Logo Radio Łódź

Senat przyjął ustawę o Sądzie Najwyższym autorstwa posłów PiS

Za jej przyjęciem opowiedziało się 55 senatorów, przeciw było 23, a 2 się wstrzymało.

(Fot. Senat RP)

Marszałek Senatu Stanisław Karczewski powiedział tuż po głosowaniu, że kilkunastogodzinne obrady świadczą o tym, że każda ze stron mogła wypowiedzieć się na temat wprowadzanych zmian w sądownictwie. Wyraził nadzieję, że wprowadzane zmiany będą dobre dla Polski i Polaków. Stanisław Karczewski zapowiedział, że Prawo i Sprawiedliwość będzie teraz starało się przekonywać obywateli do słuszności tych zmian. Pytany o ewentualne weto Andrzeja Dudy zaznaczył, że również prezydent w swojej kampanii zapowiadał zmiany w sądownictwie.

Z kolei senator Platformy Obywatelskiej Bogdan Klich przekonywał, że prezydent powinien zawetować nie tylko ustawę o Sądzie Najwyższym, ale także przyjęte wcześniej o Krajowej Radzie Sądownictwa i ustroju sądów powszechnych. Dodał, że potrzebne są reformy sądownictwa, ale przeprowadzane nie w ten sposób. Wprowadzane przez PiS zmiany prowadzą do kontroli politycznej nad sądami. "W naszym przekonaniu jest to wielki krok wstecz" - zaznaczył.

Nocne głosowanie poprzedziła kilkunastogodzinna debata w Senacie. Na początku posiedzenia senator PO - Jan Rulewski przedstawił wniosek senatorów jego ugrupowania o odrzucenie ustawy w całości. Jego zdaniem, Polska zamienia się powoli w zakład karny. Podczas wystąpienia Jan Rulewski był ubrany we własny więzienny uniform - z czasów, gdy był więźniem PRL.

Z kolei senator PiS-u - Marek Pęk, w odpowiedzi na wniosek senatora Rulewskiego, stwierdził, że reforma wymiaru sprawiedliwości jest istotna, ponieważ - jego zdaniem - przywraca zrównoważony trójpodział władzy, która wzajemnie się kontroluje. Podkreślił również, że obecnie władza sądownicza w Polsce nie jest poddana żadnej kontroli.
Wiceminister sprawiedliwości Marcin Warchoł mówił zaś, że dzięki proponowanym reformom system będzie sprawiedliwszy i będzie działał sprawniej. Przekonywał również, że zmiany przywracają autorytet i społeczne zaufanie do wymiaru sprawiedliwości, a także, że nie naruszają Konstytucji.
W dalszej kolejności głos zabrał, między innymi, prezes Izby Karnej Sądu Najwyższego Stanisław Zabłocki, który krytycznie odniósł się do nowej ustawy. W jego ocenie, proponowana reforma to próba zniszczenia Sądu Najwyższego, pokazania w indywidualnych decyzjach, które osoby są niegodne, by orzekać. Mówił również, że obecni sędziowie Sądu Najwyższego nie są skompromitowani i nie można zarzucać im tego, co im się zarzuca.

Podobnego zdania był rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar. Jego zdaniem, polskie sądy wymagają reform. Zaznaczył jednak, że podczas procedowania i prac nad ustawą o Sądzie Najwyższym dochodzi do naruszenia standardów demokratycznych. "Reforma wymiaru sprawiedliwości będzie miała wpływ na życie zwykłych ludzi. To nie jest tylko problem polityków" - mówił rzecznik praw obywatelskich.

Głos zabierał także kilkukrotnie minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. Mówił on między innymi o konieczności powołania w ramach struktury Sądu Najwyższego Izby Dyscyplinarnej, dzięki której, jego zdaniem, będzie można usuwać z sądów "czarne owce". Przekonywał również, że rola ministra sprawiedliwości wskutek przyjętych przez Sejm poprawek została mocno ograniczona, a zwiększona została rola prezydenta. Szef resortu sprawiedliwości mówił również o tym, że proponowane zmiany wprowadzają element demokratyzacji w polskim sądownictwie. Minister Zbigniew Ziobro powiedział również, że "sprawny, profesjonalny, działający uczciwie wymiar sprawiedliwości jest marzeniem wielu Polaków". Dodał, że "polska konstrukcja sądownictwa jest skażona skrajnym korporacjonizmem, zwłaszcza w Sądzie Najwyższym".

Podczas debaty w Warszawie i innych miastach Polski odbyły się protesty w związku ze zmianami zaproponowanymi przez Prawo i Sprawiedliwość. Demonstranci domagali się przede wszystkim weta prezydenta Andrzeja Dudy wobec trzech ustaw reformujących polskie sądownictwo.  IAR

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką