Logo Radio Łódź

Kolejny atak terrorystyczny w Hiszpanii

Do ataku doszło w nocy w nadmorskim kurorcie Cambrils w Katalonii. Sprawcy również posłużyli się samochodem, którym wjechali w grupę osób. Rannych zostało siedem osób, w tym jeden policjant. Funkcjonariusze zastrzelili czterech zamachowców, a ciężko ranili jednego, który zmarł później w szpitalu.

Do kolejnego zamachu doszło w nocy w nadmorskim kurorcie Cambrils. Sprawcy również posłużyli się samochodem, którym wjechali w grupę osób. Rannych zostało siedem osób. Policja zabiła 5 zamachowców. Kataloński minister spraw wewnętrznych Joaquim Forn powiedział, że konieczne jest ustalenie ich tożsamości oraz siatki powiązań.
Hiszpańskie służby poinformowały, że wśród zabitych i rannych są osoby co najmniej 18 narodowości. Między innymi: Holandii, Węgier, Rumunii, Włoch i Weneuzeli. MSZ w Warszawie poinformowało, że "hiszpańskie władze dotychczas nie potwierdziły, by ucierpieli polscy obywatele".

Cambrils znajduje się kilkadziesiąt kilometrów na południe od Barcelony, gdzie wczoraj na deptaku w centrum miasta na ulicy La Rambla furgonetka wjechała w tłum ludzi, zabijając co najmniej 13 osób, a raniąc około stu. Hiszpańskie władze twierdzą, że za atakiem w Barcelonie stoi komórka złożona z 8 terrorystów. Grupa miała też planować zamach z użyciem butli gazowej. 

 

 Godz: 23:25

Rośnie liczba ofiar zamachu w Barcelonie. Jak informuje katalońska policja, zginęło 13 osób, a ponad 100 jest rannych. Władze ostrzegają, że liczba ofiar śmiertelnych może wzrosnąć.

Policja informuje również, że doszło do wybuchu w jednym z domów w Katalonii i zdarzenie to ma związek z atakiem w Barcelonie. W eksplozji jedna osoba zginęła. Policja podkreśla, że w Barcelonie doszło do zamachu terrorystycznego, którego celem było zabicie jak największej liczby osób.

Dwóch sprawców zatrzymanych - jeden to Marokańczyk, drugi pochodzi z Melilli - hiszpańskiej enklawy na północnym wybrzeżu Afryki. Żaden z nich nie był jednak kierowcą furgonetki, która wjechała w ludzi. Policja potwierdziła, że funkcjonariusze zastrzelili mężczyznę, który potrącił samochodem dwóch policjantów na posterunku drogowym. W tej chwili nie wiadomo, czy miał on związki z zamachowcami.

Godz: 22:16

Tak zwane "Państwo Islamskie" twierdzi, że to ono stoi za zamachem w Barcelonie. Według katalońskich władz, zginęło w nim 12 osób, a 80 zostało rannych.

Zatrzymanych zostało dwóch sprawców zamachu. Pod Barceloną znaleziono ciało trzeciego mężczyzny związanego z zamachem. Wcześniej potrącił on samochodem dwóch policjantów na posterunku drogowym. Funkcjonariusze oddali strzały. Nie wiadomo, czy mężczyzna odebrał sobie życie, czy został śmiertelnie postrzelony.

Według telewizji RTVE, jeden z zatrzymanych to Driss Oukabir, który pochodzi z Marsylii, ale mieszka w katalońskiej Gironie. Wcześniej informowano, że to on wypożyczył furgonetkę w jednej z miejscowości pod Barceloną.

Według katalońskiej policji, zostały uruchomione procedury obowiązujące w przypadku ataku terrorystycznego, nie można jednak powiedzieć, jaki był motyw sprawców.

Do zamachu doszło ok. godz. 17 w centrum Barcelony, na ulicy La Rambla, pełnej o tej porze roku turystów. Doszło do wybuchu paniki, ludzie szukali schronienia w barach, restauracjach i sklepach. Później dopiero byli ewakuowani przez policję. Taksówkarze za darmo odwozili ich do domów. Jedno ze stowarzyszeń turystycznych zaoferowało noclegi w hotelach tym, którzy nie mogą się dostać do miejsc, gdzie się zatrzymali ze względu na policyjne blokady.

Polski Konsulat Generalny w Barcelonie pozostaje w kontakcie w miejscowymi władzami hiszpańskimi. MSZ informuje, że obecnie brak szczegółów, co do obywatelstwa poszkodowanych. Resort uruchomił specjalną infolinię 22 523 86 04. MSZ apeluje do Polaków przebywających w Barcelonie, by poinformowali najbliższych, jeżeli są bezpieczni.

Hiszpańska rodzina królewska potępiła atak. - Nie pozwolimy się sterroryzować przestępcom - poinformowali na Twitterze jej członkowie. Premier Hiszpanii Mariano Rajoy powiedział, że zrobi wszystko, aby wzmocnić bezpieczeństwo i aresztować napastników. Także Islamskie Centrum Kultury w Madrycie potępiło atak.

Światowi przywódcy składają kondolencje rodzinom ofiar zamachu w Barcelonie, potępiają atak i zapewniają, że są gotowi pomóc Hiszpanii. Odpowiednie oświadczenia złożyli: przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk, przewodniczący Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker, a także kanclerz Niemiec Angela Merkel, prezydent Francji Emmanuel Macron oraz premier Wielkiej Brytanii Theresa May i prezydent Rosji Władimir Putin.

Z kolei papież Franciszek modli się za ofiary zamachu i pragnie wyrazić solidarność z całym narodem hiszpańskim, szczególnie z rannymi oraz rodzinami ofiar - poinformował rzecznik prasowy Watykanu.

Do największego zamachu w Hiszpanii doszło w 2004 roku, w pociągach podmiejskich pod Madrytem. W eksplozjach zginęło ponad 190 osób, rannych co najmniej dwa tysiące.

Godz: 21:33

Hiszpańska rodzina królewska potępiła atak w Barcelonie. - Nie pozwolimy się sterroryzować przestępcom - poinformowali na Twitterze jej członkowie. Premier Hiszpanii Mariano Rajoy powiedział, że zrobi wszystko, aby wzmocnić bezpieczeństwo i aresztować napastników.

W zamachu w Barcelonie zginęło 12 osób, a około 80 zostało rannych. Są to wstępne dane, ponieważ wielu rannych odniosło ciężkie obrażenia. Katalońska policja poinformowała, że zatrzymała dwóch mężczyzn w związku z atakiem terrorystycznym w Barcelonie.

Godz: 20:32

Minister spraw wewnętrznych Katalonii Joaquim Forn poinformował, że w zamachu w Barcelonie zginęło 13 osób, a około 50 zostało rannych. Podkreślił, że są to wstępne dane ponieważ wielu rannych odniosło ciężkie obrażenia.

Katalońska policja poinformowała, że zatrzymała jednego z mężczyzn w związku z atakiem terrorystycznym w Barcelonie. Według telewizji RTVE, zatrzymany to Driss Oukabir, który pochodzi z Marsylii, ale mieszka w katalońskiej Gironie [czyt.: Hironie]. Wcześniej informowano, że to on wypożyczył furgonetkę w jednej z miejscowości pod Barceloną.

Drugi z mężczyzn, jak twierdzi portal gazety "La Vanguardia", został zastrzelony przy próbie zatrzymania przez policję. W czasie incydentu ranni zostali policjanci.

Według katalońskiej policji, zostały uruchomione procedury obowiązujące w przypadku ataku terrorystycznego, nie można jednak powiedzieć, jaki był motyw kierowcy furgonetki.

Służby porządkowe odgrodziły teren, gdzie doszło do incydentu. Ewakuowano pobliskie bary, restauracje i sklepy. Poproszono by mieszkańcy nie wychodzili z domów. Zamknięto pobliskie stacje metra. Ci którzy schronili się w sklepach i barach są wyprowadzani z centrum miasta. Taksówkarze za darmo odwożą ich do domów. Jedno ze stowarzyszeń turystycznych zaoferowało noclegi w hotelach tym, którzy nie mogą się dostać do miejsc, gdzie się zatrzymali ze względu na policyjne blokady.

Polski Konsulat Generalny w Barcelonie pozostaje w kontakcie w miejscowymi władzami hiszpańskimi. MSZ informuje, że obecnie brak szczegółów co do obywatelstwa poszkodowanych.

Godz: 19:25

Katalońska policja poinformowała, że traktuje wydarzenia w Barcelonie jak zamach terrorystyczny. Wbrew wcześniejszym nieoficjalnym informacjom o nawet kilkunastu zabitych, oficjalnie potwierdzono śmierć tylko 1 osoby. 32 zostały ranne, w tym 10 poważnie. 

Godz: 18:53

Lokalne media podają różne informacje, co do liczby zabitych - mówiąc o 10, a także 13. Policja potwierdza jedynie, że są zabici i ranni, nie wymienia jednak ich liczby. Funkcjonariusze policji mają dowód osobisty jednego z napastników - wynika z niego, że pochodził z Melilii, hiszpańskiej enklawy w Maroku. Polski Konsulat Generalny w Barcelonie pozostaje w kontakcie w miejscowymi władzami hiszpańskimi. MSZ informuje, że obecnie brak szczegółów co do obywatelstwa poszkodowanych. 

Godz: 18:46

Według katalońskiej policji, zostały uruchomione procedury obowiązujące w przypadku ataku terrorystycznego, nie można jednak powiedzieć, jaki był motyw kierowcy furgonetki. Jeden ze sprawców ma być otoczony w pobliskim barze szybkiej obsługi. Z kolei miejscowe media informują o dwóch uzbrojonych mężczyznach w jednej z restauracji. 

Godz: 18:42

Carles Puigdemont prezydent Generalitatu - rządu katalońskiego wzywa mieszkańców Barcelony do maksymalnej ostrożności. Taki apel zamieścił na swoim profili w serwisie Twitter. Generelitat poinformował, że weryfikuje informacje o ataku. Generalna Dyrekcja Ochrony Ludności prosi mieszkańców, aby komunikowali się z bliskimi za pomocą portali społecznościowych, aby odciążyć sieci telefoniczne.

Godz: 18:22

Według nieoficjalnych informacji, 2 osoby zginęły, co najmniej 20 zostało rannych. 

Policja - wbrew wcześniejszym informacjom - potwierdza, że był to zamach terrorystyczny. Lokalne media informują, że dwóch uzbrojonych mężczyzn zabarykadowało się w jednej z restauracji.

Służby porządkowe odgrodziły teren, gdzie doszło do incydentu. Ewakuowano pobliskie bary, restauracje i sklepy. Poproszono by mieszkańcy nie wychodzili z domów. Zamknięto pobliskie stacje metra.

IAR

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką