Logo Radio Łódź

Polscy rowerzyści i biegacze dotarli pod Monte Cassino [ZDJĘCIA, FILM]

Strażnicy miejscy z Łodzi i Bełchatowa, a także rowerzyści z Piotrkowa Trybunalskiego uczcili 74. rocznicę zakończenia bitwy pod Monte Cassino.

Uczestnicy dwóch sztafet - biegowej i rowerowej - w ciągu ponad tygodnia pokonali prawie 2 tysiące kilometrów. Rowerzyści byli zmęczeni, ale widok klasztoru i polskiego cmentarza wojennego to zmęczenie rekompensował. - Biec w takiej intencji, to zaszczyt - przekonuje organizator sztafety Piotr Czyżewski, zastępca komendanta Straży Miejskiej w Łodzi. - Łatwo dziś klikać i mówić, o wiele trudniej coś zrobić. Musieliśmy wziąć urlopy, przygotować się. Wydaje mi się, że taki wyraz patriotyzmu jest o wiele bardziej wyrazisty, niż takie czcze słowa lub klikanie w internecie "lubię to". Chcieliśmy zrobić coś więcej. Osiem dni, osiem nocy, ulewy, upały, awarie... Ale jesteśmy na miejscu bardzo szczęśliwi.

- Mój tata tutaj walczył w 1944 roku i opowiadał o tym klasztorze. Interesowałem się tym, jako małe dziecko, ale teraz wiem, że książki nie odzwierciedlają tego co się tutaj widzi na żywo. To trzeba zobaczyć - - opowiada kolarz z Piotrkowa Trybunalskiego Zdzisław Prochoń. - Przed wyjazdem myśleliśmy, że będzie gorzej. Trochę nam przeszkadzała pogoda, ale humory dopisywały, każdego ranka morale były wysokie, więc fajnie się jechało.

W uroczystościach pod Monte Cassino wzięła udział Anna Maria Anders, która o swoim ojcu - generale Andersie - rozmawiała z kombatantami. - Oni uwielbiali ojca, a ja ich uwielbiam za to, że uwielbiają ojca. Mówili mi o tym, że oni byli bardzo młodzi, a mój ojciec był dla nich takim ojcem.

- Mam dopiero 94 lata - przekonuje jeden z uczestników walk, Władysław Dąbrowski. - Byliśmy faktycznie przekonani, że wygramy. To była jedna z największych bitew polskich oddziałów. Co zdecydowało o wygranej? Chyba byliśmy bardzo dobrze przygotowani i wspaniale wyposażeni w sprzęt, w zasadzie mieliśmy nad Niemcami przewagę.

W tegorocznych uroczystościach wzięły także udział delegacie z wielkopolski i lubelszczyzny.

(Fot. Wojciech Muzal)
Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką