Logo Radio Łódź

Cyberataki w Europie. W Polsce sztab kryzysowy

W godzinach popołudniowych, 27 czerwca, doszło do zmasowanego ataku hakerskiego, który swoim zasięgiem objął instytucje i korporacje w wielu krajach. Zaatakowane zostały między innymi firmy amerykańskie, brytyjskie, rosyjskie, duńskie, francuskie, hiszpańskie i indyjskie.

(Fot. domena publiczna, pixabay)

W związku z atakami cybernetycznymi w Europie i w Polsce - premier Beata Szydło zwołała Rządowy Zespół Zarządzania Kryzysowego, na jutro (28 czerwca), na godzinę 11.00 - poinformował na Twitterze rzecznik rządu, Rafał Bochenek.
Według portalu niebezpiecznik.pl - zaatakowane zostały nie tylko serwery na Ukrainie w USA, Wielkiej Brytanii, Rosji czy Danii - lecz także w Polsce. Hakerzy użyli wirusa Petya, który - zdaniem części ekspertów - może być trudniejszy do pokonania niż, wykorzystany w maju, podobny program Wannacry. Wirus szyfruje dane komputerów, a za ich odblokowanie - żąda 300 dolarów.

Najbardziej ucierpiała Ukraina, której władze twierdzą, że za ataki odpowiadają rosyjskie służby specjalne.
Pierwsze ataki dotknęły ukraińskich instytucji i przedsiębiorstw. Zaatakowane zostały systemy informatyczne obsługujące kijowskie lotnisko i metro, ukraińską kolej, banki, operatorów sieci energetycznych, dostawców telekomunikacji i internetu. Wirus komputerowy zaatakował również całą sieć Rady Ministrów. Bankomaty przestały działać, a banki zamroziły przelewy. Zaatakowany został też system monitoringu radiacyjnego w Czarnobylu. System został jednak przełączony w tym manualny i pracował poprawie. Nieczynna elektrownia atomowa w Czarnobylu po ponad 30 latach od katastrofy nadal jest źródłem zagrożenia. Do specjalnego wydziału policji zwróciło się około 200 firm prywatnych, państwowych oraz instytucji.
Ukraińskie władze jednoznacznie wskazały na rosyjski ślad w ataku cybernetycznym. Sekretarz Rady Bezpieczeństwa i Obrony Ołeksandr Turczynow powiązał atak z porannym zamachem na oficera wywiadu wojskowego, do którego doszło w Kijowie, dlatego Rada podjęła decyzję o podwyższeniu poziomu zagrożenia terrorystycznego w całym kraju.
Zdaniem części ekspertów, hakerzy używają wirusa o nazwie "Petya.A". Jest on podobny do programu "Wannacry", który w zeszłym miesiącu zablokował dane w kilkuset tysiącach komputerów w 150 krajach.
Ukraińskie władze zdecydowały o odłączeniu części komputerów od internetu. Wznowienie działania systemów może zająć kilka dni. Informatycy mają jednak trochę więcej czasu, ponieważ jutro na Ukrainie obchodzony jest Dzień Konstytucji, podczas którego wiele instytucji i firm nie pracuje.
W Rosji zaatakowany został gigant naftowy "Rosnieft" oraz firma hutnicza i wydobywcza Evraz. Rzecznik prasowy "Rosnieftu" oświadczył, że atak hakerski mógł mieć poważne konsekwencje, ale w porę został powstrzymany.

IAR

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką