Logo Radio Łódź

Wybuch gazu w bloku na Dąbrowie. Jedna osoba ranna [ZDJĘCIA]

Według wstępnych ustaleń, wybuch i pożar w jednym z bloków na łódzkiej Dąbrowie mogły być próbą samobójstwa. Jedna osoba została ranna, 20 mieszkańców ewakuowano.

(Fot. Robert Zwoliński)

Aktualizacja godzina 22.20

Łódzka prokuratura nie wyklucza, że wybuch gazu, nie był przypadkiem. Okazuje się, że mogła to być próba samobójstwa. Oględziny mieszkania wykazały, że odkręcone były wszystkie cztery zawory kuchenki gazowej. Zakręcony był tylko piekarnik. - Mało prawdopodobne jest, że zdarzenie jest kwestią przypadku. Zakładamy, że mogła mieć miejsce próba samobójstwa, której skutki mogły być bardzo poważne - wyjaśnia PAP Krzysztof Kopania, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Łodzi.

-----------

- Po godz. 7 dostaliśmy zgłoszenie o wybuchu, na miejsce skierowaliśmy siedem zastępów straży pożarnej - wyjaśnia Jędrzej Pawlak, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Łodzi. W mieszkaniu doszło do wybuchu gazu i wtórnego pożaru w kuchni. Lokatorka mieszkania na trzecim piętrze, w którym to się zdarzyło, została poparzona. - Konstrukcja budynku nie została naruszona, poszkodowana została przetransportowana przez zespół ratownictwa medycznego do szpitala.

Mieszkańcy zostali ewakuowani do autobusu podstawionego przez MPK. Eksperci z nadzoru budowlanego określą, czy możliwy będzie powrót mieszkańców do domu. Trwają czynności policyjne, funkcjonariusze ustalają przyczyn wybuchu. - To najprawdopodobniej przypadkowy wybuch gazu z instalacji miejskiej, kuchenka została włączona przypadkowo - mówi Jędrzej Pawlak. - To nieszczęśliwy wypadek.

Sprawę wyjaśnia Prokuratura Rejonowa Łódź-Górna. Jak informuje Krzysztof Kopania, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi, śledztwo toczy się w sprawie o przestępstwo polegające na sprowadzeniu eksplozji, która zagrażała życiu i zdrowiu wielu osób oraz mieniu w wielkich rozmiarach. To przestępstwo zagrożone karą pozbawienia wolności w wymiarze do lat 10.

Poszkodowana to 34-letnia kobieta, która doznała rozległych oparzeń. Nad jej zdrowiem czuwają już lekarze ze szpitala w Siemianowicach Śląskich. Wstępne ustalenia wskazują, że 34-latka ma poparzone około 70 procent powierzchni ciała.

Trwa ustalanie przyczyn wybuchu. Prokuratura informuje, że instalacja gazowa była szczelna, a powodem wydobywania się gazu było odkręcenie jego dopływu do palników kuchni.

(Fot. facebook.com/Lodz.Na.Sygnale, Sebastian Szwajkowski, Mateusz Kuligowski)

Posłuchaj:

ZDJĘCIA, NAGRANIA WIDEO, WIĘCEJ INFORMACJI Z ŁODZI I REGIONU 
ZNAJDZIESZ W DZIALE "NA SYGNALE". KLIKNIJ I DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ.

W sprawe zamieszana jest Rosja - to oczywiste!

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką