Logo Radio Łódź

Ludzie boją się tam mieszkać. Co dalej z kamienicą przy ul. Wólczańskiej w Łodzi? [ZDJĘCIA]

Lokatorzy mówią, że to najbardziej zaniedbany i niebezpieczny budynek w mieście. Ludzie boją się tam mieszkać, ponieważ kamienicę trzeba podpierać drewnianymi stemplami i spinać stalowymi prętami.

(Fot. Sebastian Szwajkowski)

Kamienica właśnie poddawana jest po raz kolejny takim zabiegom, ponieważ ponownie pękają ściany. A zarządca przekonuje lokatorów, że nie stać go na kapitalny remont.

Stan budynku wciąż się pogarsza, co widać po nowych pęknięciach ścian. Mieszkańcy narzekają też na koszt utrzymania, który jest porównywalny do opłat w blokach. Przy czym warunki życia w ich kamienicy są o wiele gorsze. - Nie mamy ciepłej wody, mieszkania są zagrzybione, w dodatku korzystamy ze wspólnej toalety na piętrze - mówi jedna z lokatorek.

Zarządca nieruchomości przy ul. Wólczańskiej 43 twierdzi, że pieniądze z czynszu nie wystarczają na remont budynku. - Wzmacniamy konstrukcję zgodnie z projektem uprawnionego do tego budowniczego i zatwierdzonym w formie pozwoleniem na budowę. Trudno na razie liczyć na inne zmiany - mówi Maciej Niewiadomski. - Mówiąc o tym, że mieszkańcy płacą czynsz taki jak w bloku, jest to - delikatnie rzecz biorąc - niedopowiedzenie. Ci państwo, zgodnie z ustawą o ochronie praw lokatorów, płacą czynsz w wysokości 3 procent wartości odtworzeniowej rocznie i to jest górne ograniczenie czynszu wynikające z ustawy. Być może z ich punktu widzenia jest on wysoki, ale z punktu widzenia właściciela - stanowczo za niski.

(Fot. Sebastian Szwajkowski)

Kamienica należy do trzech spadkobierców przedwojennych właścicieli, którzy przejęli budynek kilka lat temu. Według mieszkańców, właściciele nigdy go nawet nie widzieli. Mieszkają w Izraelu i administrują nieruchomością jedynie za pośrednictwem zarządcy. Mieszkańcy kamienicy przy Wólczańskiej 43 zamierzają złożyć zawiadomienie do prokuratury dotyczące działań zarządcy.

Łódzki adwokat Piotr Kaszewiak uważa, że sytuacja z budynkiem przypomina proceder wyłudzania kamienic. - O ile nigdy nie jesteśmy w stanie powiedzieć, czy mamy do czynienia z czyimiś złymi intencjami, to w oparciu o własny zdrowy rozsądek powinniśmy zastanowić się, czy patrząc na spiętrzenie pewnych zdarzeń, nie można przypuszczać, że ktoś może działać intencjonalnie, za złym zamiarem.

Działania tzw. czyścicieli kamienic polegają na tym, że nieruchomość, która jest zwykle w niezłym stanie nagle popada w ruinę.

Mieszkańcy kamienicy raczej nie mogą liczyć na mieszkania zastępcze na czas remontu, ponieważ zabezpieczony podporami budynek nie stanowi bezpośredniego zagrożenia.

Powiatowy Inspektorat Budowlany jest zdziwiony, że interweniujemy w sprawie budynku, który został zabezpieczony przed zawaleniem. W Łodzi jest wiele prywatnych kamienic, w których pomimo nakazu remontu nie wykonywane są żadne prace, a mieszkają tam ludzie.

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką