Logo Radio Łódź

Piątek dniem strajku kierowców i motorniczych MPK?

Związki zawodowe w Łódzkim Przedsiębiorstwie Komunikacyjnym zapowiedziały na najbliższy piątek Strajk Ostrzegawczy. Kierowcy i motorniczowie domagają się podwyżek.

(Fot. Sebastian Szwajkowski)

Do strajku dojdzie, jeśli we wtorek (12 września) związki zawodowe nie dojdą do porozumienia z zarządem spółki w sprawie podwyżek. Mają to być rozmowy ostatniej szansy. - W tej chwili chcieliśmy złotówkę na godzinę więcej od 1 września i dwa procent do premii regulaminowej oraz kolejną złotówkę od 1 stycznia. Pan prezes na to się nie zgodził. On cały czas lobbuje za daniem pieniędzy do premii, ale dla nas podstawą jest stawka - mówi Stanisław Zuchmański, jeden ze związkowców.

Wiadomo, że MPK pieniędzy na podwyżki nie ma. Prezes spółki Zbigniew Papierski zaproponował do końca roki premie w wysokości 150 złotych, a od nowego roku wzrost stawki godzinowej o 70 groszy. Dyrektor biura prezydenta Łodzi, Tomasz Piotrowski, zapowiedział, że jeśli dojdzie do strajku władze Łodzi będą dążyły do przyspieszenia procesu restrukturyzacji w spółce. - Wierzymy w zdrowy rozsądek związkowców i, że nie chcą oni robić problemów zwykłym łodzianom oraz chcą porządnie wykonywać swoją pracę. Przypomnę, że średni zarobek kierowców MPK to ponad 4,5 tysiąca złotych. Spytajmy się teraz kasjerki w markecie, czy są to duże pieniądze. Nam się wydaje, że są one godziwe. Owszem, rozmawiajmy o podwyżkach, ale nie dzisiaj, bo teraz nie stać nas na nie - nie ukrywa Piotrowski.

Jeśli dojdzie do strajku ostrzegawczego w piątek, to między godzinami 4 a 6 na swoje trasy nie wyjadą autobusy i tramwaje.

SZCZECINIANIN

Popieram w pełni Związki i pracowników w Łodzi. walczcie dalej. W Szczecinie się udało Związki wywalczyły podwyżki w 3 turach. Od marca 110 złotych, od września 110 złotych i od stycznia 150 złotych.

W trójmieście tak samo jak w łodzi ale w innych miastach potrzebna jest porządna szeroka miotła.
Trzeba pozbyć się tych, którzy nic nie robią i generują koszty. A będzie to niestety 30% każdego zakładu.

2300-2400 na rękę ? to na polskie warunki bardzo dobre zarobki . Ludzie zarabiają przeciętnie 1600 - 1700 zł na rękę więc nie rozumiem w czym rzecz. Kto ucierpi najbardziej ? właśnie Ci najbiedniejsi , którzy pracują za 1600 zł i muszą kupować coraz droższe bilety i migawki. Dla mnie to skandal i chamstwo domagać się podwyżek

PANIE PAPIERSKI WYSTARCZY ZAŻĄDAĆ OD MIASTA 1 zł WIĘCEJ ZA WOZOKILOMETR I SPRAWY NIE BĘDZIE. PROSZĘ NIE STRASZYĆ ZWOLNIENIAMI BO TERAZ JEST MAŁO LUDZI DO PRACY, A PO ZWOLNIENIACH FIRMA MOŻE STANĄĆ. MAM NADZIEJĘ ŻE WRESZCIE ZWIĄZKI ZAWODOWE I PRACOWNICY SIĘ NIE PODDADZĄ. POPIERAMY TO POSUNIĘCIE ...

ja pracujac 168 godzin zarabiam w mpk Łódź 2300-2400 do ręki wiec nie wiem o czym mowi zarzad. ktoś dobrze napisal niech przyjedzie telewizja i zajmie się ta sprawa. wiadomo ze pasazerowie nie sa winni i ze oni najbardziej to odczuja ale skoro zarzad chce dac mega podwyzke w wysokosci 70gr to nie bedzie innego wyjscia

Gość Marek

Wykonuję dokładnie tą samą pracę.Koledzy i koleżanki macie słuszną rację.Mam nadzieję że w Gdańsku wezmą z Was przykład.✌

Pasazerowie nie sa niczemu winni, dlatego tez kilka pojazdow pojawi sie na trasach aby nie pozostawic Łodzian na lodzie.... taki protest natomiast musi stac sie odczuwalny aby w konconcu platformowa grupa rzadzaca tez w mpk zrozumiala, ze pracownicy mpk to ludzie! Nie roboty... poza tym kiedy p. Zdanowaska dala zarzadowi mpk 900 zl podwyzki jakos p. Papierski nie protestowal i mimo ze wiedzial czym to grozi przyjal. Teraz pracownicy wg niego zarabiaja duzo? No ludzie!

Zawarłam umowę w postaci tzw. migawki. Zapłaciłam "z góry", a teraz w perspektywie mam piątek " z buta", albo taxi. Kto zapłaci za kurs?
Wiem, że p.kierowcy i motorniczy mają ciężką pracę, ale czemu są winni pasażerowie?

No właśnie już się jedenprzekonany znalazł co twierdzi że ,,strajkują ci co mają najwięcej.

Kłamca kłamcę kłamcą pogania. Pracuję już w łódzkim mpk kilkanaście lat i nigdy nie udało mi się zarobić więcej niż 3100, 3200 przy długim miesiącu. Wszyscy wiedzą że to nie prawda, więc dlaczego na to pozwalają. Wystarczyłoby zaprosić tv Łódź czy tv TOYA i pokazać kilkanaście przypadkowych pasków z wynagrodzeniami szeregowych prowadzących i wszyscy dowiedzieliby się jakie pieniądze są przelewane na konta pracowników MPK. To jest chamska próba nastawienia społeczeństwa łódzkiego przeciwko prowadzącym pojazdy mpk.

Zawsze strajkują ci co mają najwięcej.

kicha

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką