Logo Radio Łódź

Tragiczny pożar wieżowca w Londynie

Są ofiary śmiertelne pożaru wieżowca w Londynie - podają władze. Londyńska straż pożarna poinformowała o "pewnej liczbie" ofiar, której nie może doprecyzować z powodu trwającej cały czas trudnej akcji ratunkowej.

Od wielu godzin londyńscy strażacy starają się opanować pożar wieżowca w zachodnim Londynie. Wciąż nie wiadomo, czy w 27-piętrowym budynku są ludzie którzy mogli zostać tam uwięzieni.
Świadkowie pożaru i ci którym udało się wyjść z wieżowca relacjonują brytyjskim mediom, że słychać było z wielu mieszkań wołanie o pomoc. Jedna z osób mówiła telewizji Sky News, że gdy okazało się że wybuchł pożar, o czym dowiedziała się przed 1 -szą w nocy, klatka schodowa już była pokryta dymem. Są także świadkowie mówiący o osobach wyskakujących przez okna. Nie podano jednak dotąd oficjalnie, czy w budynku są uwięzione osoby.

(Fot. Londyn, pixabay.com, pixabay.com)

Służby medyczne informują, że 30 rannych przewieziono do pięciu szpitali. Według danych londyńskiej policji, poszkodowani mają "obrażenia rożnego rodzaju".
Niebezpieczeństwo stanowią spore ilości gruzu spadające z budynku, wciąż ogarniętego pożarem. Wieżowiec na Latimer Road zbudowano w latach 70-tych. Znajduje się w robotniczej dzielnicy, w północnym Kensington. Ma 120 mieszkań.

W akcji gaśniczej bierze udział co najmniej 200 strażaków, którzy dysponują 40 specjalistycznymi wozami. Gaszącym ogień trudno jest jednak dotrzeć do wyższych pięter wieżowca. Nad zachodnim Londynem unosi się słup czarnego dymu. Lokalne władze poinformowały, że w pobliżu zorganizowano kilka centrów pomocy dla tych, którym udało się uratować.

W pobliżu płonącego budynku zgromadziło się wielu ludzi - mieszkańców, którym udało się ewakuować, sąsiadów i gapiów. Z relacji niektórych osób wynika, że w pierwszych godzinach tłum ludzi sprawiał, że służbom ratunkowym trudno było dotrzeć na miejsce.

BBCnews/SkyNews/IAR 

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką