Logo Radio Łódź

Światowy Dzień Radia

Po raz siódmy obchodzony jest dziś Światowy Dzień Radia proklamowany przez Organizację Narodów Zjednoczonych do Spraw Oświaty, Nauki i Kultury UNESCO w 2011 roku.

(Fot. Sebastian Szwajkowski)

Dzień ten upamiętnia inaugurację działalności rozgłośni Narodów Zjednoczonych, która powstała w 1946 roku.

Historia światowej radiofonii sięga 1901 roku, kiedy to po raz pierwszy fale radiowe przemierzyły Atlantyk. Polskie Radio ma 93 lata - pierwsza próbna audycja została wyemitowana w 1925 roku. Od tamtej pory radio zgromadziło bogatą kolekcję nagrań. W zbiorach będących dokumentem historii znajdują się głosy wybitnych Polaków, takich jak marszałek Józef Piłsudski, Józef Beck, Władysław Anders czy Ignacy Jan Paderewski. Są też unikatowe nagrania z ważnych wydarzeń historycznych i zapisy wyjątkowych koncertów. Jedną z najcenniejszych pamiątek jest głos marszałka Józefa Piłsudskiego zarejestrowany w 1925 roku na gramofonie akustycznym z tubą, wówczas jednym z najnowocześniejszych urządzeń do utrwalania i odtwarzania ludzkiego głosu.

Ponad 80 lat liczy zapis głosu Franciszka Żwirki - lotnika, który po zwycięstwie na zawodach w Berlinie w 1932 roku nie krył dumy z polskiego lotnictwa.

Z nagrań archiwalnych przedwojennej rozgłośni wileńskiej Polskiego Radia zachował się głos wybitnego aktora i reżysera Juliusza Osterwy, który recytował "Sonety Krymskie" Adama Mickiewicza.

W archiwach Polskiego Radia jest też słynne przemówienie sejmowe ministra spraw zagranicznych Józefa Becka, który w maju 1939 roku odrzucił niemieckie roszczenia względem Polski.

Silne emocje do dziś wywołuje głos prezydenta Stefana Starzyńskiego, dowodzącego cywilną obroną Warszawy w 1939 roku. Nagrania dokonano w studiu Polskiego Radia, które znajdowało się wówczas przy ulicy Zielnej. 

Do unikatowych nagrań należą też komunikaty Polskiego Radia nadawane we wrześniu 1939 roku. Spikerzy przekazywali w nich wiadomości ze świata, informacje o tym, co dzieje się w stolicy, ogłaszali alarmy lotnicze. W radiowych archiwach zachował się m.in. ostatni komunikat, wyemitowany 30 września 1939 roku. Odczytał go Józef Małgorzewski.

Wyjątkowo cenny jest zapis głosu wielkiego Polaka Ignacego Jana Paderewskiego. Po rozpoczęciu hitlerowskiej okupacji ten wybitny dyplomata, pianista i kompozytor wyjechał do Stanów Zjednoczonych, aby działać na rzecz ojczyzny. Stamtąd, w 1941 roku, łamiącym się głosem, skierował do rodaków wzruszające słowa.

Za początkową datę w historii polskiej radiofonii uznaje się dzień, w którym nadano z Warszawy pierwszą próbną audycję. 1 lutego 1925 roku o godzinie 18 inżynier Roman Rudniewski powiedział po raz pierwszy do mikrofonu. - Tu próbna stacja nadawcza PTR, fala 260 metrów.

Regularne nadawanie programów Polskie Radio rozpoczęło 18 kwietnia 1926 roku. Początkowo audycji słuchało niespełna 5 tys. osób. Większość czasu antenowego zajmowała muzyka. Cały program był nadawany na żywo, głównie wieczorem. Sygnał muzyczny radia stał się doskonale znany słuchaczom.

Równocześnie z powstaniem radiofonii rozpoczęto produkować odbiorniki radiowe. Dla większości mieszkańców Polski były to pierwsze urządzenia elektroniczne w domu, a dla wielu - jedyne tego typu przez kilkadziesiąt lat. Pierwsze radioodbiorniki nie były doskonałe, jeżeli chodzi o odbiór. - Technika wzmacniania sygnału dopiero się rozwijała - mówił w 2016 roku Jacek Cichocki z Politechniki Warszawskiej. - Pierwsze radia, z których ludzie korzystali, to były odbiorniki, w których nie było dodatkowego członu wzmacniającego sygnał. Musiała być zatem duża antena, detektor kryształkowy i słuchaweczki. Na tych słuchawkach jedna osoba mogła odbierać. Natomiast z końcem lat 20-tych pojawiały się już odbiorniki lampowe i można było słuchać radia na głośniku.

W początkowym okresie ludzie bardzo emocjonalnie reagowali na wynalazek, jakim był odbiornik radiowy. - Pasterka z Krakowa, którą poprzedzał Dzwon Zygmunta - mówił kilka lat temu Zdzisław Dunikowski, rówieśnik Polskiego Radia. - Wszystko było dobrze do momentu pierwszych słów po łacinie podczas mszy. Jedna z kobiet wstaje, poprawia chustkę, zachodzi od tyłu i mówi: "o mój Jezusicku, jakeś ty się tam zmieścił".

W okresie międzywojennym odbywała się intensywna radiofonizacja kraju, rozpoczęła się produkcja polskich odbiorników. Przełomowy dla radia był rok 1935. Wprowadzono wówczas wiele technicznych nowości, wśród nich zapis dźwięku na stalowej taśmie. Polskie Radio nadawało koncerty, odczyty, audycje dla dzieci, komunikaty rolnicze, gospodarcze i meteorologiczne. Program wzbogacił się też o audycje literackie oraz słuchowiska. Codzienną praktyką stało się nagrywanie wielu audycji, przedtem nadawanych wyłącznie na żywo.

Program radiowy reprezentował nowoczesny i wysoki poziom artystyczny. Radio przyciągało wielkie umysły i talenty - pisarzy, dyrygentów, aktorów. Już w latach 30. pojawiła się możliwość przeprowadzania transmisji radiowych z koncertów, czy zawodów sportowych z różnych miejsc na świecie. Dzięki nim słuchacz mógł przenosić się do najbardziej oddalonych zakątków.

Z czasem radio zaczęło odgrywać coraz większą rolę jako przekaźnik informacji. W czasie II wojny światowej umożliwiało docieranie wiadomości za linię frontu, pełniło funkcje dywersyjne, podtrzymywało ducha oporu oraz wiarę w zwycięstwo. 

Przez kilkadziesiąt lat Polskie Radio przeszło m.in. od nagrywania na stalowej taśmie do programu cyfrowego. Po przemianach demokratycznych w 1989 roku przestało być monopolistą. Od 1994 roku należy do Europejskiej Unii Radiowej - EBU. Od 2013-go nadaje w technologii cyfrowej, a to oznacza najwyższą jakość dźwięku.

Od początku powstania Polskie Radio pełni istotną rolę w procesie edukowania społeczeństwa i jego kulturalnego rozwoju. Wyznacza standardy edukacyjne, informacyjne, a także publicystyczne.

Życzenia z okazji święta złożył Polskiemu Radiu i jego pracownikom były prezes publicznego nadawcy, przewodniczący Rady Mediów Narodowych Krzysztof Czabański. - Każda okazja jest dobra, aby przypomnieć o tym, jak cudownym urządzeniem, jak cudownym medium jest Polskie Radio. To jest medium, które kształtuje naszą wyobraźnię, to jest medium, które - przez takie formy, jak Teatr Polskiego Radia lub reportaż - zaczarowuje świat przed nami i odczarowuje jednocześnie. Gratuluję tego wszystkiego, że to wszystko przechowujecie, kultywujecie i rozwijacie i życzę wszystkiego najlepszego. 

Przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji Witold Kołodziejski podkreślił, że radio było, jest i będzie potrzebne. - Radio jest medium, które trafia bezpośrednio do duszy człowieka. I zawsze będzie potrzebne, zawsze będzie ekskluzywne. A czy w przyszłości będzie trafiało eterem, światłowodem, przez telefon czy przez internet, to tak naprawdę nie ma znaczenia. Ważny jest bardzo osobisty kontakt.

Historia rozgłośni łódzkiej Polskiego Radia sięga nocy z 1 na 2 lutego 1930 roku, kiedy to w łódzkim eterze odezwała się nikomu nieznana dotychczas stacja. Niewielkiej mocy, bo zaledwie 1,65 kW, ale za to o świetnie wymodulowanej fali 233,8 metra. Słuchacze usłyszeli najpierw retransmisję koncertu z Budapesztu, a później muzykę z płyt. Głos dochodził wyraźnie i czysto, choć czasami zanikał. Próbny program z Łodzi usłyszał nawet pewien radiosłuchacz z Wilna, o czym zawiadomił jedną z gazet. 4 lutego 1930 roku dziennikarz „Głosu Porannego" pisał w artykule „Zakonspirowana radiostacja w Łodzi. Podobno śpiewa i gada, ale nie wiadomo co i kiedy".

15 lutego 1930 roku odbyło się oficjalne, uroczyste otwarcie łódzkiej radiostacji przekaźnikowej. Centralę warszawską reprezentowali Dyrektor Techniczny Polskiego Radia inżynier Władysław Heller, główny projektant i budowniczy stacji łódzkiej, wraz ze swoim zastępcą inżynierem Konstantym Znanieckim oraz Kierownik Literacki Polskiego Radia Maksymilian Weronicz. Zespół dziennikarski nowej stacji reprezentował redaktor Jan Piotrkowski, kierownik działu prasowego. Sprzed Grand Hotelu przy ul. Piotrkowskiej kawalkada samochodów z gośćmi i dziennikarzami udała się na teren radiostacji przy ul. Inżynierskiej 14. Były to wtedy peryferie miasta. Na jednym ze zdjęć z tamtego czasu widać krowę pasącą się przy okalającym radiostację wysokim płocie z drutu kolczastego, a dalej w tle potężne stare drzewa. Parterowy budynek radiostacji mieścił w podwyższonej o pół piętra sali amplifikatornię - czyli zespół urządzeń nadawczo-wzmacniających, dalej prowizoryczne studio i pokoje biurowe.

Łódzka stacja pracowała od godz. 17 do 0.30. Nadawała audycje warszawskie i retransmisje niektórych programów zagranicznych docierające do radiostacji drogą kablową. Korzystano przy tym z przewodów napowietrznych, co nie gwarantowało dobrego odbioru. Teoretyczny zasięg łódzkiej stacji przekaźnikowej wynosił 40 kilometrów.

Na podst. IAR (historię rozgłośni łódzkiej Polskiego Radia opr. Jarosław Warzecha)

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką