Logo Radio Łódź

Cannes 2018: Paweł Pawlikowski z nagrodą za reżyserię "Zimnej wojny" [FILM, KOMENTARZE]

Paweł Pawlikowski otrzymał na festiwalu w Cannes nagrodę dla najlepszego reżysera za film "Zimna wojna”. Złotą Palmę otrzymał japoński dramat "Manbiki Kazoku" ("Złodziejaszki").

(Fot. Robert Zwoliński)

Pawlikowski jest pierwszym Polakiem z nagrodą dla najlepszego reżysera w Cannes. Nagrodę zadedykował nieżyjącemu już Januszowi Głowackiemu, z którym tworzył scenariusz do "Zimnej Wojny". - Wielki polski autor, który odszedł od nas zeszłego lata, który pomógł napisać mi scenariusz. Wiele rzeczy, które kocham w Polsce: odwagę, otwartość, poczucie humoru i delikatność. Właśnie o te rzeczy musimy walczyć, żeby ich nie zatracić. Żeby duch Janusz Głowackiego i jemu podobnym został w Polsce. Dedykuję też nagrodę właśnie Januszowi Głowackiemu.

- Odbierając nagrodę Paweł Pawlikowski podziękował także swoim aktorom - mówi Borys Szyc, czyli filmowy Lech Kaczmarek w "Zimnej wojnie" - Było dość śmiesznie, bo ani ja ani Tomek Kot nie znamy francuskiego, więc do końca nie wiedzieliśmy co oni mówią i która kategoria jest nagradzana. Ktoś zasugerował, że chyba chodzi o scenografię; dopiero kiedy padło nazwisko Pawlikowskiego zorientowaliśmy się, że chodzi o reżyserię. 

Do samego końca w rankingach i przewidywaniach krytyków "Zimna wojna" była faworytem do głównej nagrody, czyli Złotej Palmy. Wysoko oceniano także szansę Joanny Kulig, czyli odtwórczyni roli Zuli. - Wiadomo, że chciałoby się więcej, ale festiwal był bardzo mocno obsadzony wielkimi wydarzeniami - przyznał Borys Szyc. - Trzeba docenić jednak, że nareszcie mogliśmy zaprezentować polski film w głównym konkursie. 

O pracy z Pawlikowskim opowiadała producentka filmu Ewa Puszczyńska. - Obecnie często o tym zapominamy, że film to nie tylko historia, to dzieło sztuki. Jak pracujesz nad dziełem sztuki, to musisz mieć świadomość, że to jest proces. I to jest cale piękno pracy z Pawłem. Chociaż czasami to jest koszmar, musisz dać się poddać temu procesowi, zaufać mu. Wiedziałam, że wszystkie zmiany, które wprowadza, służą temu filmowi. I to jest taki proces, który naprawdę chciałabym z nim powtórzyć - opowiadała Ewa Puszczyńska, producentka filmu.

W "Zimnej wojnie" zobaczymy Joannę Kulig, Tomasza Kota i Borysa Szyca. Za zdjęcia odpowiada Łukasz Żal, a za muzykę Marcin Masecki. Polska premiera filmu zaplanowana jest na 8 czerwca.

"Zimna wojna" to film wyprodukowany przez łódzkie studio Opus Film. Zdjęcia do filmu powstały m.in. w radiowym studiu im. Henryka Debicha. - Wiedzieliśmy, że coś będzie, ponieważ jeszcze dzisiaj rano byliśmy w Łodzi - mówił tuż po ogłoszeniu wyników Piotr Dzięcioł z łódzkiego studia Opus Film. - Dostaliśmy sygnał, że musimy być w Cannes. Dzięki pomocy różnych ludzi dostaliśmy nawet prywatny samolot, który przywiózł nas tutaj. Bardzo się cieszymy, że tu byliśmy, bo takie coś przeżywa się bardzo rzadko.

- Film był realizowany w sześciu czy w siedmiu miejscach, nie tylko w Polsce, ale najwięcej dni zdjęciowych było w Łodzi - wspominała Monika Głowacka z Łódź Film Commission. - Było wiele obiektów zdjęciowych widocznych na ekranie. Praktycznie co druga scena w filmie to właśnie łódzkie obiekty zdjęciowe. To naprawdę wielka nagroda, cała ekipa jest bardzo szczęśliwa. i nie zgadzam się ze stwierdzeniem, że szkoda, że to nie Złota Palma. Oczywiście zawsze można tak do tego podejść, ale trzeba pamiętać o tym, że to pierwszy film polski od lat 90-tych, który zaszedł tak daleko. Paweł, jako reżyser, bardzo się rozwija, a to co wychodzi spod jego ręki, jest naprawdę świetne.

- To wielki sukces, ale - szczerze mówiąc - liczyłam na troszkę więcej - zaznacza dziennikarka filmowa Mariola Wiktor. - Niestety, w ostatnich dniach pojawiło się dużo poważnych rywali. Liczyliśmy też, że Joasia Kulig dostanie nagrodę za rolę Zuli, tymczasem dostała ją aktorka kirgijska. Tu jest też wątek polski, bo Jolanta Dylewska robiła zdjęcia do tego filmu.

Film opowiada o trudnej miłości solistki ludowego zespołu i dyrygenta na tle skomplikowanej sytuacji społecznej i politycznej drugiej połowy XX wieku. - Bardzo, bardzo się cieszę. Jestem dumna i dziękuję Pawłowi, że stworzył dla mnie taką rolę. Mogłam pokazać tyle różnych odcieni emocji pokazać. Wspaniale nam się pracowało, rozumiemy się bez słów. Jestem dumna, że mamy takiego Polaka, który wrócił do kraju - przyznała Joanna Kulig.

7 czerwca odbędzie się łódzka premiera "Zimnej Wojny".  Poza reżyserem na specjalnym pokazie będą również między innymi odtwórcy głównych ról, czyli Joanna Kulig i Tomasz Kot.
Do szerokiej dystrybucji w polskich kinach "Zimna wojna' trafi 8 czerwca.

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką