanny Zdanowskiej rozpoczął w poniedziałek (1 października) cykl 5 spotkań z mieszkańcami Łodzi.

Pierwsze miało miejsce na Widzewie, przed rynkiem Batory. Spotkania w poszczególnych dzielnicach mają być uzupełnieniem dotychczasowych działań urzędującej prezydent. - Od 7 rano do późnych godzin popołudniowych, kandydaci na radnych będą stali z planem dla dzielnic, które opracowaliśmy po wcześniejszych moich spotkaniach z mieszkańcami - zapowiada Hanna Zdanowska.

Przewodniczący Nowoczesnej w Łodzi Marcin Gołaszewski dodaje, że spotkania radnych z mieszkańcami nie są nowym pomysłem. - Ten program dla osiedli już teraz jest konsultowany z mieszkańcami w trakcie naszych spotkań. Przez cały tydzień mamy możliwość wsłuchiwania się w głosy mieszkańców i tego co oni zasugerują, że powinniśmy jeszcze zmienić. Już teraz osiedla zmieniły się bardzo. Widzimy to na przykładzie Widzewa - mówi.

We wtorek (2 października) kandydaci na radnych z komitetu Hanny Zdanowskiej spotkają się z łodzianami na Bałutach, a w kolejnych dniach na Polesiu, Górnej i w Śródmieściu.

Radny Prawa i Sprawiedliwości w radzie miejskiej, ubiegający się o reelekcję, Marcin Chruścik złożył do władz Łodzi interpelacje z pytaniem, jaką kwotę przeznaczyły na wrześniową akcję rozdawania odblasków dla pierwszoklasistów.

Według Chruścika doszło do nieprawidłowości. - Odblaski można kupić za 1 zł, więc łatwo wyliczyć, ile powinny kosztować dla 5 tysięcy przedszkolaków. Za akcję zapłacono jednak 60 tysięcy zł. Dlatego została złożona interpelacja z pytaniami: co stało się z pozostałymi pieniędzmi, jak wygląda rozliczenie i na co one poszły - twierdzi radny PiS.

Małgorzata Moskwa-Wodnicka, członek komisji oświaty, zarzuty Marcina Chruścika odpiera:- Odblaski otrzymało 5300 pierwszaków. W kwocie 55 tysięcy znalazły się: kampania, materiały i działania edukacyjne oraz szkolenia w zakresie ruchu drogowego. Ten koszt 60 tysięcy to cała akcja, a nie tylko same odblaski - przekonuje radna SLD.

 

Przywrócenie dawnej świetności Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Zgierzu obiecuje kandydatka PiS na prezydenta tego miasta Agata Grzelak-Makowczyńska.

W tak zwanej "Drużynie Agaty" znaleźli się zapaśnicy, hokeiści i gracze beach soccera kandydujący na radnych miejskich i powiatowych. Agata Grzelak-Makowczyńska mówi, że z ich pomocą doprowadzi do końca budowę nowej hali sportowej w Zgierzu. - Chcemy przenieść tam wszystkie dyscypliny, które obecnie trenują na starej hali, półokrągłej. Do niej wróci z powrotem lodowisko, więc nasi hokeiści nie musieli by jeździć do Łodzi. Z kolei do nowej hali chcemy dobudować zaplecze noclegowe - mówi Grzelak-Makowczyńska.

Dotychczas na budowę hali ministerstwo sportu przeznaczyło 13 mln zł. Na dokończenie inwestycji potrzeba kilku kolejnych milionów, o które kandydatka PiS na prezydenta miasta chce skutecznie zabiegać.

Posłuchaj:

AUDYCJA "WYBORY SAMORZĄDOWE 2018" W RADIU ŁÓDŹ
CODZIENNIE OD PONIEDZIAŁKU DO PIĄTKU O GODZ. 17:45

ZDJĘCIA, NAGRANIA WIDEO I WIĘCEJ INFORMACJI ZWIĄZANYCH 
Z WYBORAMI SAMORZĄDOWYMI ZNAJDZIESZ W DZIALE "WYBORY SAMORZĄDOWE 2018.

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką