Logo Radio Łódź

Pijany kierowca zabił dziecko. Drugie trafiło do szpitala

W Będzelinie koło Koluszek pijany kierowca potrącił dwie dziewczynki. Obie siedziały na poboczu. 9-latka trafiła do szpitala, 10-latka mimo reanimacji zmarła. W czasie przesłuchania mężczyzna przyznał się do popełnienia zarzuconego czynu. Potwierdził, że po zakończeniu pracy z dwoma kolegami wypił 2 litry wódki i po 4 piwa, a następnie wsiadł do samochodu i udał się w stronę domu.

(Fot. mat. policyjne, materiały prasowe)

44-latek w niedzielę (12.08) śmiertelnie potrącił 10-letnią dziewczynkę i spowodował obrażenia u swojej 9-letniej córki. Dziewczynki siedziały na poboczu kiedy wjechał w nie opel astra prowadzony przez pijanego mężczyznę. Sprawca uciekł w miejsca wypadku. Jak ustalono mężczyzna miał w organizmie blisko 3 promile. - Po potrąceniu dziewcząt, zatrzymał się i oddalił do domu. Z relacji świadków wiemy, że po wyjściu z samochodu dwukrotnie się przewrócił, a idąc do domu się zataczał - mówi Krzysztof Kopania z Prokuratury Okręgowej w Łodzi. 

Ranna 9-latka w ciężkim stanie została przetransportowana do Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi. Jej o rok starszej koleżanki, mimo reanimacji, nie udało się uratować.

44-latek został zatrzymany w swoim domu. Jak wstępnie ustalili śledczy sprawca nigdy nie miał prawa jazdy, a mimo to jeździł samochodem. - Alkohol mężczyzna pił w miejscu pracy, kilkaset metrów od miejsca tragedii wykonywał prace remontowe. Prawdopodobnie wracał do domu - dodaje Krzysztof Kopania.

Mężczyzna usłyszał zarzuty spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym w stanie nietrzeźwości, połączone z ucieczką z miejsca zdarzenia. 44-latek podczas przesłuchania przyznał się do winy. - Z jego relacji wynika, że po zakończonej pracy, w towarzystwie dwóch znajomych mężczyzn, wypił znaczną ilość alkoholu. Razem spożyli 2 litry wódki i każdy z nich wypił po 4 piwa. Mimo to, mężczyzna zdecydował się usiąść za kierownicą. Wracając do domu, stracił panowanie nad pojazdem, zjechał na przeciwległy pas i potrącił, znajdujące się na poboczu, dwie dziewczynki - mówi Krzysztof Kopania.

Sąd aresztował na trzy miesiące 44-latka podejrzanego o wypadek. Grozi mu do 12 lat więzienia.

Łukasz Czuku, Piotr Krysztofiak

Posłuchaj:

ZDJĘCIA, NAGRANIA WIDEO, WIĘCEJ INFORMACJI Z ŁODZI I REGIONU 
ZNAJDZIESZ W DZIALE "WIADOMOŚCI". KLIKNIJ I DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ.

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką