Logo Radio Łódź

"Wojna" kibiców na łódzkich murach wartościowa językowo?

Żartobliwe napisy na murach mają wartość artystyczną - uważają językoznawcy. Twierdzą, że w Międzynarodowym Dniu Języka Ojczystego warto je docenić.

(Fot. Paulina Stępień, Marta Hodoń)

Łódź znana jest z haseł wypisywanych przez kibiców klubów piłkarskich. Teksty takie jak "ŁKS robi herbatę z wody po pierogach" lub "Widzew śpi z rodzicami" to zdaniem naukowców dzieła literackie i dzisiaj (21 lutego), w Międzynarodowym Dniu Języka Ojczystego, warto je docenić. - Takie napisy, że ktoś spędza urlop w Pabianicach czy jedzie na wakacje do Kutna o przeciwnikach, nawiązują do dawnych powiedzeń, które funkcjonowały u łodzian. Język powinien łączyć i on to robi. Mimo wszystko są to akty wandalizmu. Ich wartość językowa jest jednak ogromna - podkreśla profesor Rafał Zarębski z Uniwersytetu Łódzkiego.

Według informacji fanów łódzkich drużyn, modę na żartobliwe napisy na murach rozpoczął artysta o pseudonimie Janusz III Waza. Zdjęcia z napisami na murach można oglądać na profilu facebookowym Futbol Factory po łódzku.

Dowiedz się więcej:

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką