Logo Radio Łódź

27 lutego poznamy wyrok w procesie prezydent Łodzi Hanny Zdanowskiej

Sąd przesłuchał już wszystkich świadków i na koniec miesiąca wyznaczył termin wygłaszania mów końcowych.

(Fot. Sebastian Szwajkowski)

Hanna Zdanowska jest oskarżona o poświadczenie nieprawdy w dokumentach, co pozwoliło jej partnerowi uzyskać 200 tys. złotych kredytu. Przed sądem stawili się między innymi były wiceprezes Banku Pocztowego, a później doradca prezydent Łodzi Szymon Midera i była dyrektor łódzkiej placówki banku. Jak mówi mecenas Bartosz Tiutiunik obrona starała się pokazać, że zaświadczenie o wkładzie własnym, które miała nieprawdziwie złożyć Hanna Zdanowska, nie miało dużego znaczenia w procedurze udzielania kredytu.

- Intencją obrony, jeżeli chodzi o tych świadków, było pokazanie tego jakie w procedurze udzielania kredytu znaczenie miała kwestia tzw. udziału własnego, co ,mogło być udziałem, co nie. Czasami pragmatyka i przepisy sobie, a życie i decyzje sobie. Wydaje mi się, że dzisiejszy termin na to pytanie odpowiedział, ale ostatecznej odpowiedzi będzie udzielał sąd - dodał mecenas Tiutiunik.

Z taką linią obrony nie zgadza się prokurator Mariusz Dąbkowski. Jak podkreśla akt oskarżenia nie dotyczy wyłudzenia kredytu, ale złożenia nieprawdziwych dokumentów. - Chodzi o istotę, uczciwość i rzetelność obrotu gospodarczego. Wniesie wkładu jest istotnym elementem odpowiedzialności karnej za przestępstwo z art.297. Ja nie zarzucam wyłudzenia tego kredytu, tylko nierzetelność w procedurze jego udzielania - mówi prokurator Dąbrowski. 

Mowy stron i ogłoszenie wyroku początkowo miało być zaplanowane już za tydzień, ale ze względu na czas urlopowy, ostatecznie termin rozprawy wyznaczono na 27 lutego.
Hanna Zdanowska oskarżona jest o poświadczenie nieprawdy w dokumentach, co pozwoliło jej partnerowi na zaciągnięcie kredytu. Zdaniem oskarżenia Zdanowska miała nieprawdziwie poświadczyć na piśmie, świadczące że otrzymała od Włodzimierza G. 50 tysięcy złotych, co bank uznał za wkład własny. Grozić jej może za to nawet 5 lat więzienia. Prezydent miasta nie przyznaje się do winy. 

Posłuchaj:

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką