Logo Radio Łódź

Odroczono proces prezydent Łodzi Hanny Zdanowskiej

Przed sądem rejonowym Łódź-Śródmieście w piątek 17 listopada rozpoczął się proces prezydent miasta Hanny Zdanowskiej. Na pierwszej rozprawie zdecydowano jednak o jego odroczeniu. Prokuratura Okręgowa w Gorzowie Wielkopolskim oskarża prezydent Łodzi o poświadczenie nieprawdy w dokumentach, co miało pozwolić jej partnerowi na uzyskanie 200 tysięcy złotych kredytu.

(Fot. Sebastian Szwajkowski)

Prezydent Łodzi nie usłyszała wyroku, bo proces w jej sprawie został odroczony. Hanna Zdanowska jest oskarżona o poświadczenie nieprawdy w dokumentach, co pozwoliło jej partnerowi, Włodzimierzowi G. uzyskać 200 tysięcy złotych kredytu na zakup jej mieszkania. Chodzi o poświadczenie, że Hanna Zdanowska otrzymała od swojego partnera 50 tysięcy złotych, co miało stanowić podstawę otrzymania kredytu.

Zdaniem prokuratury, nigdy nie dostała tych pieniędzy. Hanna Zdanowska wyjaśniała przed sądem, że otrzymała od swojego partnera 50 tysięcy złotych, ale nie w postaci gotówki, tylko nakładów jakie poniósł na wcześniejszy remont jej mieszkania. - Cały czas to powtarzam, fizycznie, w sensie gotówki bądź przelewu pieniądze nie były przekazane. Były one przekazane w postaci nakładów na mieszkanie i rozliczenia tych nakładów - wyjaśnia Hanna Zdanowska.

Z kolei Włodzimierz G. zeznał, że Hanna Zdanowska mogła podpisać dokument stwierdzający, że otrzymała pieniądze in blanco, nie będąc tego świadoma. Prokurator z Gorzowa Wielkopolskiego Mariusz Ząbkowski nie chciał komentować tych słów. Zdaniem adwokata oskarżonych, mecenasa Bartosza Tiutiunika tego, że tak rzeczywiście było nie da się wykluczyć. - Tu nikt jednoznacznie nie stawia tezy, że Hanna Zdanowska podpisała dokument in blanco, ale dopuszcza taką możliwość. Zwróćmy uwagę, że mówimy o sytuacji z 2008 roku - tłumaczy mecenas.

Proces odroczono ponieważ w sądzie nie stawił się jeden ze świadków. To pracownica banku, który miał udzielać kredytu partnerowi Hanny Zdanowskiej. Sąd rozważy, czy zdecyduje się na telekonferencję, by przesłuchać tego świadka, który nie mieszka w Łodzi, czy być może poprosi o pomoc inny właściwy do tego sąd. Na razie nie wiadomo, kiedy proces zostanie wznowiony.

Prezydent Hanna Zdanowska jeszcze przed wejściem na salę sądową podkreślała, że jest niewinna. - Raz jeszcze powtarzam, że nie czuję się winna, nic złego nie zrobiłam. Wierzę w niezależność sądów i wierzę, że sąd we właściwy sposób to rozpatrzy - mówiła prezydent Łodzi.

Za poświadczenie nieprawdy w dokumentach może grozić nawet do 5 lat pozbawienia wolności. Jeśli jednak Hanna Zdanowska zostanie skazana prawomocnym wyrokiem nie będzie mogła również ubiegać się o fotel prezydenta Łodzi w kolejnych wyborach.

Posłuchaj relacji i dowiedz się więcej: 

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką