Logo Radio Łódź

Komunijna niespodzianka. Głodni goście wzywają policję

W menu uroczystego obiadu zorganizowanego w restauracji pod Bełchatowem znalazł się zimny rosół i przypalone mięso. Posiłków nie wystarczyło dla wszystkich gości. Zabrakło też miejsc przy stole.

(Fot. Monika Gosławska)

Przyjęcia komunijne w lokalu zamówiło pięć rodzin. Cztery z nich, wraz z gośćmi, opuściły restaurację i zorganizowały przyjęcia w domach. Do lokalu wezwały policję podejrzewając, że nieudolna i chaotyczna praca kelnerów oraz kucharzy mogła być spowodowana spożyciem przez nich alkoholu. - To była jedna wielka katastrofa - mówią o zorganizowanym przyjęciu. - Na posiłki trzeba było czekać godzinami, jedzenie było zimne, nie osolone, nie dla wszystkich wystarczyło mięsa. Na stole ustawiono resztki ciast z poprzedniego przyjęcia - opowiadają zażenowani goście. Dodają, że sprawa może trafić do sądu. 

- To jednorazowa wpadka - zapewnia menedżer restauracji, Mieszko Kudaj. - Goście zaczęli się niecierpliwić, przyszli do szefa kuchni i wywiązała się kłótnia. Zamiast wydawania posiłków trwała dyskusja - tłumaczy. Zaprzecza też, by pracownicy znajdowali się pod wpływem alkoholu. - Policja przyjechała i niczego nie stwierdziła. Ja zostałem przebadany i wyszło 00 - dodaje. 

Pozostali pracownicy, według informacji uzyskanych przez naszą reporterkę, nie zostali przebadani na zawartość alkoholu, ponieważ policja nie dostrzegła takiej konieczności.

Posłuchaj relacji:

Czy ktos może wczoraj byl na komuni w Turmocie?? Załoga podobno wymieniona to może wszystko bylo ok?

Wszyscy mowia o obiedzie byl pozno i zimny ale na stolach tez nie bylo ani jednej zimej przystawki ani jedej siedzielismy przy pustym stole procz talerzy i resztek ciasta nie bylo nic doslownie nic nie wyrobil sie ani z obiadem ani z zakaskami po prostu przykro jedna wielka klapa

Serdecznie pozdrawiam menadżera który wszystko ma dosłownie w d***e słysząc po wywiadzie z nim...PORAŻKA TOTALNA...JESZCZE NA ŚWIECIE CZEGOŚ TAKIEGO NIE BYŁO... ŻENADAAA

Kucharza nie można obwiniać ?! Był pod wpływem środķów odurzających które zapewne sam zażył a kelnerzy jak napisała poniższa osoba nie miał co robić bo było ich za mało i to jest powód by się naćpać ?! Ludzie chyba nie wiedzą co się dokładnie stało...

Kucharza nie można obwiniac bo był sam jedyny to kelnerzy nie wiedzieli co maja robić personel niewykfalifikowany jedzenie bylo samaczne wszystko na świeżo nie odgrzewane

Zgadzam się z Przedmowczynia. Byłam także gościem tego lokalu. TRAGEDIA!! Totalny brak organizacji. Obsługa na zerowym poziomie, wzięta niewiadomo skąd. To nie jest przesada, tak było... I na pewno rodzice nie wyolbrzymiaja problemu.

Byłam jako gość na jednej z komunii. Szanowni Państwo, to co tam się działo w zakresie świadczenia usług gastronomicznych było tak niespotykane, i tak beznadziejne, że do dziś trudno mi w to uwierzyć. Nie dziwię się więc, że są osoby, którym wydaje się, że cała sprawa jest wyolbrzymiona. Naprawdę nie jest. Raczej łagodnie podana. Dobre komentarza na pewno nie pochodzą od ówcześnie obecnych w tym lokalu.

dla rodzicow satysfakcja bo dla ich dzieci jedna wielka porazka myslicie ze to imieniny ktore mozna za rok tym dzieciom i co roku wyprawiac porazka tego co nic nie wie a sie wypowiada

Nagonka na wszystkich i wszystko.Brak kultury ze strony gości.Rozgłos dający satysfakcję rodzicą.Porażka wszystkich.

To nie kucharz tylko Partacz!!!

To nie Szef kuchni tylko partapacz

W Bełchatowie jest sporo lokalow gastronomicznych ale gdzie mozna dobrze zjesc mozna na palcach policzyć

Byłam tam na kilku imprezach na przestrzeni kilku lat i zawsze było na wysokim poziomie. Niestety w kwietniu (nasza impreza) cos sie zmieniło. Obsługa-jedna kelnerka która nie dawała rady. A posiłki skromnie i nie na czas. Ostatnie danie- zaproponowano że nam nie wydadzą tylko odliczą od kosztów, ale my głodni byliśmy i nalegalismy. okazało sie ze pan kucharz gdzieś zaginął i nie mozna było go znaleźć. Nie dostaliśmy wszystkiego co zamawialiśmy Szkoda. ...... bo naprawdę kiedyś tam było wszystko ok!!

Też byłem na tej komunii słuchajcie jeden szef który gotuje dla 200 osob to jest wyzwanie jego obowiazek jest stać w kuchni a nie biegać za kelnerami wspolczuje temu panu jak mozna po nim tak jezdzić ja byłem zadowolony ze smaku potraw. Kelnerow bylo za malo i stąd te opoznienia mam wrażenie ze te rodziny byli w zmowie żeby upokorzyć własciciela hotelu dziwne i podejrzane bylo to ze rodziny wyszly i odrazu mieli miejsca i jedzenie w innej knajpie czyżby podwoić standard komuni Panie Mariuszu jest pan fenomenalnym kucharzem napewno wroce na pana obiad z żoną życzę wytrwałosci w tej sytuacji ktora nie powinna mieć miejsca

ci co dostali jesc to pewnie po znajomosci bo reszta gosci nie miala tego szczescia

Szef kuchni wytrwale pracuje nad swoją opinią, brak słów.

"Też byłem na tej komunii słuchajcie jeden szef który gotuje dla 200 osob to jest wyzwanie jego obowiazek jest stać w kuchni a nie biegać za kelnerami wspolczuje temu panu jak mozna po nim tak jezdzić ja byłem zadowolony ze smaku potraw. Kelnerow bylo za malo i stąd te opoznienia mam wrażenie ze te rodziny byli w zmowie żeby upokorzyć własciciela hotelu dziwne i podejrzane bylo to ze rodziny wyszly i odrazu mieli miejsca i jedzenie w innej knajpie czyżby podwoić standard komuni Panie Mariuszu jest pan fenomenalnym kucharzem napewno wroce na pana obiad z żoną życzę wytrwałosci w tej sytuacji ktora nie powinna mieć miejsca"""

jeden obiad jest wstanie ugotowac ale wiecej to pokazal co potrafi

Też byłem na tej komunii słuchajcie jeden szef który gotuje dla 200 osob to jest wyzwanie jego obowiazek jest stać w kuchni a nie biegać za kelnerami wspolczuje temu panu jak mozna po nim tak jezdzić ja byłem zadowolony ze smaku potraw. Kelnerow bylo za malo i stąd te opoznienia mam wrażenie ze te rodziny byli w zmowie żeby upokorzyć własciciela hotelu dziwne i podejrzane bylo to ze rodziny wyszly i odrazu mieli miejsca i jedzenie w innej knajpie czyżby podwoić standard komuni Panie Mariuszu jest pan fenomenalnym kucharzem napewno wroce na pana obiad z żoną życzę wytrwałosci w tej sytuacji ktora nie powinna mieć miejsca

kelnerom sie zebralo ale oni nie byli wstanie ogarnac tego zamieszania ich kilku na tyle ludzi zawalil szef bo nie skapletowal zalogi a jedzenie to porazka moze inaczej wogole go nie bylo

nizadowolony gość

"bylismy zadowoleni... smaczne bardzo jedzenie poledwiczki w sosie borowikowym rewelacja ... fakt ze czekalismy dłuższa chwile nie zmienia faktu ze warto bylo , ale widzac to co pewne mamy robily jak sie zachowywaly przy swoich dzieciach krzyczac utrudniajac wydanie dan. Z kuchni kelnerzy zakreceni Masakra ;) moja Ciocie tez ponislo troche i zaczela sie udzielac, fakt nikt nie wiedzial co sie dzieje ale wydanie podobno jedzenia dla 200 osob to nie trwa 40min tylko wiecej. Dlatego siedzielismy spokojnie przygladajac sie z boku sytaucji wprost komicznej. Wszystko bylo swieze apetycznie wygladajace z przyjmnoscia jedlismy. Ale 2 krzyczace kobity buntujace wszystkich obecnych nie pozwalaly wszystkim pracowac;/ po co ta duma? Takze mimo wpadek kelnerow widac ze poczAtkujacych to jakos i świeżość dan zrekompensowala to czekanie i obsluge. W skali od 1-10 7,5 napewno Turmot jeszCze odwiedzimy. A afera ktora sie toczy to pod publike wszystko chciałbym sie mylic;/ ludzie cierpliwosci troche i wyruzumialosci... Turmot ... dzieki ze moje kubki smakowe oszaly ... powodzenia i nie poddawajcie sie Pozdrawiamy..."

Szef kuchni pracuje nad swoją opinia, załosne.

Gość komuni

Szef kuchni mimo obietnic i zapewniń, nie potrafił wydać kompletnych posiłków, przerosło go nawet pdanie ciepłego rosołu. Na moje uwagi odnośnie złej organizacji odpwiadał wulgarnie i agresywnie. Można było wyczuć od tego pana woń alkocholu. Jego lekceważące podejście do sprawy zmusiło mnie do przeniesienia komuni w inne miejsce. Kelnerzy mimo starań nie byli w stanie uratować imprezy.

tak tak o tym ze poginely wina i alkohole to sam widzialem jeden wielki szum i szukanie po innych stolach

Ta osoba co napisala p M to zdrajca z turmotu prawo do pracy navtakich stanowiskach maja ludzie mlodzi bystrzy i z nowościami kulinarnymi a nie stare ropuchy z lepkimi łapami

Turmot to jeden wielki wstyd brudne krzesla nie bylo ani jednej przystawki poginely wina alkohole ktore po wielkiej awanturze po 4 godzinach szukania znalazly sie gdzies na kuchni przy ziemniakach dzieci placzace ze sa glodne no takiej jazdy to jeszcze nie byla na szesc komuni czterech kelnerow a jeden to z paterami biegal po ciasto bo jak twierdzil szybciej bedzie tak bo nie ma talerzy na kuchni

Nowy szef kuchni pan M. To totalna porażka. Wcześniej takie sytuacje nie mialy tam miejsca.

Ooo... Teraz obudzili sie obrońcy Turmota... Śmiech na sali... Jakoś w innych lokalach tez było kilka komunii na raz i nikt tam nie czekał ponad 2 GODZINY na obiad.

Wezwala policje bo jesc nie dostala przecież oni nie dowiżą jedzenia ale pewnie sie śmiali z tego ale wstyd

Znam ta pania na zdjeciu bardzo konfliktowa osoba wielka dana a słoma wystaje

gość z komuni

Bylam na komuni jako gosc i byly przystawki ale jak głodomory wpadly to zniklo wszystko moze co niektóre rodziny powinny zamowić tira zeby swoim goscią dac jesc jak to sie mowi """ rano nie bedziemy jedli bo idziemy sie najesc za darmo ,""" i efekty sa trzeb a bylo ostrzec rodziny ze zamowiliscie skromnie i zeby zostawili innym a nie wstyd miec taką cholote Ja bylam zadowolona wszystko bylo super w smaku szef kuchnipierwsza klasa gorzej z obsluga taka skromna ekipa a reszta to chyba spala w pokojach bo sie pracować nie chcialo

Te wszystkie komentarze pisze jedna osoba ktora chce zaszkodzic szefowi jak i kucharzowi atmosfera w waszym hotel jest nie kolezeska świnie podkladacie ludziom co chca pracować kelnerzy nieroby do zwolnienia szybko dziadostwo i fałszerstwo a jedzenie w turmocie jest pyszne jadlam nie raz podobno jest nowy szef kuchni i bardzo zdolny mi smakowalo jeszcze jedno pani na barze to pracuje bo musi nieraz na obiad zajechaliśmy z meżem to wiecznie na telefonie siedzi dopuki nie skonczy rozmowy nie wstanie do klienta chyba nie wiedza ci ludzie jakie jest ich miejsce w pracy brak dyscypliny samowolka

My bylismy zadowoleni... smaczne bardzo jedzenie poledwiczki w sosie borowikowym rewelacja ... fakt ze czekalismy dłuższa chwile nie zmienia faktu ze warto bylo , ale widzac to co pewne mamy robily jak sie zachowywaly przy swoich dzieciach krzyczac utrudniajac wydanie dan. Z kuchni kelnerzy zakreceni Masakra ;) moja Ciocie tez ponislo troche i zaczela sie udzielac, fakt nikt nie wiedzial co sie dzieje ale wydanie podobno jedzenia dla 200 osob to nie trwa 40min tylko wiecej. Dlatego siedzielismy spokojnie przygladajac sie z boku sytaucji wprost komicznej. Wszystko bylo swieze apetycznie wygladajace z przyjmnoscia jedlismy. Ale 2 krzyczace kobity buntujace wszystkich obecnych nie pozwalaly wszystkim pracowac;/ po co ta duma? Takze mimo wpadek kelnerow widac ze poczAtkujacych to jakos i świeżość dan zrekompensowala to czekanie i obsluge. W skali od 1-10 7,5 napewno Turmot jeszCze odwiedzimy. A afera ktora sie toczy to pod publike wszystko chciałbym sie mylic;/ ludzie cierpliwosci troche i wyruzumialosci... Turmot ... dzieki ze moje kubki smakowe oszaly ... powodzenia i nie poddawajcie sie Pozdrawiamy...

My mielismy w centrum gastronomicznym KUBUS I bylo fantastycznie a współczuję tym rodzinom dzieci komunijnymi jednorazowa wpadka przegiecie

Najgorsze w tym wszystkim było zachowanie obsługi - szef kuchni i właściciel zachowywali się jak nieporadni chłopcy, a reszta jakby była z siebie zadowolona i nieźle ubawiona. Zero pokory. Rozumiem, że może brak im wyobraźni, aby przewidzieć biznesowe skutki działań, ale nie rozumiem braku choćby odrobiny skruchy wobec zepsucia komuś tak ważnego dnia. Przerosło ich nawet przyporządkowanie sali do nazwiska. A właściciel twierdzi, że to nie była katastrofa. Hm, daje do myślenia: Czyli w Zajeździe Turmot może być jeszcze gorzej:(
Aha, i żadnych faktur nie było, ani żadnych przekąsek. No i nigdy nie zapomnę tej brudnej zastawy szklanej - kelner stawia kieliszki ubrudzone szminką i nie widzi w tym nic złego. Zresztą podłoga, ściany, obrusy też były brudne. A na pusty stół zastawiony jedynie gorzką żołądkową zareagował ze śmiechem: "Dekoracja". Tak, żenada!

Zajazd Turmot Kluki

Jaka to restauracja?

Jestem w szoku czytając ten artykuł! Nie jedna imprezę tam sie zrobilo i wszystko było na najwyższym poziome.

To co wydarzyło się w niedzielę to totalna klapa. W sali przez nas zamówionej była inna komunia. Nas usadzono w jakimś pomieszczeniu gospodarczym, z brudnymi ścianami i obrusami. Nie mieliśmy krzeseł, tylko ławki ogrodowe, które były przynoszone kiedy goście czekali na obiad. Na stole stała jedynie jedna patera z kilkoma kawałkami ciasta i dwie wódki, której wcale nie zamawialiśmy. Na obiad czekaliśmy długo. Pierwsze danie to porażka. Drugie dostaliśmy koło godziny 14:30. najpierw dostaliśmy surówki, po jakiś 20 minutach mięsa, a po następnych 20 minutach ziemniaki.
Obsługa fatalna. Kelnerka zachowywała się jakby była pijana albo naćpana. Zamiast zbierać brudną talerze, zaczęła zabierać gościom czystą zastawę.
Był nawet problem żeby dali nam tort do domu. W kuchni było pusto, tak jakby nikt nic nie szykował. Odradzam wszystkim ten zajazd. Po prostu żenada!!

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką