Logo Radio Łódź

Ruszył sezon remontów łódzkich kanałów [ZDJĘCIA]

Łódź to miasto zbudowane z czerwonej cegły. Dawne fabryki, robotnicze osiedla. Mało kto wie, że drugie „ceglane miasto” jest pod ziemią. To ponad 250 kilometrów murowanych kanałów.  Właśnie ruszył kolejny sezon ich remontów.

(Fot. Sebastian Szwajkowski)

Pracownicy ZWiK co roku naprawiają około pół kilometra ściekowych kolektorów. Prace pod ziemią, ze względów bezpieczeństwa,  wykonuje się zimą. Nie ma wówczas zagrożenia nagłego zalania kanałów przez wodę z opadów deszczu.

Obecnie prowadzone są prace pod Aleją Politechniki między ulicami Wróblewskiego, a Skrzywana. Pracownicy ZWiK remontują tam kanał z 1932 roku. Naprawy są konieczne, gdyż płynące ścieki oraz wydobywające się z nich  opary niszczą spoiny między cegłami. Znaczne ich ubytki mogą zagrozić stabilności konstrukcji kanałów. Zanim rozpocznie się remont, stare spoiny usuwa się strumieniem wody pod bardzo wysokim ciśnieniem. Nowe fugi, z odpornego na działanie ścieków cementu hutniczego nakłada się ręcznie specjalną kielnią do fugowania, zwaną potocznie „fugajzą”. Pracownicy ZWIK wykonują prace remontowe w bardzo trudnych warunkach – w ciasnych kanałach, stojąc w płynących ściekach.

Kanał pod Al. Politechniki leży na głębokości  7 metrów. To jedyny w naszym mieście odbiornik ścieków, którego fragment budowano nie tradycyjną metodą odkrywkową lecz górniczą. Na trasie przebiegu kanału była przeszkoda - cmentarz ewangelicki (obecnie to Park Rejtana między ulicami Piękną a Felsztyńskiego). Podjęto wtedy decyzję o poprowadzeniu kanału w wydrążonym pod cmentarzem tunelu, co miało ochronić groby przed zniszczeniem. W archiwach ZWIK zachowały się zdjęcia z czasów jego budowy.

Podczas prac w kanałach stosowane są szczególne zasady bezpieczeństwa. Przed zejściem ludzi pod ziemię kanały są wietrzone. Każdy z pracowników ma przy sobie czujnik wykrywający obecność trujących gazów: siarkowodoru, tlenku węgla, metanu. Mierzony jest też poziom tlenu w powietrzu. Członkowie brygady remontowej mają na sobie szelki ratunkowe, do których można zaczepić linę
i przyspieszyć ewakuację w sytuacjach zagrożenia życia. Nad włazem do kanału czuwa grupa ratunkowa wyposażona w ucieczkowy aparat tlenowy, liny, windę ewakuacyjną oraz apteczkę.

W Łodzi jest ponad 2000 km sieci kanalizacyjnej z czego ponad 250 km to kanały murowane. Do tego należy jeszcze dodać kilometry zapomnianych fabrycznych i miejskich kanałów powstałych jeszcze
w czasach  "ziemi obiecanej" na przełomie XIX i XX wieku. Pierwszymi w naszym mieście odbiornikami ścieków były lokalne rzeki, które z powodu szkodliwych wyziewów zakrywano sklepieniami. Do rzek trafiały ścieki fabryczne i bytowe.

Pracownicy ZWiK mogą naprawiać kanały murowane o wysokości powyżej 1 metra. Konstrukcje o mniejszych przekrojach wzmacnia się przy użyciu rękawów wykonanych z włókien szklanych nasączonych specjalnymi żywicami i utwardzanych promieniami UV. Murowane kanały mają różne kształty: gruszkowe, jajowate oraz dzwonowe. Jest ich aż 40 typów. Najwięcej jest tych jajowatych (65 procent).  

Kanały zaprojektowane dla Łodzi na początku XX wieku przez Williama Heerleina Lindleya to dzieła sztuki inżynierskiej. Uwagę przykuwa kunszt i precyzja ich wykonania. Sklepienia kolektorów wznoszono na drewnianych stelażach. Układano na nich po kilka warstw cegieł.  Ostatni murowany kanał powstał w Łodzi w 1981 roku. Obecne kolektory buduje się z gotowych betonowych elementów.

Miejski system odprowadzania ścieków wykorzystuje naturalny spadek terenu w Łodzi. Ścieki płyną do oczyszczalni dzięki sile grawitacji, tylko niewielka cześć sieci kanalizacyjnej jest wyposażona w przepompownie.  

Są w Łodzi miejsca, gdzie każdy może zobaczyć „podziemną Łódź”. To kanał-muzeum „Dętka” na Placu Wolności. W Parku Śledzia jest też „Oko Śledzia” – specjalny ażurowy właz, przez który można oglądać 100 - letni kanał z płynącą w nim rzeką Łódką. To najbardziej „filmowy” kanał w Polsce. Realizowano w nim kilka obrazów, w tym nominowany do Oskara „W Ciemności” Agnieszki Holland. Raz w roku, z okazji „urodzin Łodzi”, ZWiK zaprasza mieszkańców do zwiedzania kanału „Gwiazda” przy dworcu Łódź- Kaliska. To niezwykły przykład myśli inżynierskiej z początku ubiegłego wieku - komora przelewu burzowego z kolektora ściekowego do rzeki Karolewki. U zbiegu ulic Tymienieckiego i Kilińskiego można też przez ażurowy właz zobaczyć płynącą pod ziemią rzekę Lamus.    

(materiały prasowe Zakładu Wodociągów i Kanalizacji w Łodzi)

(Fot. ZWiK Łódź)
Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką