Logo Radio Łódź

Mieszkańcy łódzkiego osiedla nie chcą już w sąsiedztwie noclegowni dla bezdomnych

Mieszkańcy łódzkiego osiedla Stoki mają już dosyć bezdomnych grasujących w ich okolicy. Po tym jak doszło do ataków siekierą na przechodniów i zdemolowania sklepu spożywczego, rozpoczęto zbiórkę podpisów pod apelem do władz Łodzi o likwidację znajdującej się na Stokach noclegowni.

(Fot. Piotr Krysztofiak)

- Problemy z bezdomnymi nasiliły się po przekształceniu schroniska w noclegownię - mówi Mariusz Książszczyk z profilu "Stoki Łódź". - W dzień nie mogą tam być, bo są wypraszani i są tutaj na osiedlu i to wszystko się tutaj przenosi - wszystkie awantury. W Parku Zaruskiego już się praktycznie nie usiądzie, bo wszystkie ławki, w części zachodniej są okupowane przez osoby bezdomne, które nie mogą przebywać w noclegowni. Tam sobie robią libacje, tam piją - dodaje.

Mieszkańcy także zauważają, że Stoki przestały być spokojnym osiedlem. - Po prostu została złamana, taka niepisana społeczna zgoda. Noclegownia nikomu nie przeszkadzała, dopóki zachowanie tych, którzy w niej przebywają, było właściwe. Tam jeden już śpi. Tutaj kiedyś tak nie było, a teraz nie można do parku pójść - mówią rozgoryczeni.

 Podpisy zbierane są w różnych punktach osiedla, między innymi w sklepach spożywczych. Apel ma trafić do urzędu w przyszłym tygodniu.

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką