Logo Radio Łódź

Rolnicy nie przestają protestować. Gorzkie słowa do wiceministra Boguckiego

Rolnicy z powiatu sieradzkiego zapowiadają kolejne protesty. Nie uspokoiło ich spotkanie z wiceministrem rolnictwa Jackiem Boguckim w Kościerzynie koło Sieradza.

(Fot. Wojciech Muzal)

Obowiązkowe znakowanie polskich produktów i kontrola firm importujących mięso i warzywa - takie propozycje zmian w prawie przedstawił rolnikom z okolic Sieradza wiceminister rolnictwa, Jacek Bogucki. Podczas spotkania w Ośrodku Doradztwa Rolniczego w Kościerzynie mówił o pakiecie zmian ustawowych dotyczących zagranicznej żywności. - Chcemy wzmocnić i połączyć kontrole, póki mamy kilka inspekcji, zajmujących się kontrolą jakości żywności, przepływu towarów. Pozwalają one na uszczelnienie łańcucha dostaw. Chcemy sprawdzić, jak to się dzieje, że rolnik otrzymuje tak niską cenę. Tym się zajmie Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów - zapowiada wiceminister Bogucki.

Przedstawiciel resortu rolnictwa mówił, że niska cena płodów rolnych w skupie wynika z wieloletnich zaniedbań. Tymczasem przewodniczący związku rolników, przedsiębiorców i konsumentów, Andrzej Prochoń, przekonuje, że obecna ekipa tylko pogorszyła sytuację. - Sytuacja na rynku jest coraz gorsza. Nasz obecny rząd wrzucił kapustę i ziemniaka z zachodu. Wszystko polskie gnije w magazynach - nie ukrywa Prochoń.

Na potwierdzenie słów przewodniczącego związku, rolnicy przyjechali na spotkanie z przyczepami, w których była zgniła kapusta. Zdaniem właścicieli gospodarstw, Polskę zalewa fala importu. Większość rolników nie dała się przekonać do proponowanych zmian i postanowiła opuścić spotkanie. - Gnoić naszego polskiego rolnika - wstyd i hańba! - krzyczeli rolnicy. 

W spotkaniu uczestniczyli również posłowie PiS: Marek Matuszewski i Piotr Polak.

Dzisiaj (7 maja) odbyło się też spotkanie w powiecie łęczyckim. Tam również rolnicy domagali się ograniczenia importu warzyw. - Powinni badać towar, który do nas wjeżdża. Często towar na Zachodzie jest przeznaczony do utylizacji, przyjeżdża do nas, a później jedzą to nasi konsumenci - przyznał dla TVP3 Łódź Mateusz Szczepaniak z Kuchar.

Wiceminister wyjaśnił, że nie można ograniczać importu, bo jest to niezgodne z prawem unijnym. Zapowiedział jednak wzmocnienie kontroli. - Chcemy, aby każdy produkt, który pojawia się na półkach, był oznakowany i rozpoznawalny - powiedział Jacek Bogucki.

Na środę (9 maja) we Wróblewie w powiecie sieradzkim rolnicze organizacje takie jak Unia Warzywno-Ziemniaczana z Błaszek zapowiadają kolejny protest. Organizatorzy rozważają zablokowanie po raz kolejny drogi krajowej nr 12.

Posłuchaj więcej:

(Fot. Wojciech Muzal)
Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką