Logo Radio Łódź

Jerzy Kropiwnicki: Najwyższy czas na zmiany w nazwach ulic

Zmiana nazewnictwa - w ocenie byłego Prezydenta Łodzi - to sposób na odcięcie się od poprzedniego systemu.

(Fot. Radio Łódź)

Jerzy Kropiwnicki podkreślił, że zmiany takich nazw jak Gwardii Ludowej czy Przodowników Pracy są konieczne. - Problemem jest tylko fakt, że mieszkańcy się przyzwyczaili. Warto jednak podkreślić, że ulice i place powinny mieć godnych patronów, wartych upamiętnienia.

Jerzy Kropiwnicki nie rozumie sprzeciwu wobec nazwania placu Zwycięstwa imieniem prezydenta Lecha Kaczyńskiego. W Łodzi patronami głównych ulic są osoby mniej zasłużone dla Polski. Gabriel Narutowicz, był prezydentem raptem przez niecałe 10 dni, a ma swoje ulice i place. O ile bardziej zasłużony dla Polski był prezydent Kaczyński, działacz opozycji antykomunistycznej. 

Plac Zwycięstwa w Łodzi ma nosić imię Lecha Kaczyńskiego od 1 stycznia. Co prawda radni PO już zapowiedzieli, że będą chcieli przeprowadzić konsultacje społeczne i zapytać łodzian, czy chcą zmienić tę nazwę, ale posłowie wczoraj przegłosowali nowelizację ustawy dekomunizacyjnej, która ma takie rozwiązanie uniemożliwić. 

CZYTAJ: 28 ulic w Łodzi zmieni nazwę. Powstanie plac Lecha Kaczyńskiego i ulica Johna Wayne'a 

Były Prezydent Łodzi, Jerzy Kropiwnicki podkreślał na antenie Radia Łódź, że na terenie dawnego poligonu na Brusie nie powinna pojawić się żadna zabudowa. Taki warunek postawiło wojsko, sprzedając teren miastu 9 lat temu, z dużą bonifikatą. - Oznacza to, że teren powinien służyć mieszkańcom jako miejsce rekreacji.

Jak dodaje Jerzy Kropiwnicki na terenie dawnego Brusa wciąż prawdopodobnie nie odnaleziono wszystkich masowych grobów łodzian, którzy zostali zabici przez Niemców, a później komunistyczny Urząd Bezpieczeństwa. Dlatego przed jakimikolwiek planami najpierw powinno się zakończyć prace archeologiczne. - Nie wyobrażam sobie, żeby znów można było budować bloki mieszkalne na grobach, tak jak zrobiono to na starym cmentarzu żydowskim.

W Łodzi wciąż trwa dyskusja nad sposobem zagospodarowania dawnego poligonu. Władze Łodzi chcą 10% terenu przeznaczyć na zabudowę rezydencjonalną, a za pieniądze ze sprzedaży działek uporządkować resztę. Zabudowy z kolei nie chce część mieszkańców i polityków Prawa i Sprawiedliwości.

Posłuchaj :

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką