Logo Radio Łódź

Trapezowe Wojaże - polonezem przez Afrykę. Podróżnicy z Bełchatowa w drodze powrotnej do Polski

Anita i Piotr, którzy jesienią wybrali się polonezem na wyprawę do Afryki, wracają już do kraju. Para o której mówiliśmy i pisaliśmy w listopadzie na starcie wyprawy, przejechała przez 11 państw. Tuż po Sylwestrze osiągnęła cel swojej podróży - Wybrzeże Kości Słoniowej.

(Fot. Facebook.com/TrapezoweWojaze)

Anita i Piotr przyznają, że podczas podróży przygód im nie brakowało. Na pewno w ich pamięci na długo zapadną liczne policyjne kontrole. - W Bamako w Mali policja przywitała nas w tradycyjny sposób: zatrzymano nas do kontroli i sprawdzono, że mamy źle zabezpieczony bagaż, ponieważ na miejscach przeznaczonych do siedzenia znajdują się torby, które mogłyby polecieć na nas w razie wypadku - wspomina bełchatowianin. - Zaproponowano nam mandat, ale policjant dodał, że obędzie się bez tego, jeśli damy mu do ręki od razu 5 tys. franków. Mieliśmy przy sobie tylko 1,5 tys. franków, czyli jakieś 9-10 zł. Facet się tym zadowolił i puścił nas wolno.

To nie był koniec policyjnych przygód. Po wjechaniu do Bamako w centrum zobaczyli kolejny posterunek policji. - Też nas próbowano zatrzymać, ale na szczęście udało nam się dosyć szybko zjechać ze skrzyżowania i uciec przed gwiżdżącym policjantem, który biegł za nami - dodaje pan Piotr. - To daje taką świadomość, że jeśli nie jesteś przygotowany pod kątem dokumentów, ale masz odpowiednią kwotę pieniędzy, to wszystko załatwisz. To pokazuje, że te kraje są bardzo skorumpowane - zaznacza jego partnerka.

Ogromne wrażenie zrobiło na nich także samo Wybrzeże Kości Słoniowej. Bełchatowianie tłumaczą, że to kraj wielu kontrastów: to ludzie bardzo bogaci i bardzo biedni; to świetne drogi i takie, którymi trudno dostać się z jednego miejsca do drugiego, to miejsca na wysokim poziomie i takie, które są na bakier z cywilizacją; to plaże czyste i bardzo zaniedbane i zaśmiecone.

W pierwszej galerii handlowej napotkanej po wielu godzinach podróżny chcieli zrobić zakupy i skorzystać z fastfoodowych barów. Ceny powaliły ich na kolana. - Myślisz sobie "Boże, wreszcie zrobisz normalne zakupy", wchodzisz tam i ceny po prostu cię zabijają - opowiada pani Anita. - Okazało się, że kanapka z frytkami i jakimś napojem kosztowała 6 tys. franków, czyli jakieś 35-38 zł. Najpierw myśleliśmy, że to tylko w tym lokalu, ale okazało się, że wszędzie były podobne ceny. Butelka wody gazowanej kosztowała tysiąc franków, czyli 6,5 zł, kilogram cytryn albo pomidorów - 3 tys. franków czyli ok. 20 zł. Przy czym na targu za takie rzeczy płaci się 10 razy mniej - dodaje Piotr.

Poczciwy polonez, którym podróżuje para jest dobrze wyposażony - ma specjalną nadstawkę, dzięki której można spać na jego dachu. Para zabrała też specjalną przyczepkę, która jest i kuchnią, i szafą. Mają też specjalną turystyczną pralkę. Samochód spisuje się dobrze, choć zdarzają się problemy. Udało się go naprawić dzięki internetowi i pomocy ludzi z Polski. - Przedwczoraj mieli awarię, która unieruchomiła nas praktycznie na dobę. - Rozkręciłem kilka rzeczy w samochodzie i nawiązałem kontakt z internetową grupą miłośników samochodów FSO. Zapytałem bardziej doświadczonych o radę, co się może dziać z naszym autem. Po konsultacjach, które trwały ładnych parę godzin, udało się dojść do tego, że zawiodła kostka stacyjki.

Bełchatowianie przyznają, że ta podróż nauczyła ich pokory. - Nasz światopogląd zmienił się. Już nigdy nie będziemy narzekać na Polskę. Cieszymy się na samą myśl, że za jakiś miesiąc, albo dwa wrócimy do Polski. Będziemy mogli żyć w spokoju, korzystać z elektryczności, bieżącej wody i miejskiego ogrzewania. To są takie rzeczy, których używa się codziennie, a których się nie docenia. Nawet to, że pralka stoi w domu i można sobie zrobić w niej pranie, albo wyspać się w wygodnym łóżku. Tutaj ludzie bardzo długo nie doświadczą, za wyjątkiem tych obrzydliwie bogatych.

(Fot. Facebook.com/TrapezoweWojaze)
Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką