Logo Radio Łódź

Młodzi strażnicy sprawdzą stan Serca Łodzi

Strażnicy Dzwonu - wielowyznaniowa grupa dzieci wraz rodzicami wejdzie dziś na wieżę Bazyliki Archikatedralnej w Łodzi, by jak co roku dokonać tak zwanej inspekcji dzwonu zwanego "Sercem Łodzi".

(Fot. wikipedia.com)

Dbamy w ten sposób o przekazywanie z pokolenia na pokolenie, tradycji i historii wielokulturowego miasta. - Kiedy nowy dzwon, Serce Łodzi, wracał na swoje miejsce, wybrano również chrzestnych dzwonu z kościoła katolickiego, luterańskiego, prawosławnego i Gminy Wyznaniowej Żydowskiej. Dzieci, które są strażnikami, też z tych kościołów i gminy pochodzą - mówi opiekun grupy, historyk i łódzki przewodnik Piotr Machlański.

Pierwszy dzwon, któremu nadano imię „Zygmunt”, został odlany 14 maja 1911 r. Powstał dzięki ofiarności łodzian, którzy na jego powstanie przekazywali nie tylko pieniądze, ale też przedmioty pierścionki, zegarki, łańcuszki i  inne  przedmioty wykonane ze srebra, miedzi, mosiądzu, cyny.

Dzwon ważył 4,5 tony, i mierzył 2 m. W czasie II wojny światowej został wywieziony przez hitlerowców na teren III Rzeszy i prawdopodobnie przetopiony. Po 100 latach znów wrócił do Łodzi.

Ustanowiono 60 strażników dzwonu, do których zadań będzie należało obrócenie dzwonu o 60 stopni w 2072 r. Dzięki takiemu zabiegowi, co 60 lat, zachowa piękne brzmienie przez stulecia. Strażnicy będą też co roku sprawdzać stan dzwonu. 

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką