Logo Radio Łódź

Tragedia w Suszku. Nie żyją dwie harcerki z Łódzkiego

W nocy z piątku na sobotę (12 sierpnia) zginęły dwie nastolatki z Łódzkiego w wieku 12 i 13 lat, a kilkadziesiąt osób zostało rannych.

(Fot. Anna Groblińska )

Tragedia na obozie 

To bilans nawałnicy, jaka przeszła nad Pomorzem i Kujawami. Harcerze byli na obozie, a na ich namioty spadły konary drzew. Straż pożarna przed godziną 8.00 dotarła do obozu i rozpoczęła jego ewakuację. Przez kilka godzin około 140 uczestników wyprawy było odciętych od świata przez hektary powalonych drzew.

Dzieci wypoczywały na obozie harcerskim pod okiem instruktorów. Ranni zostali przetransportowani do szpitali, a pozostali uczestnicy zostali przetransportowani do szkoły w Nowej Cerkwii koło Chojnic.

Mama jednej z harcerek, które brały udział w obozie mówi, że nie ma kontaktu z córką. - Rozmawiałam z innymi rodzicami, ale brakuje informacji - dodaje. - Wiemy, że dostali suche ubrania, jedzenie, ale przemokli. Uciekali z tego lasu nawet bez butów. 

Spośród 155 uczestników obozu do Łodzi wróci około stu osób. - Cześć z nich przebywa w szpitalach- mówi rzecznik Wojewody Łódzkiego Dagmara Zalewska. W sumie 37 osobom udzielono dziś pomocy medycznej. 12 osób jest wciąż hospitalizowanych, pozostałe zostały wypisane i wróciły bądź wracają do domu.

Wsparcie dla uczestników obozu 

Na hasło "Dzieci z Suszka" poza kolejnością udzielana będzie pomoc psychologiczna dla uczestników obozu harcerskiego w Suszku i ich rodziców. Szczegółowe informacje pod numerem telefonu: 42 71 55 777. 

Wszystkie osoby, które potrzebują pomocy mogą ją uzyskać w Poradni Zdrowia Psychicznego dla Dzieci i Dorosłych szpitala im. Babińskiego przy ul. Aleksandrowskiej 159 w Łodzi. 

Posłuchaj rozmowy z Małgorzatą Błażewicz - matką nastolatka, który był na obozie: 

Posłuchaj rozmowy z kierownik Wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego Dorotą Gajewską: 

Rzecznik Łódzkiego ZHR Grzegorz Bielawski: 

Rozkaz Specjalny 1/2017
Człowiek jest bezradny wobec potęgi i sił natury. Z pokorą stajemy wobec tego faktu w momentach dla nas najboleśniejszych. Stawiamy sobie pytanie – czy mogliśmy uczynić coś jeszcze, aby tego uniknąć, aby temu zapobiec?
Nie potrafimy też zrozumieć jaki Boży Plan przewidział takie wydarzenie, ale pokładamy w Bogu nadzieję i ufamy, że mamy w Nim oparcie i znajdziemy u Niego tak potrzebne dziś pocieszenie. Wierzymy, że wezwanych do siebie otoczył blaskiem i ciepłem Najwyższego.
Wobec tragicznych wydarzeń na obozie drużyn z Okręgu Łódzkiego w Suszku składam rodzinom i najbliższym zmarłych Druhen najszczersze kondolencje. Składam także, w imieniu Związku Harcerstwa Rzeczypospolitej, kondolencje rodzinom wszystkich ofiar tragicznych nawałnic z ostatnich godzin.
Zarządzam miesięczną żałobę we wszystkich jednostkach Związku Harcerstwa Rzeczypospolitej.
Dziękuję harcerkom i harcerzom oraz instruktorkom i instruktorom, którzy na wezwanie pomocy stawili się na służbę.
Dziękuję służbom państwowym za ofiarną pomoc.
Dziękuję wszystkim naszym przyjaciołom za słowa wsparcia i gotowości do pomocy płynące do nas z wielu stron.
Czuwaj!
Przewodniczący Związku Harcerstwa Rzeczypospolitej
hm. Grzegorz Nowik HR

Kondolencje od ZHP

Związek Harcerstwa Polskiego złożył kondolencje dla druhen, druhów, harcerzy i instruktorów. 

Naczelnik i przewodniczący ZHP podkreślają, że zaistniała sytuacja "napełnia ich smutkiem i żalem". W komunikacje dodają również, że "wciąż trudno uwierzyć, iż jest to prawda. Ciężko jest żegnać swoich wychowanków, których życie zostało przerwane tragicznym zdarzeniem. Harcerzy, z którymi kilka godzin wcześniej siedziało się przy ognisku".

Związek deklaruje również pomoc dla uczestników obozu, jak i rodzin ofiar - w tych trudnych chwilach.

Harcerze z Pabianic o wydarzeniach 

30 kilometrów od Suszku w Kopernicy, w Stanicy Hufca ZHP Pabianice tej samej nocy, stacjonowała grupa 30 osób, tzw. kwaterka harcerska.

Wszyscy, byli do rana, uwięzieni w lesie. - Nie mieliśmy jak stąd wyjechać. Musieliśmy ciąć drzewa i usuwać je z drogi - mówi Ewelina Jench-Ciemnoczołowska. 

Harcerzom z Pabianic nic się nie stało, ale las w ich okolicy został kompletnie zniszczony. (J.Czekalski) 

30-letni mężczyzna zginął przygnieciony drzewem w miejscowości Swornegacie. W miejscowości Konarzyny życie straciła kobieta - w efekcie uszkodzenia budynku. Wszystkie śmiertelne przypadki wydarzyły się w powiecie chojnickim.

W sumie w nawałnicach, które w nocy przeszły nad Polską, zginęło pięć osób, a 36 zostało rannych.

Nawałnice w Polsce 

Silny wiatr i ulewy dotknęły Pomorze, Kujawy, Wielkopolskę i Dolny Śląsk. Blisko pół miliona odbiorców w całym kraju pozostaje bez prądu. 

W całym kraju straż pożarna interweniowała 6 tysięcy razy. Najczęstszymi przyczynami wezwań były zerwane dachy oraz zatarasowane przez drzewa drogi.

Ostrzeżenia przed burzami obowiązują dla 6 województw: warmińsko-mazurskiego, łódzkiego, świętokrzyskiego, małopolskiego, podlaskiego i podkarpackiego.

Wojewoda Łódzki powołał sztab kryzysowy i uruchomił specjalną infolinię, pod którą można uzyskać informacje na temat poszkodowanych. Urzędnicy proszą, aby korzystały z niej jedynie osoby najbliższe: 42 664 10 53. W województwie pomorskim informacje można uzyskać również pod numerem 987.

/IAR

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką