Logo Radio Łódź

"Fontanna to nie basen". Kontrowersje wokół nieczynnych urządzeń w Sieradzu

Wciąż nie działają sieradzkie fontanny, wyłączone przed weekendem ze względu na wysokie temperatury i zagrożenie epidemiologiczne. Sanepid zapewnia jednak, że woda wkrótce popłynie i będzie bezpieczniejsza.

(Fot. Marzena Grzelak-Plewińska)

Decyzję o wyłączeniu głównej fontanny na sieradzkim Rynku i mniejszych w obrębie Starego Miasta, podjęto po profilaktycznym badaniu wody, które nie wypadło dobrze, wyjaśnia kierownik działu epidemiologicznego sieradzkiego sanepidu, Małgorzata Wojdyn. By urządzenia znów zadziałały, Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji musi wypełnić kilka zaleceń. - Urządzenia zostaną wyczyszczone, wydezynfekowane, a świeżo dopuszczona woda musi być codziennie chlorowana - dodaje kierownik sanepidu. 

Współpraca z MPWiK-iem polega też na badaniu bakteriologicznym wody co dwa, trzy dni. W upał fontanny były dużą atrakcją, przekonują mieszkańcy, nie do końca przekonani argumentami o bezpieczeństwie. - Patrzę w telewizji i widzę te fontanny w polskich miastach, a u nasz - nic - żali się sieradzanka. Wiele osób traktuje fontannę jak basen, a nie temu one służą, dodaje mieszkaniec miasta. Kolejna osoba wypoczywająca na Ryku przekonuje, że to działania na wyrost, bo bakterie są wszędzie, a skoro jest tabliczka zakazująca kąpieli i picia wody z fontanny, to każdy wchodzi na własne ryzyko.

Sanepid zapewnia, że po oczyszczeniu, nie powinno już być przerw w działaniu urządzeń, nawet w czasie upałów.

(Fot. Marzena Grzelak-Plewińska)
×
Karę dziewięciu lat więzienia otrzymał kierowca, który pod Koluszkami potrącił dwie dziewczynki. Starsza, 10-letnia zginęła na miejscu, a młodsza, która była córką sprawcy, została ranna | Akt oskarżenia w sprawie łódzkiego posła Platformy Obywatelskiej Cezarego Grabarczyka dotyczy poświadczenia nieprawdy w dokumentacji o wydanie pozwolenia na broń, a także przekroczenie uprawnień w celu osiągnięcia osobistej korzyści | INTERWENCJA RADIA ŁÓDŹ. Opony i papa przysypywane ziemią? Kolejne odpady trafiają na nielegalne wysypisko w Dąbrówce. Mimo prokuratorskiego środka zapobiegawczego, tony śmieci nadal trafiają na nielegalne składowisko w Dąbrówce pod Zgierzem. Jak ujawnia reporter Radia Łódź, zamiast do utylizacji, na teren dawnej żwirowni wjeżdżają ciężarówki z odpadami komunalnymi i budowlanymi. Zasypywane ziemią mają być m.in. opony i papa
Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką