Logo Radio Łódź

Wybuch w mieszkaniu na łódzkich Bałutach. Zatrzymano podejrzanego

Łódzka policja zatrzymała 39-letniego mężczyznę odpowiedzialnego za piątkową eksplozję w jednym z mieszkań przy ul. Przemysłowej w Łodzi. Rano mężczyzna zostanie przesłuchany, usłyszy prokuratorskie zarzuty i może trafić do aresztu.

(Fot. Michał Różycki)

39-latek skonstruował ładunek pirotechniczny, którego wybuch ranił czterech funkcjonariuszy. Dwoje policjantów i dwóch strażaków trafiło do szpitali. Jeden z mundurowych jest w stanie ciężkim, doznał bardzo skomplikowanego urazu ręki, a także wzroku, ale jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. - Bierzemy pod uwagę zarzucenie mu przestępstw związanych ze spowodowaniem niebezpieczeństwa powszechnego, produkcją materiałów wybuchowych i wreszcie łączących się z doprowadzeniem do powstania obrażeń ciała u interweniujących funkcjonariuszy - wyjaśnia Krzysztof Kopania, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Łodzi. 

Wczoraj wieczorem policjanci i strażacy weszli do mieszkania przy ul. Przemysłowej. Wezwali ich sąsiedzi jednej z lokatorek, która wzywała pomocy. Kobieta doznała urazu ortopedycznego, dlatego nie była w stanie samodzielnie podnieść się i otworzyć drzwi. Na miejsce natychmiast wezwano służby medyczne. Funkcjonariusze do przyjazdu karetki udzielili pomocy kobiecie, a także podjęli próbę odnalezienia jej dokumentów. W pewnym momencie policjant dotknął pojemnika, który eksplodował.

- Wszystko wskazuje na to, że w szklanym pojemniku znajdowały się pocisku śrutowe wymieszane z łatwopalną substancją - wyjaśnia Krzysztof Kopania z łódzkiej prokuratury. - Była tam także zatknięta zapałka.

Na miejscu natychmiast wyznaczono strefę ochronną i ewakuowano ok. 30 mieszkańców bloku. W budynku odcięto również dopływ gazu i energii elektrycznej, a na miejsce wezwano policyjnych pirotechników. W tym samym czasie rozpoczęły się ustalenia, czy kobieta mieszkała sama oraz jaka substancja eksplodowała w dłoni funkcjonariusza. Prowadzone na miejscu działania pozwoliły na wstępne zidentyfikowanie przyczyn eksplozji.

Okazało się, że w pojemniku znajdowały się śruty do tzw. wiatrówek, które wypełnione były substancją chemiczną. W momencie wystrzelenia takiego pocisku z broni pneumatycznej i dotarcia do celu oprócz przestrzeliny następował także efekt błyskowy. Z niewiadomych przyczyn doszło do eksplozji tych substancji podczas kontaktu z dłonią funkcjonariusza.

Na miejscu policjanci przeprowadzili szczegółowe oględziny i zabezpieczyli w mieszkaniu jeszcze kilka pudełek ze wspomnianym śrutem. W trakcie, gdy trwały czynności procesowe z udziałem prokuratora, kryminalni ustalili, kto mógł być wytwórcą nielegalnych materiałów. Tuż przed północą namierzyli podejrzewanego w jednym z mieszkań na terenie Śródmieścia.

(Fot. Radosław Wilczek)

Policjanci zabezpieczyli w mieszkaniu kobiety jeszcze 50 pojemników zawierających śrut. Skonstruował je 39-letni syn starszej kobiety. Miał to robić w celach zarobkowych. - Zajmowało się on działalnością polegającą na swego rodzaju udoskonalaniu pocisków śrutowych, dodawał do nich substancji wybuchowych - zaznacza Krzysztof Kopania. - Nie wykluczamy, że tak zmodyfikowane pociski były następnie wykorzystywane przez myśliwych, aby dodawać poszczególnym wystrzałom dodatkowych efektów świetlnych i dźwiękowych.

Śledczy cały czas zbierają dowody. Krzysztof Kopania zaznacza, że przed podjęciem dalszych decyzji konieczne jest uzyskanie dodatkowej opinii fizykochemicznej oraz wstępne określenie skutków zdrowotnych powstałych u pokrzywdzonych. Zatrzymanemu mężczyźnie może grozić nawet 12 lat więzienia.

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką